Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Wyborcza.plFot. Mateusz Skwarcz...

Sędzia Dariusz Łubowski – na zdjęciu u góry – został wyłączony ze sprawy wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w czwartek 19 lutego 2026 roku.

O wyłączenie sędziego wnioskowała Prokuratura Krajowa, która zarzuca mu, że może być on stronniczy. Bowiem w grudniu 2025 roku sędzia ujawnił swoje poglądy polityczne. Nazwał rząd Tuska krypto dyktaturą i uznał, że może on prześladować ludzi z obozu władzy PiS oraz że łamie Konstytucję i prawa człowieka.

Łubowski swoje poglądy ujawnił w orzeczeniu uchylającym ENA dla byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, który też zbiegł na Węgry. Obu politykom z byłej Suwerennej Polski prokuratura chce postawić szereg zarzutów za aferę Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski był bezpośrednio odpowiedzialny za Fundusz.

Sędzia Łubowski uchylając wtedy ENA oparł się na politycznej decyzji prorosyjskiego rządu Wiktora Orbána, który w grudniu 2024 roku udzielił azylu politycznego Romanowskiemu. Sędzia uznał, że skoro Węgry udzieliły azylu, to byłemu zastępcy Ziobry grożą w Polsce represje. Dlatego uchylił ENA, które sam wcześniej wydał.

Po jego decyzji Prokuratura Krajowa złożyła nowy wniosek o ENA dla Romanowskiego, ale od razu zażądała wyłączenia ze sprawy Łubowskiego. I w połowie stycznia 2026 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wyłączył go, uznając, że może być stronniczy. Bo pisząc o krypto dyktaturze rządu Tuska, ujawnił swoje poglądy polityczne.

Przeczytaj także:

To orzeczenie jest ważne, bo m.in. na nim Prokuratura Krajowa oparła kolejny wniosek o wyłączenie sędziego Łubowskiego z rozpoznania ENA dla Ziobry. Prokuratura zarzuciła, że znane jest już nastawienie sędziego do obecnego rządu i prokuratury. Więc może być on stronniczy.

I 19 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie podzielił te racje i wyłączył Łubowskiego również z rozpatrywania wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania dla ukrywającego się na Węgrzech Ziobry. To orzeczenie wydała sędzia Katarzyna Stasiów i zostało ono opublikowane na stronie sądu.

Sędzia uznała, że sprawy o ENA dla Ziobry i Romanowskiego są bliźniacze. Więc podobne są powody wyłączenia z nich Łubowskiego.

Sędzia Stasiów orzekła, że Łubowski uchylając w grudniu 2025 roku ENA dla Romanowskiego „nie rozważał podstaw prawnych swojej decyzji, lecz dokonał pozytywnej oceny władzy węgierskiej i negatywnej oceny władzy polskiej, w tym podlegającej jej Prokuratury Krajowej”.

I dalej: „Ocena ta (…) w odczuciu społecznym może budzić uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędziego i jego identycznego stosunku emocjonalnego do przeciwnych stron śledztwa”. To oznacza, że sędzia Stasiów orzekła, że Łubowski nie daje gwarancji równego traktowania prokuratury oraz Ziobry i jego obrońców.

Sędzia w uzasadnieniu orzeczenia podkreśliła, że „Wielu obywateli może nie uznać za w pełni obiektywną oceny [sędziego Łubowskiego – red.], że w grudniu 2025 roku w Polsce dochodziło do łamania przez władzę wykonawczą praw człowieka i wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego. A w grudniu 2024 roku, kiedy sąd [czyli ten sam sędzia Łubowski – red.] wydał ENA wobec Marcina Romanowskiego, taka sytuacja nie miała miejsca. A także, że władze węgierskie działają w dobrej wierze, a polskie w złej”.

Ponadto sędzia Stasiów wyłączając Łubowskiego, wytknęła mu, że uchylając ENA dla Romanowskiego zastosował wobec niego zasadę domniemania niewinności. A w przypadku ENA tej zasady się nie stosuje. Bo jest to swego rodzaju list gończy, który poprzedzony jest zgodą na tymczasowe aresztowanie i to wtedy sąd bada, czy zarzuty są uprawdopodobnione.

Sąd orzekł również, że duże wątpliwości co do obiektywizmu Łubowskiego może budzić jego interpretacja słów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Minister w grudniu 2025 roku mówił w Onecie tak: „To jest tchórzostwo. Rodzaj jakiejś zabawy pana Ziobry [który uciekł przed zarzutami na Węgry – red.], bo wielokrotnie mówił, że stanie z podniesioną przyłbicą, kreował się na szeryfa. Szeryf to ktoś, kto się nie boi zmierzyć. My mamy wolne media i wolne sądy, przestrzegamy procedur. Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego. Ale my stosujemy prawo i jego reguły”.

A sędzia Łubowski uchylając ENA dla Romanowskiego uznał, że Żurek powiedział, że opozycjoniści powinni być porywani i przewożeni w bagażniku.

Dlatego sędzia Stasiów orzekła, że Łubowski może być stronniczy i wyłączyła go z rozpoznania wniosku prokuratury o wydanie ENA dla Ziobry. Wniosek rozpozna teraz jeden z trzech sędziów z sekcji międzynarodowej ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie (będzie losowany).

Niezależnie od tego stołeczny sąd okręgowy wydał też nowe – drugie – ENA dla Marcina Romanowskiego. Stało się to 17 lutego 2026 roku. Sąd orzekł, że są przesłanki do jego ścigania na terenie UE. Bo nadal obowiązuje zgoda sądu na jego tymczasowe aresztowanie. Romanowski też się ukrywa na Węgrzech przed zarzutami prokuratury i utrudnia jej postępowanie.

Romanowski wyjechał na Węgry pod koniec 2024 roku, tuż przed decyzją sądu o jego tymczasowym aresztowaniu. Ziobro też dostał azyl na Węgrzech, w grudniu 2025 roku.

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i premier Węgier Wiktor Orbán. Fot. Z portalu X.

To koniec monopolu sędziego Łubowskiego w sprawach ENA w największym sądzie w Polsce

Przypomnijmy. Sędzia Dariusz Łubowski był jednym sędzią, który w Sądzie Okręgowym w Warszawie zajmował się obsługą wniosków międzynarodowych, dotyczących głównie ENA i wniosków o ekstradycję. Mocą decyzji prezeski sądu Joanny Bitner (z nominacji resortu) Ziobry, od 2018 roku Łubowski był kierownikiem jednoosobowej sekcji międzynawowej ds. karnych.

I jako sędzia orzecznik tylko on takie sprawy załatwiał. Wpływ na to miała jego specjalizacja w prawie międzynarodowym i znajomość kilku języków obcych. Łubowski krótko po nominacji na sędziego trafił do pracy na delegację do ministerstwa sprawiedliwości. I był tam 16 lat (w latach 1997-2013). Właśnie w ministerstwie zajmował się współpracą międzynarodową i często jeździł po świecie.

Do sądu wrócił w 2014 roku, a od 2018 roku zajmuje się tylko współpracą międzynarodową. Jako jedyny orzecznik w tych sprawach zmonopolizował orzecznictwo stołecznego sądu okręgowego w tego typu sprawach. A Łubowski w orzeczeniach krytykował systemy prawne Niderlandów, Niemiec, czy Szwecji. Czyli krajów, które za władzy PiS broniły praworządności w Polsce.

Problem z sekcją, którą kierował, pojawił się w grudniu 2025 roku. Bo nagle uchylając ENA dla Romanowskiego – które sam wydał w 2024 roku i później je modyfikował – ujawnił swoje poglądy polityczne. Stał się bohaterem prawicy i prawicowych mediów. Pojawił się jednak problem, kto w takich sprawach będzie orzekał, bo było pewne, że z tego powodu będą wnioski o jego wyłączenie.

Ponadto doszło do spięcia sędziego z kierownictwem VIII wydziału karnego, w którym jest sekcja i z prezeską sądu Beatą Najjar. Sędzia kwestionuje jej legalność. Kierownictwo wydziału i sądu ma zastrzeżenia do stylu zarządzania przez niego sekcją i utraciło do niego zaufanie. Łubowski na początku lutego został więc odwołany ze stanowiska kierownika sekcji, a nowym kierownikiem został sędzia Tomasz Grochowicz.

O odwołanie Łubowskiego wnioskowała przewodnicząca wydziału. Nadal jednak miał załatwiać w sekcji sprawy. Z tym że po odwołaniu z funkcji kierownika zwiększono jego zakres obowiązków. Łubowski tak jak pozostali liniowi sędziowie karni, miał też rozpoznawać sprawy karne z aktem oskarżenia. Ustalono mu 75 procent wpływu takich spraw.

Dla sędziego to problem, bo nie ma dużego doświadczenia w takich procesach. Wszak latami był na delegacji w resorcie sprawiedliwości, a od 8 lat zajmował się tylko ENA, czy wnioskami o ekstradycję.

Łubowski nie będzie jednak już załatwiał nowych wniosków o ENA. Bo w poniedziałek 16 lutego doszło do zwrotu akcji. Sędzia sam złożył rezygnację z orzekania w sekcji, oświadczając, że nie będzie współpracował z nowym kierownikiem Grochowiczem. A Kolegium Sądu Okręgowego ją przyjęło. I jednocześnie zmieniło zakres jego obowiązków, ustalając mu 100-procentowy wpływ spraw karnych.

Do rozwiązania pozostał problem, czy Łubowski ma skończyć przydzielone mu już w sekcji sprawy. W tym ENA dla Ziobry. Sędzia chciał, by zdecydowało o tym Kolegium Sądu. Ale w środę 18 lutego Kolegium uznało, że nie będzie wydawać żadnej decyzji. Bo może się tym zająć tylko wtedy, jeśli wystąpi o to sam sędzia. A ten formalnego wniosku nie złożył. To oznacza, że odchodząc z sekcji, ma skończyć zaczęte tu sprawy. Poza ENA dla Ziobry, z której został właśnie wyłączony.

15.10.2024 Warszawa , ulica Postepu 3 , Prokuratura Krajowa . Posel PiS Marcin Romanowski w drodze do Prokuratury Krajowej . Polityka wezwano w zwiazku ze sledztwem dotyczacym Funduszu Sprawiedliwosci . Prokuratorzy zamierzaja powtorzyc mu zarzuty i przesluchac go w charakterze podejrzanego . 
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Stoi po lewej. Za nim stoi jego obrońca, adwokat Bartosz Lewandowski. Fot. Robert Kowalewski/Agencja Wyborcza.p.
;
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze