O 18.15 Sejm starej kadencji odesłał do komisji drakoński projekt ustawy zakazującej edukacji seksualnej. 20 minut później przyjął uchwałę "potępiającą akty nienawiści antykatolickiej". Z uzasadnienia: "Katolicyzm i katolicy są ofiarami notorycznych prześladowań i wrogości". PO: "Uchwały Sejmu nie mogą wskazywać, którą grupę można obrażać, a której nie"

Dziś (16 października) Sejm starej kadencji przyjął kolejny w tym roku katolicki projekt. Posłowie zagłosowali uchwałą potępiającą „wszystkie akty nienawiści i pogardy antykatolickiej” i

wezwał „do ich potępienia wszystkie podmioty życia publicznego: państwa i organizacje międzynarodowe, władze publiczne i ośrodki opinii społecznej”.

Z uzasadnienia dowiadujemy się, że katolicy bez przerwy padają ofiarą prześladowań:

Wojciech Król z PO sprzeciwiał się przyjęciu uchwały: „Platforma Obywatelska sprzeciwia się wszelkim aktom nienawiści, także tym wobec katolików. Dlatego nie możemy wziąć udziału w głosowaniu. To by oznaczało, że inne formy nienawiści przez Wysoką Izbę są akceptowane. Uchwały Sejmu nie mogą dzielić Polaków, wskazywać, którą grupę można obrażać, a którą nie”.

Większość klubu PO-KO wyjęła karty do głosowania. Uchwałę poparło 282 posłów, przeciw było ośmiu, dziewięciu się wstrzymało.

Co ciekawe, za przyjęciem uchwały zagłosowało 11 posłów PO-KO, w tym m.in. Małgorzata Kidawa-Błońska. Przeciw byli m.in. Adam Szłapka i Katarzyna Lubnauer.

O debacie nad uchwałą w komisji pisaliśmy tutaj:

20 minut wcześniej PiS odesłał do komisji kuriozalny projekt zakazu edukacji seksualnej:

Nienawiść nienawiści nierówna

W lipcu 2019 r. podczas obrad komisji nad uchwałą poseł PiS Kazimierz Smoliński przekonywał: „Nie można porównywać napaści na księży katolickich, często w czasie pełnienia swojej służby liturgicznej, z napaściami na mniejszości seksualne, które mają miejsce tylko i wyłącznie… ostatni taki przypadek miał miejsce w Białymstoku. Proszę mi podać inne przypadki celowej napaści na osoby o innej orientacji seksualnej na ulicy czy gdziekolwiek indziej. Takich przypadków w mediach się nie podaje. Miały one miejsce tylko i wyłącznie podczas demonstrowania przez te mniejszości seksualne swoich… i nazywają to marszami równości”.


Proszę mi podać inne przypadki celowej napaści na osoby o innej orientacji seksualnej na ulicy czy gdziekolwiek indziej. Takich przypadków w mediach się nie podaje. Miały one miejsce tylko i wyłącznie podczas demonstrowania przez te mniejszości seksualne

Kazimierz Smoliński, Posiedzenie komisji sejmowej - 31/07/2019

Fot. Martyna Niecko / Agencja Gazeta


fałsz. Badania mówią, że osoby LGBT padają ofiarami przemocy znacznie częściej niż tylko podczas parad równości


Wypowiedź Kazimierza Smolińskiego jest nie tylko dyskryminująca wobec osób LGBT – poseł stwierdza, że napaści na księży nie można porównywać z napaścią na przedstawicieli mniejszości. W domyśle: napaść na księdza jest gorsza.

Smoliński mówi także nieprawdę w kwestii skali przemocy wobec osób LGBT. Według raportu KPH z 2016 roku „Średnio 3 na 10 osób LGBT doświadczyło przemocy fizycznej i/lub psychicznej w ciągu ostatnich pięciu lat. W skali roku osoby LGBT doświadczają przemocy 2 razy częściej od osób heteroseksualnych”.

Najpoważniejszym rodzajem przemocy, jakiej doświadczyli ankietowani, był atak fizyczny (27 proc.) oraz groźby takiego ataku (20 proc.) i wyzwiska (18 proc.).

Przestępstwa z nienawiści wobec osób LGBTQI najczęściej popełniane są w miejscach publicznych – 34 proc. ofiar wskazało je jako miejsce najpoważniejszego ataku – oraz w szkole i na uczelni 26 proc.

Prześladowany Kościół w Polsce?

Uchwała autorstwa posłów Kukiz’15 i posła niezrzeszonego Jana Klawitera brzmi w dzisiejszej Polsce absurdalnie – jakby katolicyzm był rzeczywiście w defensywie, a katolicy w niebezpieczeństwie.

Religia rzymskokatolicka jest obecna w szkołach, urzędach, ustawach i uchwałach, oraz wypowiedziach i czynach polityków – zarówno PiS, jak i opozycji. Nie ma wątpliwości, że skutecznie „bronią” pozycji katolicyzmu i Kościoła rzymskokatolickiego w każdej gminie, powiecie, województwie i państwie.


Nienawiść antykatolicka nie została do tej pory wprost potępiona, co samo w sobie stanowi wyraz pogardy antykatolickiej

Posłowie Kukiz'15, Projekt uchwały - 13/06/2019

Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta


fałsz. Fałsz. Rząd PiS, ale także opozycja potępia wszystkie przejawy nie tylko "nienawiści antykatolickiej" (cokolwiek przez to rozumiemy), ale także zwykłej krytyki


Oto kilka przykładów mówiących, że Kościół ma się w Polsce dobrze i że rządzący chronią go dostatecznie dobrze:

1. „Także i dzisiaj, kiedy mamy już inną sytuację, w dalszym ciągu Kościół jest jedynym depozytariuszem systemu wartości, które w Polsce jest powszechnie znany.

Kto podnosi rękę na Kościół, chce go zniszczyć, ten podnosi rękę na Polskę.

Ja jestem praktykującym katolikiem, ale gdybym nim nie był, mówiłbym to samo, bo to jest oczywistość. Kościoła trzeba bronić, to jest także obowiązek patriotyczny”, mówił Jarosław Kaczyński w maju  2019. Podobnych wypowiedzi podczas kampanii wyborczej było mnóstwo.

2. Za rozklejanie wizerunków Matki Boskiej w tęczowej aureoli Elżbieta Podleśna została zatrzymana o 06:00 we własnym mieszkaniu. Otrzymała zarzut znieważenia uczuć religijnych. Akcją chwalił się na Twitterze szef MSW Joachim Brudziński.

3. O obrazę uczuć religijnych można oskarżyć wszystkich, ale księdza już nie. Prokurator umorzył sprawę homofobicznego hasła przy Grobie Pańskim w płockim kościele. Na grobie obok haseł takich jak „nienawiść”, „agresja”, „zło” znalazły się określenia „LGBT” i „Gender”.

Jeden z wiernych uznał, że to profanuje Grób Pański i obraża jego uczucia religijne, ale prokurator uznał, że ksiądz katolik nie jest w stanie obrazić innego katolika. Więcej o tym tutaj:

4. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie transparentu z waginą na Marszu Równości w Gdańsku. Transparent miał przypominać Najświętszy Sakrament. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, która objęła wydarzenie patronatem i była na nim obecna, wydała oświadczenie: „Czuję głęboki dyskomfort od chwili, gdy zobaczyłam w internecie zdjęcia dokumentujące Państwa działanie. Czuję się tym urażona jako osoba wierząca. A jako prezydent miasta, obejmująca patronatem marsz czuję się oszukana”. W podobnym tonie wypowiedział się rezydent Sopotu Jacek Karnowski.

5. Nabożeństwo, które Szymon Niemiec odprawił podczas Parady Równości w Warszawie, zostało skrytykowane zarówno przez episkopat i PiS, jak i PO. „To skandaliczny przykład lewackiego braku szacunku dla tradycji. Chciałbym postawić sprawę jasno żądam od Rafała Trzaskowskiego, by wycofał swój patronat”, mówił Sebastian Kaleta z PiS. Rzecznik PO Jan Grabiec napisał: „Wymaga wyjaśnienia, jaki charakter miały te obrzędy. Osoby, które walczą o swoje prawa i szacunek, powinny doskonale rozumieć, że tak jak niedopuszczalne jest wyśmiewanie mniejszości, tak niedopuszczalne jest wyśmiewanie osób, które są przywiązane do swojej religii. Nie mieści mi się w głowie, by coś takiego mogło mieć miejsce”.

Więcej przykładów wspierania Kościoła przez władzę znajdziecie tutaj. Co jeszcze władze publiczne powinny zrobić, by w tej kwestii zadowolić posłów Kukiz’15?

  • Zobacz, że w Polsce teoretycznie jest rozdział Kościoła od państwa

    Art. 25 ust. 2 Konstytucji RP mówi: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę wyrażania ich w życiu publicznym”.

    Art. 1 Konkordatu mówi: „Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są – każde w swojej dziedzinie – niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego”.

W maju 2019 r. posłowie świętowali 40 rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i jednocześnie (w tej samej uchwale) 30. rocznicę częściowo wolnych wyborów. Do połowy czerwca wspomnienia papieża Polaka gościły w Sejmie już dwa razy: 11 czerwca minęło 20 lat od „wizyty Jego Świątobliwości Jana Pawła II w Sejmie i Senacie”, a 13 czerwca posłowie ustanowili 2020 rokiem Świętego Jana Pawła II.

Pilnujemy rozdziału Państwa od Kościoła.
Daj na tacę OKO.press.

Sekretarz redakcji OKO.press. Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych (m.in. Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek (m.in. PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W OKO.press pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim.


Komentarze

  1. Teraz pokazywanie środkowego palca w kierunku kościoła nabierze nowego znaczenia. Czy wytypowane są typy agresji niewerbalnej i odpowiednie do nich kary? Np. Złe spojrzenie na księdza – 5 lat więzienia, powiedzenie katolikowi że ewolucja to fakt – 10 lat więzienia, wyśmianie całego tego kato-narodowego burdelu – dożywocie.

  2. Nadszedł czas spłaty długów: PiS płaci za wsparcie w kampanii i podczas całej poprzedniej kadencji Sejmu. Do tego trzeba dołożyć ustawę o antyedukacji seksualnej i mamy komplet. Teraz też wiadomo, dlaczego nie było posiedzenia Sejmu w tej sprawie przed wyborami – spadłoby poparcie do PiSu.

    • A propos pracy w niedzielę: wprowadzono zakaz handlu w niedzielę i od razu widać to (słychać) w te święte dni. Kiedyś pracowało się koło domu w sobotę (koszenie trawnika, głośne prace – piła tarczowa, rąbanie drewna, szlifierka kątowa), teraz trzeba pojechać na zakupy. Do pracy pozostaje niedziela. U mnie we wsi słychać kosiarki i piły tarczowe w niedzielę – to już normalka. Mój sąsiad potrafi pracować na podwórzu szlifierką, głośno słuchając radio zaopatrzone w ryja, w niedzielę. W zasadzie to już norma. ;-(

    • Na poważnie: czy obejmując mandat poselski delikwent nie powinien podać informacji o przynależności do różnych organizacji? Przecież członkowie O(cto)pus Dei w naszym parlamencie realizują zadania postawione im przez hierarchów! To jawne działanie na szkodę własnego państwa!

      • Jerzy Grzegorkiewicz

        Ten temat, jak i ilościowa skala poparcia będąca skutkiem agitacji z ambon, to tabu. O tym nie należy mówić, to takie „niepolityczne”.

        Art. 13 Konstytucji zakazuje udziału we władzach państwa członkom organizacji, które utajniają swoich członków. Opus Dei do takich należy I co? I nic.

  3. Wlodzimierz Galant

    Tak to jest, gdy państwo staje się ideologiczne. Wtedy zamiast rzeczami konkretnymi i poważnymi, Sejm i inne najważniejsze organa państwa nie tylko zaczynają zajmować się totalnymi bzdetami, ale na dodatek ideologizują owe bzdety. Gdybyśmy mieli normalny kraj i parlament, to zamiast uchwały potępiającej akty nienawiści antykatolickiej, mielibyśmy ew. uchwałę potępiającą akty nienawiści skierowanej przeciwko mniejszościom takim jak np. LGBT itd. Ale ponieważ kraj pod rządami PiS jest już totalnie chory, więc – pośrednio – zamiast potępienia sprawców szerzącej się nienawiści wobec mniejszości, potępiamy te mniejszości. Państwo chroni autora słów o tęczowej zarazie i jego kolegów-pedofilów, zamiast wziąć w obronę "tęczową zarazę", na którą szczuje katolicka siła przewodnia i którą fizycznie już atakują tzw. narodowcy. Brak słów.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!