0:00
26 kwietnia 2022

Radzik, człowiek od Ziobry: "Żadnemu z kaściaków nie odpuszczę". Dialogi sędziów "dobrej zmiany"

"Pedalska tęcza", "zboki” czy "jakoś się kur... przestałem przejmować" - w takim klimacie i języku odbywały się dyskusje sędziów bliskich tzw. dobrej zmianie na grupie Antykasta. A członek nowej KRS o kandydatach do awansu mówił "moi ludzie" [ŚLEDZTWO OKO.press i ONETU]

Wydrukuj

Ujawniamy, jak członkowie nowej KRS bez żadnych ograniczeń na grupie dyskusyjnej Antykasta na WhatsAppie - zamiennie nazywana Kastą - rozmawiali o konkursach i sędziowskich awansach, o których rozstrzygała nowa Rada.

Jeden z prezesów sądu z grupy Antykasta wprost dziękował członkom KRS za wybranie tych, a nie innych kandydatów do awansu. Na czacie pisał: "jesteście Wspaniali".

Pokazujemy też, jak zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego otwarcie omawiali z innymi uczestnikami czatu postępowania wyjaśniające czy dyscyplinarne, jakie prowadzili.

"Jakoś się kur...[kropki od redakcj] przestałem przejmować. Żadnemu z kaściaków nie odpuszczę" - otwarcie deklarował na czacie zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik.

Od zeszłego tygodnia OKO.press i Onet we wspólnym śledztwie ujawniają nowe informacje o działaniach sędziów popierających tzw. dobrą zmianę; w sądach i skupionych wokół Łukasza Piebiaka, byłego wiceministra sprawiedliwości. Piebiak podał się do dymisji po tym, jak w sierpniu 2019 roku Onet ujawnił tzw. aferę hejterską. Należał do grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta, o której piszemy w naszych tekstach.

Dziś ujawniamy, jak wyglądały dialogi na grupie dyskusyjnej Antykasta, gdzie wokół "herszta" Piebiaka - tak nazywano go na grupach dyskusyjnych - skupieni byli zwolennicy zmian w sądach wprowadzanych przez rząd PiS. To głównie sędziowie, choć nie tylko. Pokazujemy także, jak w tym środowisku funkcjonowali członkowie obecnej, nowej KRS. Ci sami kandydują teraz na drugą kadencję Rady. Ich kandydatury ma zatwierdzić we wtorek 26 kwietnia 2022 roku (wieczorem) sejmowa komisja sprawiedliwości. To nie koniec naszych publikacji o grupie sędziów skupionych wokół Piebiaka. Będą kolejne.

O konkursach w nowej Radzie. "Dziękuję wszystkim Panom z KRS. Jesteście Wspaniali"

Członkowie grupy dyskusyjnej na WhatsAppie pod nazwą Antykasta rozmawiali o prowadzonych przez nową KRS konkursach na stanowiska sędziów. To o tyle zaskakujące, że do grupy Antykasta należało pięciu członków Rady – więc nie powinni z osobami postronnymi omawiać tematyki związanej z ich działalnością w Radzie. Opisujemy takie dyskusje, wszędzie zachowując oryginalną pisownię z czatu.

I tak 17 października 2018 roku dyskusja na grupie dotyczyła konkursu na stanowiska sędziowskie w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze. To sąd, którego prezesem był wtedy i jest do dziś Dariusz Kliś, należący do grupy Antykasta.

Właśnie 17 października 2018 roku nowa KRS dała nominacje do tego sądu pięciu sędziom. Jak się okazuje, decyzja rady mogła nie być przypadkowa. A to dlatego, że o godz. 17:10 prezes jeleniogórskiego sądu Dariusz Kliś napisał na Antykaście: „Serdeczne dziekuje wszystkim Panom z KRS. Dziekuje bardzo. Jestescie Wspaniali. Brawo!!!" [pisownia oryginalna - red.].

Konrad Wytrykowski, dziś członek Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego odpisał: „Ależ był spektakl”. Maciej Nawacki, członek nowej KRS i prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie zapytał: „Co się stało? Bo nie zauważyłem”. Wytrykowski: „Nic. Wszystko zaplanowane”. Nawacki w odpowiedzi dodał emotikon uśmiechniętej twarzy i trzy emotikony zaciśniętej pięści. A wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak emotkę trzech braw.

Na to notariusz Arkadiusz Nikiel napisał: „Wszyscy dziękują tylko nie wiadomo za co. A tam”. O co chodzi wyjaśnił mu członek nowej KRS Jarosław Dudzicz i prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim: „Dzisiaj na tapecie była klisiowa Jelonka [Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, gdzie prezesem był Dariusz Kliś - red.]. I przeszła zgodnie z planem, chociaż z początkowymi trudnościami i zamętem, spowodowanym przez nasze niektóre przeurocze koleżanki”.

Na co prezes Kliś odpisał: "Cala piatka [kandydatów - red.] przeszła, chyba, ze Chojnacka bedzie krecic to od dzisiaj nasi. Dostalu [dostali – red.] cos o czym mogli marzyc".

Zbigniew Ziobro i Łukasz Piebiak
20.07.2018 Warszawa . Sejm . Od lewej: minister edukacji narodowej Anna Zalewska , minister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro , minister Beata Szydlo , wiceminister sprawiedliwosci Lukasz Piebiak podczas drugiego czytania projektu ustaw sadowych . Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak (stoi). Fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl.

"Moi ludzie". Nawacki o kandydatach do awansu przed KRS

Kilka dni wcześniej, 14 października 2018 roku na grupie Antykasta część jej uczestników narzekała, że ma kłopoty ze snem, ze względu na napiętą sytuację w wymiarze sprawiedliwości. O godz. 11:42 do dyskusji włączył się Maciej Nawacki, członek nowej KRS: "Po tym jak zgnoili moich i przypadkowych ludzi też nie mogę spać".

"Kto?" - zapytał Jakub Iwaniec, wówczas na delegacji w ministerstwie sprawiedliwości. Nawacki: "Ode mnie prof. Przemka Palkę co startuje do rejonu w Szczytnie. Dostał 71 głosów przeciw i 2 za. Prok Adam Jaroczyński wykładowca Kssipu [Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, podległej ministerstwu sprawiedliwości - red.] do SO 67 przeciw 2 za. Tomka Koszewskiego to mnie nie zdziwiło po artykule w DGP".

To rzekome „zgnojenie”, o którym pisał Nawacki, dotyczyło m.in. konkursu do Sądu Rejonowego w Szczytnie, który nowa KRS rozstrzygała w styczniu 2019 roku Wcześniej każdego z kandydatów ocenić musiało Zgromadzenie Sędziów złożone z przedstawicieli sądu, do którego trafić ma kandydat. Prof. Przemysław Palka, o którym pisze Nawacki, w ocenie Zgromadzenia dostał zaledwie dwa głosy „za” - 71 osób było przeciwnych jego kandydaturze.

Mimo to Rada w styczniu 2019 roku zdecydowała się rekomendować prof. Palkę do awansu. Co istotne, Nawacki nie wyłączył się z tego głosowania, choć prof. Palka był szefem Nawackiego w Katedrze Prawnej Ochrony Państwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.

Nawacki na grupie dyskusyjnej Antykasta wspominał także o prok. Adamie Jaroczyńskim. Oceniając w styczniu 2019 roku kandydatów do sędziowskich awansów KRS zajęła się m.in. wakatem w wydziale rodzinnym w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. Spośród pięciorga kandydatów - w tym sędziów z wieloletnim stażem, popieranych przez środowisko - Rada wybrała jednak... prokuratora z Prokuratury Rejonowej.

To właśnie Adam Jaroczyński trafić miał do olsztyńskiego sądu okręgowego, gdzie orzekać miał w wydziale rodzinnym. Nowa KRS zdecydowała się rekomendować prok. Adama Jaroczyńskiego do awansu do Sądu Okręgowego - bez względu na negatywną opinię środowiska. Na tym nie koniec. KRS podjęła tę decyzję także wbrew opinii sędziego wizytatora, który oceniał kandydata. W ocenie wizytatora prok. Jaroczyński - jeśli miałby do sądu trafić - to najpierw do rejonowego. I nie do wydziału rodzinnego, lecz karnego.

Nawacki pisał na czacie także o Tomaszu Koszewskim. Jak ujawniły media, ten sędzia z Sądu Rejonowego w Olsztynie - gdzie prezesem jest Nawacki - 18 czerwca 2018 roku został delegowany do ministerstwa sprawiedliwości. Stało się tak, choć ów sędzia - jak podał we wrześniu 2018 roku „Dziennik Gazeta Prawna” - miał na koncie prowadzone wtedy przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne.

Miało chodzić o zarzuty za przewlekłość w aż 82 prowadzonych sprawach, niestosowanie się do zaleceń prezesa sądu i uchybienie godności urzędu sędziego. Koszewski zasłynął jako twardy zwolennik prezesa Nawackiego w olsztyńskim sądzie. Ostatecznie Koszewski dostał nominację od nowej KRS na sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie - prezydent powołał go na to stanowisko we wrześniu 2021 roku.

Po wpisie Nawackiego na grupie dyskusyjnej Antykasta Dariusz Kliś, prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, uspokajał: „Panowie spokojnie trzeba robić swoje”. Poparł go Iwaniec: "Spokojnie spokojnie, ale KRS musi mieć już gotową argumentację na takie przypadki. »Dlaczego akurat on« (...) Im wcześniej i częściej KRS będzie o tym mówić tym lepiej. Trzeba marginalizować i ośmieszać zgromadzenia, mówić »To nie casting do Mam talent«, »To nie konkurs piękności« itp. Mocno i dosadnie, żeby media podchwyciły i żeby poszło w świat".

Dariusz Drajewicz, członek nowej KRS: „To wy to róbcie w mediach, bo ja na każdym posiedzeniu przy ocenach mówię, że ocena zgromadzenia, ma wartość tylko towarzyską”. Potem znowu pisał Nawacki: „Już zadziałałem Dzwoniłem do dziekana wydziału i się zagotował. Przygotowują uchwałę na radę wydziału”. Na co Konrad Wytrykowski, obecnie członek Izby Dyscyplinarnej w SN: "I o to chodzi. Brawo Maciej".

Awans od nowej KRS dla zastępcy rzecznika dyscypliny Lasoty. Radzik: "Bracia z RADY bardzo dziękuję"

Członkowie grupy Antykasta gorąco przyjęli też nominację dla Michała Lasoty, który 19 marca 2019 roku od nowej KRS dostał rekomendację na sędziego Sądu Okręgowego w Elblągu. O godzinie 15:06 Rafał Puchalski, członek nowej KRS i prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie napisał na czacie: „Gratuluję”. Lasota, znany głównie z tego, że jest jednym z dwóch zastępców głównego rzecznika dyscyplinarnego, odpowiedział emotikonami z uśmiechniętymi twarzami. Do gratulacji dołączyli inni uczestnicy grupy. A Konrad Wytrykowski napisał ironicznie: „Ale niestety…prawdopodobnie wybrał Cię nieistniejący organ”.

Podkreślmy, że status politycznie powołanej nowej KRS podważył zarówno polski Sąd Najwyższy, jak i najważniejsze europejskie trybunały - unijny Trybunał Sprawiedliwości oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Lasota odpowiedział: „Istniejący i to jak”. Do dyskusji włączył się drugi zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik: „Przybyłem do domu I z miejsca, a właściwie z całego serca MICHALE, DRUHU Gratuluje! A Wam bracia z RADY bardzo dziękuje”.

Dialogi sędziów skupionych na grupie Antykasta - według sędziego Arkadiusza Cichockiego należało do niej 24 prawników, ale nie wszyscy byli aktywnymi uczestnikami dyskusji - dotyczyły także działalności zastępców głównego rzecznika dyscyplinarnego. Znani są oni z tego, że wytaczają dyscyplinarki sędziom znanym z obrony praworządności. Podajemy przykłady takich dialogów, by pokazać klimat środowiska sędziów skupionych wokół Łukasza Piebiaka.

mężczyzna w okularach stoi przed drzwiami na korytarzu

Zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik. Zrzut z TVN24.

Radzik ściga sędziego Krupę - środowisko sędziowskie oburzone. Iwaniec: "Damy radę. Wróg wpada w furię"

W październiku 2018 roku dyskutanci z Antykasty wymieniali uwagi o Arkadiuszu Krupie. To sędzia z Sądu Rejonowego w Łobzie, znany z satyrycznych rysunków o wymiarze sprawiedliwości, które zamieszcza na blogu Ślepym Okiem Temidy. Krupa jest członkiem stowarzyszenia Iustitia, krytycznego wobec zmian wprowadzanych w sądach przez Zjednoczoną Prawicę.

Jesienią 2018 roku zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik wszczął przeciwko niemu postępowanie wyjaśniające. Zarzucił mu, że w symulacji rozprawy dla młodzieży na festiwalu Jerzego Owsiaka Pol`adn`Rock wystąpił w todze sędziego i z łańcuchem z orłem. Radzik zarzucił sędziemu Krupie, że symulacja rozprawy była parodią.

A tak pisano o tej sprawie 24 października 2018 roku na Antykaście. O godzinie 14:54 Radzik zamieścił tam link do artykułu o tej sprawie w Onecie. Andrzej Skorwon, sędzia pracujący na delegacji w ministerstwie sprawiedliwości napisał: „Mógł sobie założyć strój nadszyszkownika Kilkujadka matol jeden”. Jakub Iwaniec rozważał, czy udział w symulacji rozprawy jest dodatkowym zajęciem, na które Krupa powinien mieć zgodę prezesa sądu. Jeśli tak, to mógłby dostać drugi zarzut dyscyplinarny.

Radzik odpisał: „Koledzy Naprawde jestem Wam bardzo wdzięczny za dobre rady. Teraz sobie poczytam prasę. Poczytam jakim to jestem chujem ect. I pewnie mają racje bo po co zajmuje sie pierdołami skoro sędziowe popelniają poważnisjsze delikty. A jeźeli ktoś ma co do tego wątpliwosci to zapewniam że teź je ścigamy”.

Do dyskusji o sędzim Krupie jeszcze wrócono na grupie Antykasta. Radzik o godz. 22:47 podał link do artykułu w OKO.press o ściganiu Krupy za udział w symulacji rozprawy. Zareagował wiceminister Łukasz Piebiak: "Pierdoły. Trzymaj się Przemku. Poważne zmiany przychodzą dużym wysiłkiem ale za jakiś czas nikomu nie przyjdzie do głowy pajacować w stroju urzędowym”. A Paweł Zwolak, sędzia delegowany do ministerstwa sprawiedliwości dodał: „To okres przejściowy. Prawda zwycięży”. „Bardzo dziękuje” - odpisał Radzik i dodał emotikon pięści i skrzyżowanych mieczy. A Iwaniec, który też wtedy pracował w ministerstwie sprawiedliwości, już po północy dodał: „Damy radę. Wróg wpada w furię”.

Radzik: "jakoś się kur... przestałem przejmować, żadnemu z kaściaków nie odpuszczę"

Jak pokazaliśmy powyżej, na grupie Antykasta jej członkowie bez zahamowań omawiali sprawy, które prowadzili zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik i Michał Lasota. Jedna z dyskusji dotyczyła sędziego Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Włodzimierza Brazewicza.

Znany jest on z zaangażowania w obronę praworządności i edukację prawną młodzieży. W październiku 2018 roku został wezwany na przesłuchanie u zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika w charakterze świadka. Chodziło o spotkanie sędziego Igora Tulei z obywatelami w Gdańsku - poprowadził je właśnie sędzia Brazewicz. Było ono zorganizowane przez stowarzyszenie sędziów Iustitia i pomorskich radców prawnych oraz adwokatów. Ale w ocenie Radzika spotkanie mogło mieć charakter polityczny, bo brali w nim m.in. udział kandydaci w wyborach samorządowych.

Przesłuchanie przez rzecznika dyscyplinarnego Tulei oraz Brazewicza odbyło się na początku listopada 2018 roku. W przesłuchaniu nie mogli wziąć udziału pełnomocnicy sędziów.

O wezwaniu Brazewicza na przesłuchanie Przemysław Radzik napisał na Antykaście 26 października 2018 roku o godz. 16:40. Zamieścił taki wpis: "Lubi mnie ten tefauen [ironicznie - red.]". Radzik odnosi się do materiału w TVN niewykluczone, że o tej sprawie. Potem zamieścił kolejny wpis: "Brazewicz występuje nieprzypadkowo. Wszak zagości u nas w katowni 6 listopada. Będą mieli pretekst do ciągnięcia tematu....".

Wspomniana "katownia" to - jak nazywali to miejsce sami zastępcy sędziowskich rzeczników dyscyplinarnych na Antykaście - biuro głównego rzecznika dyscyplinarnego, działające przy biurze KRS w Warszawie. To miejsce pracy Lasoty, Radzika i głównego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba. Na wpis Radzika zareagował Jakub Iwaniec: „he. komuch”. Radzik: „Jakoś się kur...[kropki od redakcji] przestałem przejmować. Żadnemu z kaściaków nie odpuszczę...”.

Członkowie Antykasty o osobach LGBT+. Piebiak: Fuj, idź mi z tą pedalską tęczą

Członkowie grupy dyskusyjnej Antykasta komentowali też wydarzenia bieżące, w tym kwestię osób niehetronormatywnych. Po prostu kpili z nich. Dla przykładu 23 października 2018 roku o godz. 20:59 Paweł Zwolak napisał na czacie: „Fajna ta tęcza…”. Dodał emotikon tęczy. Mogła to być reakcja na wcześniejszy tok dyskusji. „Fuj. Idź mi z tą pedalską tęczą” - odpisał Łukasz Piebiak. „Od razu pedalską teraz politporawnie mówi się tęcza rowerowa” - zareagował Zwolak.

Do dyskusji włączył się Przemysław Radzik: „A propos pedsłuchów [najpewniej "pedałuchów"-red.]. W sobotę w zielonej gorze był marsz tych zboków. W niedziele jeszcze wisiały te flagi. Tfu”. Zareagował Jarosław Dudzicz, członek nowej KRS i prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Dodał cztery emotikony wymiotujących twarzy i napisał; „Dobrze, że są jeszcze normalni w Zielonej”.

Podobnych dialogów na Antykaście jest więcej. Publikujemy tylko ich wybraną część, by pokazać klimat środowiska sędziów skupionych w tamtym czasie wokół Łukasza Piebiaka.

Maciej Nawacki stoi i patrzy w kamerę

Członek nowej KRS i prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki. Fot. Robert Robaszewski/Agencja Wyborcza.pl.

Kulisy drugiej odsłony afery hejterskiej

Od zeszłego tygodnia OKO.press i Onet we wspólnym śledztwie ujawniają nowe informacje dotyczące m.in. udziału Łukasza Piebiaka w akcji dyskredytowania sędziów krytycznych wobec wprowadzanych przez rządzących zmian w sądownictwie.

Pisaliśmy także o grupie Kasta/Antykasta na WhatsAppie, do której - według sędziego Arkadiusza Cichockiego - należeć miało 24 prawników. Głównie sędziów. W tym ówczesny wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, obecny członek Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Konrad Wytrykowski oraz część członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Czyli Dariusz Drajewicz, Maciej Nawacki, Rafał Puchalski, Jarosław Dudzicz i Maciej Mitera (mało aktywny na grupie). Teraz Sejm może wybrać na II kadencję nowej KRS Puchalskiego, Drajewicza i Nawackiego.

Ujawniliśmy też, jak Piebiak miał dawać osobom postronnym dostęp do wewnętrznych, służbowych dokumentów ministerstwa sprawiedliwości, a także ujawnił dokument z ZUS - u, zawierający wrażliwe dane sędziego. W tym jego adres domowy i informacje o jego stanie zdrowia.

Pokazaliśmy również, jak zastępca głównego rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik zamawiał u Emilii Szmydt - ówcześnie internetowej hejterki, z którą współpracował Piebiak, a później sygnalistki, która pomogła ujawnić całą aferę hejterską - "anonimowy" donos na sędziego Waldemara Żurka.

Ponadto opublikowaliśmy wyznania sędziów, którzy w przeszłości tkwili głęboko wewnątrz obozu "dobrej zmiany", a teraz zdecydowali się ujawnić nieprawidłowości i ewentualne nadużycia, do których wtedy dochodziło. Będziemy dalej opisywać tę sprawę.

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne