17 maja 2022

"To bydlak", "qtasina", "Amerykańce nas z mośkami wydupczyc chcą" - oto język sędziów z Kasty/Antykasty

Wyzwiska pod adresem niezależnych sędziów, "żarty" z Żydów, obelgi pod adresem "debili" nauczycieli, których część trzeba "wypierd..." - w takim stylu rozmawiali sędziowie z nowej KRS, rzecznicy dyscyplinarni i sędziowie z resortu sprawiedliwości [ŚLEDZTWO OKO.press I ONETU]

"Wszystkie ręce na pokład. Zakładać konta uśpione, na żony teściow, kochanki, rodzinę. Oni porusza wszystko. My też musimy, bo to ostateczna rozgrywka. I wtedy wygramy [pisownia oryginalna - red.]" - takie rady dawał sędzia Jakub Iwaniec kolegom z grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta na WhatsAppie. Inny członek tej grupy Konrad Wytrykowski, dziś w Izbie Dyscyplinarnej przy SN, o sędzim walczącym o niezależność sądów pisał "qtasina". A Jarosław Dudzicz z nowej Krajowej Rady Sądownictwa o Żydach pisał per "mośki".

"Kolejna polska patologia ZNP. Mega sfemonizowany zawód. Jak ja tych niedowartosciowanych debili nienawidziłem” - tak z kolei o nauczycielach pisał członek nowej KRS Dariusz Drajewicz. A Andrzej Skowron, sędzia pracujący dla delegacji w ministerstwie sprawiedliwości dodawał: „Większość społeczeństwa ich nie cierpi i przy dobrej narracji, można zagonić ich do roboty, a cześć wyp.......ć".

Do grupy Kasta/Antyksta - jej nazwa się zmieniała - według relacji skruszonego sędziego Arkadiusza Cichockiego, należało 24 prawników, głównie sędziów skupionych wokół Łukasza Piebiaka. To były wiceminister sprawiedliwości, który w sierpniu 2019 roku stracił stanowisko po wybuchu afery hejterskiej, którą ujawnił Onet.

Teraz OKO.press i Onet w ramach wspólnego śledztwa wracają do tamtej afery. W ostatnich tygodniach opublikowaliśmy sześć tekstów, w których ujawniliśmy nowe szczegóły sprawy. Ujawniliśmy też wszystkich członków grupy Kasta/Antykasta na WhatsAppie oraz kolejną grupę na Signalu Niezłomni.

W dwóch tekstach opisaliśmy rozmowy, jakie toczyli pomiędzy sobą sędziowie kojarzeni z tzw. "dobrą zmianą" i skupieni wokół Łukasza Piebiaka. Do tej grupy należeli m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów, sędziowie pracujący wówczas na delegacji w ministerstwie sprawiedliwości, czy pięciu ówczesnych członków neoKRS (upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa). Trzech z nich kilka dni temu Sejm głosami rządzącej koalicji wybrał na II kadencję neoKRS. To: Maciej Nawacki, Rafał Puchalski i Dariusz Drajewicz.

Dziś publikujemy kolejne dialogi z grupy Kasta/Antykasta, by pokazać klimat tego środowiska. To nie koniec naszych publikacji. Będą kolejne.

"To nie Gwizdak to bydlak". Radzik o obrońcy niezależnych sądów

"Kaściaki" - w taki właśnie sposób członkowie grupy Kasta/Antykasta określali sędziów walczących o niezależność sądownictwa. Łukasz Piebiak wydawał nawet zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów Michałowi Lasocie polecenie, by "utłuc kaściaka". Co opisaliśmy w OKO.press i w portalu Onet.

Rozmowy na grupie Kasta/Antykasta dotyczyły wielu niezależnych sędziów, w tym m.in byłego już sędziego Jarosława Gwizdaka z Katowic. Gwizdak często wypowiadał się w mediach o kondycji wymiaru sprawiedliwości. Był prezesem Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. Promował sądy dla obywateli, był zwolennikiem wprowadzania do sądów nowinek technologicznych. To właśnie on współorganizował na Śląsku protesty przeciwko zmianom w sądach wdrażanych przez Zjednoczoną Prawicę. Za to, że w 2018 roku kandydował w wyborach z apolitycznego ugrupowania - bez sukcesu - na urząd prezydenta Katowic, rzecznik dyscyplinarny wszczął przeciwko niemu postępowanie wyjaśniające.

Gwizdak pod koniec lutego 2019 roku wysłał do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry rezygnację z urzędu sędziego. To było dla wszystkich zaskoczeniem. Jego decyzja była protestem przeciwko temu, co dzieje się w sądach. Gwizdak tłumaczył też, że nie chce być sędzią, który ma mały wpływ na wymiar sprawiedliwości i tylko siedzi zakopany w aktach, bo ma do załatwienia jednocześnie aż 700 spraw.

08.10.2015 Katowice . Prezes sadu Katowice - Zachod    sedzia Jaroslaw Gwizdak . 
Fot . Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
 *** Local Caption ***
Były sędzia Jarosław Gwizdak. Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Wyborcza.pl.

Na grupie Antykasta zamieszczony został link do artykułu o Gwizdaku w Onecie. Konrad Wytrykowski, obecnie członek Izby Dyscyplinarnej 1 marca 2019 roku o godz. 14:09 tak komentował odejście Gwizdaka z sądownictwa: "No i jest. Zamiast przekazu że leń zostawił 700 spraw, mamy info że odszedł bo przez zły MS ma referat 700 spraw". Cytując dialogi z grupy Kasta/Antykasta wszędzie zachowujemy oryginalną pisownię.

O Gwizdaku na grupie Antykasta wymieniane też były uwagi następnego dnia, czyli 2 marca 2019 roku. O godz. 22:47 zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik zamieścił link do artykułu o tej sprawie w OKO.press. Dodał komentarz: „Przepraszam za to porównanie, ale to nie Gwizdak to bydlak”. Poparł go drugi zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota, który napisał: „Otototototo Druhu”.

Do dyskusji włączył się Wytrykowski: „Qtasina nie zrezygnował z funkcji prezesa [sądu - red.], tylko mu się kadencja skończyła”. Wytrykowski prostował na Antykaście wypowiedź Gwizdaka dla OKO.press, w której mówił, że w 2017 roku zrezygnował z funkcji prezesa sądu. Faktycznie nie zrezygnował, tylko skończyła mu się kadencja. Ale Gwizdakowi chodziło o to, że nie ubiegał się o reelekcję na tym stanowisku, choć mógł to zrobić.

Kolejny uczestnik czatu sędzia Jakub Iwaniec - wtedy na delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości - nagle zaproponował: „To będzie kampania na być albo nie być różowej postkomuny. Zrobią wszystko. A zatem wszystkie ręce na pokład. Zakładać konta uśpione, na żony teściow, kochanki, rodzinę. Oni porusza wszystko. My też musimy, bo to ostateczna rozgrywka. I wtedy wygramy. Nic nie jest przesądzone. A duża gra odbywa się też w necie” - pisał Iwaniec.

Członkowie Antykasty komentowali ten artykuł OKO.press o rezygnacji Gwizdaka:

Jak się pozbyć niewygodnego sędziego: "Zrób coś z tym Bilińskim"

Dyskusje członków grupy Kasta/Antykasta dotyczyły także sędziego Łukasza Bilińskiego. To sędzia z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, którego prezesem w 2019 roku - wtedy toczyła się dyskusja na grupie - był członek nowej KRS Maciej Mitera. Prezes Mitera też był członkiem grupy Kasta/Antykasta, choć mało aktywnym.

Sędzia Biliński stał się znany, gdy jako jeden z pierwszych zaczął uniewinniać uczestników antyrządowych protestów, którym procesy o wykroczenia wytaczała policja. Sędzia w uzasadnieniach orzeczeń przypominał, że obywatele mają prawo do manifestacji i wyrażania poglądów. Powoływał się na Konstytucję i Konwencję Praw Człowieka.

Niewygodny dla władzy sędzia został jednak odsunięty od tych spraw. Zrobił to właśnie prezes Mitera, który w czerwcu 2019 roku przesunął sędziego Bilińskiego do wydziału rodzinnego. Wcześniej Ministerstwo Sprawiedliwości zlikwidowało wydział, w którym Biliński sądził wykroczenia. Jak wynika z dyskusji na grupie Antykasta, ta decyzja mogła być zaplanowana już wcześniej. Jakub Iwaniec 2 marca 2019 roku o godz. 13:42 napisał na Antykascie: „Zrób coś z tym Bilińskim”. Maciej Mitera odpisał: „Przeniosę do rodzinnego....albo MS?”. I faktycznie przeniósł, tłumacząc to "dobrem sądu". Pisaliśmy o sędzim Bilińskim w OKO.press:

Prof. Safjan to dla członków grupy "tkanina reprezentująca Polskę w TSUE"

Marek Safjan to były prezes Trybunału Konstytucyjnego i polski sędzia Trybunale Sprawiedliwości UE. Prawniczy autorytet. Członkowie grupy Antykasta poświęcili mu kilka wpisów w październiku 2018 roku.

Okazją była dyskusja o wydaniu zabezpieczenia przez TSUE w sprawie Sądu Najwyższego. Unijny Trybunał nakazał wtedy Polsce zawiesić obowiązywanie przepisów ustawy o SN dotyczących przymusowego przechodzenia sędziów w stan spoczynku w wieku 65 lat. Władzy chodziło o wypchnięcie na emeryturę starszych sędziów, w tym ówczesnej I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Trybunał nakazał także przywrócić takich sędziów do pracy i wstrzymać mianowania na ich miejsce. PiS pod naciskiem TSUE się z tych zmian wycofał.

Dariusz Drajewicz z nowej KRS 19 października 2018 roku o godz. 16:35 pisał na Antykaście o wypowiedzeniu wojny. I dalej: „Teraz tylko trzeba sprawdzić, czy ktoś z polaczków w tym mieszał i huzia na jozia”. Konrad Wytrykowski dodał: „Safian”. Odpowiedział mu Maciej Nawacki z nowej KRS: „Mowa była o Polakach a nie o tkaninach”. Na co Wytrykowski zareagował: „Jest to tkanina reprezentująca RP w TSUE”.

15.09.2019 Lodz. Atlas Arena Igrzyska Wolnosci . Sedzia Trybunalu Sprawiedliwosci Unii Europejskiej Marek Safjan (P), Wojciech Sadurski – profesor filozofii prawa (L),  podczas panelu dyskusyjnego: "Jak odbudowac rzady prawa?" , z udzialem :  Ewa Letowska – profesor nauk prawnych , Sylwia Gregorczyk - Abram – adwokatka, ,  , moderacja - Krzysztof Dudek – adwokat.
 Fot. Tomasz Stanczak / Agencja Gazeta
Były prezes TK i polski sędzia TSUE prof. Marek Safjan. Fot. Tomasz Stańczak/Agencja Wyborcza.pl.

Jak Radzik nadawał z „pola boju”

Dyskusje na Antykaście momentami zamieniały się nawet w relacje na żywo z różnych wydarzeń. Tak było 8 marca 2019 roku. Tego dnia Izba Dyscyplinarna przy SN w I instancji miała rozpoznać sprawę dyscyplinarną sędziego Roberta W. Sędzia był oskarżony o kradzież sprzętu elektronicznego m.in. ze sklepu w Wałbrzychu. Sprawa była głośna na całą Polskę, bo władza wykorzystała ją do uderzenia w środowisko sędziów.

Niezależnie od sprawy karnej sędzia miał też postępowanie dyscyplinarne. Sprawę w Izbie Dyscyplinarnej prowadził skład: Piotr Niedzielak, Małgorzata Bednarek (sprawozdawczyni sprawy) i ławnik. Na rozprawę o godz. 09:00 stawili się obaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów - Radzik i Lasota.

O godz. 10:12 Radzik napisał na grupie Antykasta: „List z pola boju. 1 wniosek o odroczenie z powodu nie zawiadomienia obrońcy ktotego nie było w sprawie. Okrutnicy zwyciezyli wniosek odwalony. 2. Kolejny wniosek o wyłaczenie wszystkich sedziow SN. Ostre argumementy okrutnych. O 12 decyzja”. "Okrutnicy" lub "okrutni" to Lasota i Radzik. Tak ich nazywali uczestnicy Kasty/Antykasty. Na to zareagował brawami Dariusz Drajewicz z KRS, a ówczesny wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak zamieścił emotikon kciuka w górę.

O godz. 12:10 Radzik znowu raportował - najpewniej z sali rozpraw: „Ruszylismy”. Na co Piebiak zareagował emotikonem zaciśniętej pięści, Lasota emotikonami z bicepsami. O godz. 13:13 Jakub Iwaniec dopytywał: „Jak idzie?”. Radzik: „Słuchamy 2 świadka. Potem jeszcze 2”. Konrad Wytrykowski napisał potem na Antykaście: „Podrzucili chłopu pendrive”. Na co Piebiak ironicznie zapytał: „Złe ludzie?”. I dalej Radzik relacjonował: „Ten monitoring [ze sklepu - red.] jest poraźający. Swiadek na bieżaco komentuje zapis monitoringu”. Na co Wytrykowski dodał: „Tak miało być”.

Izba Dyscyplinarna tego dnia przesłuchała czterech świadków - pracowników ochrony i sklepu. Rozprawa zakończyła się o godz. 19:00. Izba publikację decyzji odroczyła do 14 marca 2019 roku. I tego dnia Radzik znowu relacjonował na Antykaście: „Wygraliśmy. Pendrsjw wyrzucony. Brawo my”. Zebrał brawa od innych uczestników czatu. Tylko Michał Lasota narzekał. O godzinie 15:44 napisał: „A były tefałeny [na sali rozpraw - red.]. A tam ani śladu. Bo o SNSD [Izbie Dyscyplinarnej - red.] i o rzeczniku trzeba by dobrze”.

Izba Dyscyplinarna SN do dziś nie rozpoznała jednak odwołania od decyzji w sprawie dyscyplinarnej sędziego Roberta W. Z zasiadania w Izbie zrezygnował referent sprawy w II instancji prof. Jan Majchrowski. W międzyczasie sądy zamknął koronawirus, a potem działalność Izby zawiesił TSUE. Jednak niezależnie od tego zwieszenia Izba i tak kontynuowała działalność. Przykładowo, bezterminowo zawieszała sędziów kwestionujących status nominatów nowej KRS. Właśnie z powodu niezastosowania się strony polskiej - a konkretnie Izby Dyscyplinarnej - do zabezpieczenia TSUE zawieszającego Izbę, Polska od 3 listopada 2021 roku ma naliczaną po 1 mln euro dziennie karę. Jest niemal pewne, że kara wkrótce przekroczy 1 mld złotych.

"ZNP rozwiązać", część nauczycieli "wyp.......ć". W tle „wielkie uszy” Radzika stojącego w "kolejce po rozum"

W marcu 2019 roku członkowie Kasty/Antykasty rozmawiali o nauczycielach. W tym okresie w szkołach w całej Polsce panowała gorąca atmosfera - nauczyciele domagali się m.in. podwyżek i większych nakładów na oświatę. Strajk stawał się coraz bardziej prawdopodobny, rozpoczął się na początku kwietnia 2019 roku.

Sędziowie z grupy Antykasta wymienili swoje uwagi na ten temat 16 marca 2019 roku. O godz. 16.24 notariusz Arkadiusz Nikiel wkleił na grupę link do artykułu z prorządowego portalu niezalezna.pl z wypowiedzią szefa ZNP Sławomira Broniarza. Tytuł artykułu na portalu był taki: „Żaden polski uczeń nie zda do następnej klasy? Szokujące słowa Broniarza skierowane do rządu”.

Szef ZNP sugerował wtedy, że jeśli rząd nie będzie rozmawiał z nauczycielami, to oni mogą w ostateczności nie dać uczniom promocji do następnej klasy. Łukasz Piebiak skomentował to tak: „ZNP rozwiązać”. Włączył się Dariusz Drajewicz z KRS: „Kolejna polska patologia ZNP. Mega sfemonizowany zawód. Jak ja tych niedowartosciowanych debili nienawidziłem”. Andrzej Skowron, sędzia pracujący dla delegacji w ministerstwie sprawiedliwości: „To nie debile, tylko lenie, których rozzuchwalone przywilejami. Nie rozwiązywać, tylko zabierać po kawałku”.

Piebiak kontynuował: „Ja właśnie wysyłam córkę do prywatnej szkoły, mimo że zawsze byłem temu przeciwny. Niestety wizja sfrustrowanych nauczycieli o lewackim światopoglądzie męczących i wypaczajacych mi potomstwo przekonała mnie. Ostateczny argument to karta LGBT+ tych kretynów rządzących stolicą”. Andrzej Skowron dodał: „Większość społeczeństwa ich nie cierpi i przy dobrej narracji, można zagonić ich do roboty, a cześć wyp.......ć".

Dalej dyskusja skupiła się na narzekaniach członków grupy na rzekome "wściekłe lewactwo" w publicznych szkołach. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik napisał m.in: "Zgadnijcie czemu mam takie wielkie uszy?”. Na pytanie jednego z kolegów z czatu, czy stał w kolejce za uszami, odpowiedział: „Skutek lewackiej edukacji. Jakoś nie mogłem zapamiętać że nauczycieli trzeba kochać i szanować. A w kolejce stałem po rozum. Nie dali tylko targali za uchy”.

Łukasz Piebiak
Były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, często nazywano przez członków Kasty/Antykasty Hersztem. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl.

Ustawy dyktatury Franco, Żydzi to "mośki", a Jedwabny Szlak trzeba budować z Chinami "na złość Amerykańcom, co nas z mośkami wydupczyc chcą"

Członkowie grupy Kasta/Antykasta dzielili się również przemyśleniami na tematy historyczne i społeczne. I tak, Dariusz Drajewicz z nowej KRS 18 października 2018 roku o godz. 16.36 informował: „Dzisiaj. Jestem w Centro de Estudios Judicios w bibliotece z dziennikami ustaw z czasów dyktatury Franco”. Najprawdopodobniej chodzi o Centro de Estudios Juridicos, czyli Centrum Badań Prawnych w Madrycie. Na jego wpis zareagował sędzia Rafał Stasikowski (obecnie w NSA): „Przywieź jakieś gotowe rozwiązania”. Drajewicz odpisał: „Of course I to nie jedno”. Na koniec dodał emotikon uśmiechniętej twarzy.

Innym razem dyskusja otarła się o wątek żydowski. Konrad Wytrykowski 17 marca 2019 roku o godz. 11:24 poinformował grupę: „My dziś idziemy na kuriera. Czekałem aż będą grali w DKF bo Agorze (Helios) nie dam zarobić”. „Kurier” to film Władysława Pasikowskiego inspirowany historią „Kuriera z Warszawy” Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Dyskusja na Antykaście potoczyła się potem o filmach. Na co Wytrykowski nagle zareagował wpisem: „ Tylko świnie jedzą w kinie”. A po nim Łukasz Piebiak napisał: „Żydom z Cinema City też wara od mojej kasy”.

Tego samego dnia, późnym wieczorem grupa dyskutowała na temat artykułu z portalu niebezpiecznik.pl oraz portalu dorzeczy.pl o komunikatorach Signal i WhatsApp (na tym komunikatorze była grupa dyskusyjna Antykasta). O godz. 22.39 Jakub Iwaniec wówczas pracujący w resorcie sprawiedliwości napisał: „Komunikatory ma finansjera, Kom Trojstr, Bilderb i inne. Czyli Mośki. Jest jak opisali w moim linku [do artykułu w "Do Rzeczy" - red.]. Resztę mają Chinole i kacapy. Nie ma bezpiecznych. Tylko na gębę” - podkreślał Iwaniec.

Maciej Nawacki z nowej KRS zapytał: „A ten komunikator co go dziennikarze używają”. Iwaniec: „Zawsze to gdzieś idzie [zapis aktywności na komunikatorze - red.]. I zostaje. Tylko czy my [najpewniej chodzi o grupę Kasta/Antykasta - red.] jesteśmy tacy ważni?”.

Odpowiedział mu Nawacki: „Jasne jeden wyciek i może być po wyborach”.

Do dyskusji o komunikatorach włączył się Jarosław Dudzicz z nowej KRS: „To ja już wolę chinolskie komunikatory, ci do nad [najpewniej "nas"- red.] przynajmniej nic nie mają (...) Już ich wolę od mośków, Amerykańców, Ruskich i Szwabów”. Dalej Dudzicz ciągnął swoją myśl: „A jedwabny szlak z chinolami lepiej zbudować na złość Amerykańcom, co nas z mośkami wydupczyc chcą. Taka prawda”.

„Coś jest na rzeczy” - skwitował o godz. 23:01 Łukasz Piebiak. Do dyskusji o WhatsAppie włączył się jeszcze Rafał Stasikowski (obecnie NSA). Napisał: „Mam pomysł na ten problem z Łotsap em ale na gębę ...”. „Wszystko na gębę” - potwierdził Iwaniec.

OKO.press i Onet zadały wymienionym w tym tekście sędziom pytania, czy byli uczestnikami Kasty/Antykasty. Nie dostaliśmy odpowiedzi.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne