0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciej Jaźwiecki/Agencja Wyborcza.pl.Fot. Maciej Jaźwieck...

Neosędzię SN Marię Szczepaniec – na zdjęciu u góry – na prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego powołał w czwartek 9 lipca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki.

To długo wyczekiwana decyzja prezydenta, bo kandydatów na to stanowisko miał na biurku już w grudniu 2025 roku. Wtedy w stan spoczynku przeszedł dotychczasowy prezes tej Izby, legalny sędzia SN Wiesław Kozielewicz. I Zgromadzenie Ogólne Sędziów tej Izby wybrało trzech kandydatów. Właśnie Szczepaniec, neosędziego Tomasza Demendeckiego (znajomego sędziego Łukasza Piebiaka) i legalną sędzię SN Barbarę Skoczkowską.

Od tamtego czasu prezydent Nawrocki nie podejmował decyzji. I teraz po ponad pół roku wybrał neosędzię Szczepaniec. Jego decyzja jest przemyślana. To zwolenniczka twardego kursu w sądach. Związana jest z UKSW i na co dzień orzeka w nielegalnej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Trzy miesiące temu – gdy czekała na decyzję prezydenta – Szczepaniec po raz pierwszy podważyła legalność zmian w Prokuraturze Krajowej, po upadku władzy PiS. W jednoosobowym składzie Izby Odpowiedzialności Zawodowej uznała, że legalnym Prokuratorem Krajowym nadal jest Dariusz Barski, świadek na ślubie Zbigniewa Ziobry.

I na tej podstawie odrzuciła wniosek Prokuratury Krajowej o uchylenie immunitetu byłemu głównemu rzecznikowi dyscyplinarnemu Piotrowi Schabowi. W ogóle go nie rozpoznała, bo uznała, że wniosek o uchylenie immunitetu złożył nielegalny prokurator. Taki pogląd prawny nie jest dominujący w SN, to było jedno z pierwszych takich orzeczeń. Inni sędziowie rozpoznają wnioski prokuratury.

Przeczytaj także:

Teza prawna Szczepaniec jest zgodna z tym, co twierdzi PiS i prezydent. Ale też z tym, co orzekł wcześniej trzyosobowy skład orzekający Izby Karnej z neosędzią SN Zbigniewem Kapińskim na czele.

To Kapiński m.in. dzięki podważaniu zmian w prokuraturze, został w czerwcu 2026 roku powołany przez Nawrockiego na prezesa Sądu Najwyższego. Dzisiejsze powołanie Szczepaniec na prezeskę Izby Odpowiedzialności Zawodowej należy czytać jako konsekwencję powołania Kapińskiego na prezesa całego SN.

Tym bardziej że kontrkandydat Szczepaniec – neosędzia Tomasz Demendecki – był też kontrkandydatem Kapińskiego w staraniach o prezesurę SN. Prezydent Nawrocki, obsadzając najważniejsze stanowiska w SN, pominął jednak sędziów bliskich byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PiS Łukaszowi Piebiakowi. Neosędzia Szczepaniec nie jest z nim powiązana. A Demendecki był promotorem doktoratu Piebiaka i znają się ze studiów.

O neosędzi Szczepaniec głośno było już za władzy PiS. W 2021 roku zasiadała w trzyosobowym składzie nielegalnej Izby Kontroli i Spraw Publicznych, który uchylił prawomocny wyrok dotyczący rozliczeń sędziego Waldemara Żurka z jego byłą żoną. O kasację tego wyroku wniósł Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Jego skarga nadzwyczajna miała dopiec sędziemu, który był liderem obrony wolnych sądów.

I Szczepaniec razem z ławnikiem uchyliła korzystny dla Żurka wyrok. Przed nominacją do SN od nielegalnej neo-KRS nie była ona nigdy sędzią, nie jest też cywilistką. Przegłosowała jednak z ławnikiem neosędziego, który wcześniej miał długie doświadczenie jako sędzia cywilista i był za odrzuceniem skargi nadzwyczajnej Ziobry. W zdaniu odrębnym napisał, że skarga nie spełnia wymogów formalnych i jest niezasadna merytorycznie. Bo korzystny dla Żurka wyrok sądu był prawidłowy. Ale został przegłosowany.

Za to orzeczenie sędzia Żurek złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej na Szczepaniec i ławnika. Zarzucił jej m.in. podszywanie się pod legalnego sędziego. Prokuratura wszczęła śledztwo i nadal ono trwa. Po powołaniu do rządu w lipcu 2025 roku, Żurek jako minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny wyłączył się ze wszystkich spraw, które go dotyczą.

Niedawno Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o wyłączenie Szczepaniec z orzekania we wszystkich sprawach w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN. Zarzucają jej, że ma wadliwy status. Neosędziów SN wiele razy podważyły ETPCz i TSUE. Zarzucają jej też stronniczość.

Izba blokuje rozliczenia ludzi Ziobry w sądach

Obecnie w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej orzeka 5 neosędziów SN i 2 legalnych sędziów SN. Wyznaczył ich do pracy tu jeszcze prezydent Andrzej Duda. Sędziów w tej Izbie powinno być jednak 11. Jeden legalny sędzia SN Paweł Grzegorczyk skutecznie podważył w sądzie administracyjnym decyzję Dudy i nigdy nie zaczął tu orzekać.

Pozostałe trzy wakaty nie są obsadzone. Wylosowano kandydatów, ale prezydent nikogo nie wybrał, bo zablokował to premier Tusk, który musi dać kontrasygnatę. To się może jednak zmienić. Bo Trybunał Konstytucyjny Święczkowskiego uznał niedawno, że w sprawach SN prezydent Nawrocki kontrasygnaty nie potrzebuje. To orzeczenie TK nie ma jednak podstaw konstytucyjnych. Wykreowano uprawnienie prezydenta, którego samodzielnie nie ma.

Izba Odpowiedzialności Zawodowej od miesięcy blokuje rozliczenia ludzi Ziobry w sądach. To tu trafiają wnioski o uchylenie immunitetów sędziom i prokuratorom. To tu trafiają też wnioski o ich zawieszenie, czy sprawy dyscyplinarne.

Izba latami nie rozpoznaje jednak wniosków o uchylenie immunitetu. Prokuratorzy podważają status neosędziów i nie ma już szans na utworzenie legalnych składów orzekających. Sam status Izby też jest podważany.

W 2022 roku zastąpiła ona nielegalną Izbę Dyscyplinarną. Ale są w niej wadliwi neosędziowie. Osoby do orzekania tu wyznaczył też prezydent Duda, przy aprobacie premiera Morawieckiego. Czyli politycy. Statusem tej Izby zajmie się TSUE i ETPCz.

Ponadto Izba nie uchyla też immunitetów sędziom, którzy poszli na współpracę z resortem Ziobry. Uznaje, że albo działali w ramach tzw. błędu co do oceny prawa. Albo, że nie złamali prawa.

Do dziś nie uchylono nikomu immunitetu za aferę hejterską. Izba pod kierunkiem Marii Szczepaniec nie zmieni tego kursu.

Sędzia w todze na sali sądowej.
Nowy prezes SN, neosędzia Zbigniew Kapiński. Fot. Robert Kowalewski/Agencja Wyborcza.pl.

Do obsadzenia w SN jest jeszcze stanowisko prezesa Izby Karnej SN

Prezesem był tu neosędzia Zbigniew Kapiński, ale skończyła się mu kadencja. I został prezesem SN. W marcu 2026 roku odbyło się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Izby Karnej i wybrało trzech kandydatów na nowego prezesa. Legalni sędziowie SN zbojkotowali te obrady.

O stanowisko prezesa Izby Karnej ubiegają się sami neosędziowie SN:

  • Igor Zgoliński, który dostał 8 głosów. To doktor prawa, związany z Kujawsko-Pomorską Szkołą Wyższą. Zanim w 2020 roku został wadliwym neosędzią SN, był sędzią Sądu Okręgowego w Toruniu. Obecnie jest rzecznikiem prasowym SN.

Zgoliński, choć jest neosędzią, podpisał historyczny apel polskich sędziów z 2021 roku o wykonanie przez rząd PiS orzeczeń TSUE ws. nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Z kolei w 2024 roku brał udział w składzie orzekającym, który podważył legalność zmian w prokuraturze, wprowadzonych w styczniu 2024 roku przez rząd Tuska. Orzeczenia wydane z udziałem neosędziego Zgolińskiego są kwestionowane przez legalnych sędziów SN.

Jest on faworytem Kapińskiego. Prezydent może się jednak zastanawiać, bo Zgoliński, zanim został sędzią, należał do SLD. Obecnie pełni on obowiązki prezesa tej Izby.

  • Małgorzata Bednarek, która dostała 3 głosy. To była prokuratorka związana ze stowarzyszeniem Ad Vocem, skupiającym prokuratorów bliskich Zbigniewowi Ziobrze, tzw. ziobrystów. Bednarek była współzałożycielką Ad Vocem i jego szefową. Pracowała nad ustawą o prokuraturze, która podporządkowała ją rządowi, a Ziobrze dała ogromną władzę nad prokuratorami.

O Bednarek było głośno. Wsławiła się oskarżaniem sędziów z Bielska-Białej o rzekomy układ za czasów pierwszego rządu PiS, ale jej zarzuty potem sąd umorzył. Mimo to awansowała. Trafiła aż do Prokuratury Krajowej. W 2018 roku dostała od nielegalnej neo-KRS nominację do nielegalnej Izby Dyscyplinarnej SN. W tej Izbie dała się poznać jako zwolenniczka ostrego karania sędziów. Jako skład orzekający łamała tu zabezpieczenia TSUE zawieszające pracę Izby i dalej wydawała decyzje. Nie respektowała prawa unijnego.

Po likwidacji przez rząd PiS w 2022 roku Izby Dyscyplinarnej – zastąpiła ją Izba Odpowiedzialności Zawodowej – Bednarek przeniosła się do Izby Karnej. A tu legalni sędziowie podważyli jej status. Zrobili jej test na niezależność, który wypadł dla niej negatywnie.

  • Antoni Bojańczyk, który dostał 1 głos. Jego status jako neosędziego SN też jest kwestionowany. Z tego powodu ETPCz za wadliwe wyroki wydane z jego udziałem zasądził polskim obywatelom aż 640 tysięcy złotych odszkodowania. Bojańczyk jest rekordzistą wśród neosędziów SN, państwo polskie za jego wyroki wypłaciło najwięcej odszkodowań.

Bojańczyk dzięki nominacji nielegalnej neo-KRS najpierw trafił do nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych działającej przy SN. Potem przeniósł się do Izby Karnej. Jest profesorem związanym z UW. Wcześniej nigdy nie był sędzią, był adwokatem.

Neo-sędzia SN Igor Zgoliński. Kandyduje na prezesa Izby Karnej. Fot. Mariusz Jałoszewski.
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze