Jak ustaliło OKO.press, sędzia Dariusz Łubowski z Sądu Okręgowego w Warszawie, który jako jedyny w stolicy wydawał ENA, złożył rezygnację z orzekania w tego typu sprawach. Nie ma jeszcze decyzji, czy to on będzie wydawał decyzję ws. ENA dla Zbigniewa Ziobry
Sędzia Dariusz Łubowski – na zdjęciu u góry – rezygnację z orzekania w sekcji międzynarodowej ds. karnych w Sądzie Okręgowym w Warszawie złożył w poniedziałek 16 lutego 2026 roku. To ta sekcja rozpoznaje wnioski o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania czy wnioski o ekstradycję. Rozpoznaje też wnioski z zagranicy o wydanie cudzoziemców.
Od 2018 roku w stołecznym sądzie okręgowym zajmował się tym tylko Łubowski, który był też kierownikiem tej jednoosobowej sekcji.
Jednak kilka dni temu prezeska sądu okręgowego Beata Najjar odwołała go ze stanowiska kierownika. Oficjalny powód to utrata zaufania prezeski i przewodniczącej VIII wydziału karnego – w tym wydziale jest sekcja – do sędziego Łubowskiego.
Kierownictwo sądu ma też zastrzeżenia do sposobu zarządzania sekcją. Wraz z odwołaniem ze stanowiska kierownika, prezeska sądu zdecydowała, że Łubowski tak jak pozostali sędziowie karni będzie rozpoznawał sprawy z aktem oskarżenia. Ustaliła, że będzie miał on 75 procent wpływu takich spraw.
Prezeska sądu podjęła też decyzję, że nowym kierownikiem sekcji będzie wieloletni i doświadczony sędzia Tomasz Grochowicz.
Sędzia Łubowski uznał jednak, że nie będzie z nim pracować i dlatego złożył teraz rezygnację z orzekania w tej sekcji. Co dalej? Jeszcze w poniedziałek 16 lutego Kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie – jest złożone z prezeski tego sądu i prezesów stołecznych sądów rejonowych – w trybie obiegowym przyjęło rezygnację Łubowskiego. I zdecydowało, że teraz będzie miał 100 procent przydziału spraw karnych, tak jak pozostali sędziowie karni.
Z kolei w środę 18 lutego Kolegium zdecyduje, czy będzie on kończył sprawy, które miał załatwić w sekcji. To kluczowa decyzja, bo Łubowski miał rozpoznać wniosek o wydanie ENA dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który przed zarzutami za aferę Funduszu Sprawiedliwości ukrywa się na Węgrzech. Czy ją rozpozna, będzie zależało od Kolegium. To sam sędzia wnioskował, by Kolegium zdecydowało, czy ma on kończyć sprawy w sekcji.
Z informacji OKO.press wynika, że władze sądu rozważają powiększenie tej sekcji o dwóch dodatkowych sędziów. Chodzi o to, by wnioski o ENA rozpoznawało więcej sędziów.
Z orzekania w ENA dla Ziobry wykluczyć sędziego Łubowskiego chce Prokuratura Krajowa, która złożyła wniosek o wydanie ENA. Do rozpoznania jej wniosku wyznaczono już sędzię, ale w poniedziałek 16 lutego 2026 roku obrońca Ziobry, adwokat Bartosz Lewandowski złożył wniosek o jej wyłączenie. I teraz wniosek obrońcy musi rozpoznać inny sędzia.
Niezależnie od ENA dla Ziobry na rozpoznanie w sekcji czeka jeszcze inny ważny wniosek Prokuratury Krajowej. Chodzi o wydanie nowego europejskiego nakazu dla byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Ten były zastępca Ziobry też ukrywa się na Węgrzech przed zarzutami za aferę Funduszu Sprawiedliwości.
Prokuratura musiała złożyć nowy wniosek, bo pierwsze ENA dla Romanowskiego uchylił w grudniu 2025 roku właśnie sędzia Łubowski. Zrobił to, choć sam je wcześniej wydał. Zdaniem Łubowskiego, skoro Romanowski dostał azyl na Węgrzech Orbána, to świadczy to o tym, że w Polsce może być prześladowany przez rząd Tuska. Dlatego uznał, że polityk PiS nie może być sprowadzony do Polski. Uchylając ENA stwierdził, że w Polsce panuje kryptodyktatura.
Od tego orzeczenia zaczęły się obecne problemy Łubowskiego. Bo pisząc o kryptodyktaturze Tuska i grożących Romanowskiemu w Polsce represjach, sędzia zdradził swoje poglądy polityczne. Stwierdził to w innym orzeczeniu Sąd Okręgowy w Warszawie, który na wniosek prokuratury wyłączył Łubowskiego z rozpoznania nowego wniosku o ENA dla Romanowskiego.
Dlatego teraz ten nowy wniosek ma rozpoznać sędzia Izabela Ledzion. Dostała sprawę w styczniu 2026 roku jako tzw. sędzia dyżurna, która zastępuje Łubowskiego pod jego nieobecność. Ledzion do dziś jednak nie podjęła decyzji. Ma wątpliwości, czy została prawidłowo wyznaczona do tej sprawy. Sędzia dyżurny rozpoznaje sprawy na dyżurze, a Ledzion nie zdążyła tego zrobić w czasie dyżuru.
Z naszych informacji wynika, że wiceprezeska Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych Aneta Obszyńska-Małocha uznała jednak, że sędzi Ledzion prawidłowo przyznano sprawę wniosku o ENA dla Romanowskiego.
Sędzia Łubowski dziś jest bohaterem prawicowych mediów. Na początku lutego 2026 roku był wysłuchany przez nielegalną neo-KRS. Skarżył się tam, że jest szykanowany i represjonowany w sądzie.
Łubowski sędzią jest od 30 lat. Ale ma małe doświadczenie jako tzw. sędzia liniowy w sądzeniu procesów karnych. Obecna zmiana będzie więc dla niego dużym wyzwaniem, bo będzie musiał szybko wdrożyć się w procesy karne, zwłaszcza te duże i skomplikowane.
Łubowski ma małe doświadczenie jako sędzia liniowy, bo krótko po nominacji sędziowskiej trafił na delegację do ministerstwa sprawiedliwości i był tam aż 16 lat (w latach 1997-2013). W związku ze swoją specjalizacją dużo jeździł po świecie. Zna kilka języków obcych, pełnił funkcje kierownicze. W międzyczasie został też powołany do sądu okręgowego.
Dopiero po odwołaniu z pracy na delegacji w ministerstwie trafił do sądu, ale długo nie orzekał jako sędzia liniowy. W 2018 roku został kierownikiem sekcji karnej ds. międzynarodowych i zajmował się tylko sprawami w tej sekcji. Przeważyła jego znajomość prawa międzynarodowego i języków obcych. Na kierownika sekcji powołała go ówczesna prezeska stołecznego sądu okręgowego Joanna Bitner, z nominacji resortu Ziobry.
Od stycznia 2019 roku Łubowski był także koordynatorem międzynarodowym ds. karnych i praw człowieka w tym sądzie.
Jako sędzia orzecznik Łubowski zmonopolizował orzecznictwo największego sądu polskiego w sprawach o ENA. Blokował realizację wniosków ENA wystawionych przez Niderlandy, o czym pisaliśmy w OKO.press. W 2020 roku odmówił wydania pary z Niderlandów, która uciekła do Polski z dzieckiem.
Sędzia Łubowski bezpardonowo zaatakował niderlandzkie sądy i rząd m.in. za utrudnianie walki z międzynarodową przestępczością i niszczenie wspólnoty prawa UE. Straszył „przerażającą eutanazją” i „patologiczną polityką. W tym czasie Niderlandy broniły praworządności w Polsce i rozważały – z powodu ograniczania niezależności sądów przez władzę PiS – niewykonywanie ENA z Polski.
Do retorsji wobec niderlandzkich sądów namawiał ówczesny prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski. Sędzia Łubowski w swoich orzeczeniach w sekcji atakował też systemy prawne Niemiec, czy Szwecji.
Kilka lat temu zgodził się też na wydanie do Chin członka zwalczanego przez tamtejsze władze duchowej organizacji Falung Gong. To jednak udało się zablokować prokuraturze.
Sędzia Łubowski w ostatnich latach brał udział w konferencjach rzeczników dyscyplinarnych Ziobry, na których był Piotr Schab. Jak pisała „Gazeta Wyborcza”, jako jeden z nielicznych uznawał, że blokada Marszu Niepodległości była nielegalna. Był też w 2022 roku w komisji egzaminacyjnej do zawodu sędziego, którą powołało ministerstwo sprawiedliwości. Wiceministrem był wówczas Romanowski.
W 2025 roku zrobiło się o nim głośno, gdy odmówił realizacji niemieckiego ENA i zablokował wydanie Ukraińca Wołodymyra Żurawlowa, którego Niemcy podejrzewają o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream. Łubowski orzekł, że w czasie wojny z Rosją, żaden Ukrainiec nie może być sądzony za działania wojskowe lub dywersyjne wobec tego kraju. Orzeczenie było sprawiedliwe.
Łubowski został bohaterem, ale na krótko. Potem pokazał konserwatywny i zaczepny styl, który prezentował w orzeczeniach uderzających w Szwecję, Niemcy i Niderlandy, które za władzy PiS broniły praworządności w Polsce.
Sądownictwo
Viktor Orban
Marcin Romanowski
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa
Beata Najjar
Dariusz Łubowski
Europejski Nakaz Aresztowania
Fundusz Sprawiedliwości
praworządność
rozliczenia PiS
Sąd Okręgowy w Warszawie
Tomasz Grochowicz
Węgry
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze