U Włodzimierza Cimoszewicza za płotem. Budowa muru w Puszczy Białowieskiej
„Ja to już mam jakiegoś pecha, cholera. Przeprowadziłem się tutaj szukając spokoju. Żubry tu leżały pod płotem, przychodziły jelenie. No i co teraz mam?”
W Białowieży, tuż pod domem byłego premiera powstał jeden z dwóch placów, na których Budimex i Unibep, firmy, które właśnie rozpoczęły prace przy budowie muru w Puszczy, urządziły wielki skład materiałów budowlanych.
Rosną góry piasku i żwiru zwożone przez olbrzymie wywrotki. Huk budowy.
Cimoszewicz: „Mam pretensje do kierownictw tych firm, że podjęli się tej brudnej roboty. Cholerny, durny płot”.
Komentarze