Anna Mierzyńska
Anna Mierzyńska
Prywatna uczelnia z Warszawy kontrolowana przez pochodzące z Moskwy rodzeństwo, której finansami do niedawna zarządzał b. dyrektor uzbeckiej filii Collegium Humanum, chce edukować funkcjonariuszy polskich służb w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i białego wywiadu
Rok temu ta sama uczelnia miała w ofercie nawet studia z antyterroryzmu. Jej najnowsza propozycja to podyplomowe MBA z cyberbezpieczeństwa transportu kolejowego, adresowane do kadry polskich spółek kolejowych. Studia te szkoła realizuje razem z… firmą wywiadowczą z Izraela. Właśnie trwa rekrutacja.
Uczelnia robi to w okresie, gdy transport kolejowy w Polsce jest uznawany za infrastrukturę krytyczną państwa o znaczeniu militarnym. Zaś polskie sieci kolejowe co najmniej dwukrotnie były celem rosyjskiego sabotażu.
Szkoła buduje swoją wiarygodność, między innymi informując na stronie internetowej, że jej partnerami są instytucje i urzędy publiczne, w tym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Jednak MSWiA stanowczo temu zaprzecza: „Informacja o rzekomym partnerstwie MSWiA (...) nie odzwierciedla stanu faktycznego i nie jest autoryzowana przez ministerstwo. Nie współpracujemy z tą uczelnią”.
Chodzi o Wyższą Szkołę Nauk Społecznych Pedagogium w Warszawie. Uczelnia ta pojawia się w śledztwie dotyczącym korupcji, handlu dyplomami i zaświadczeniami o studiowaniu, czyli w głośnej aferze Collegium Humanum. Jeden z jej byłych rektorów, Bernard K., został zatrzymany przez CBA w maju 2025, a teraz jest objęty prokuratorskim aktem oskarżenia. Miał być jednym z rekruterów Pawła C., ówczesnego rektora Collegium Humanum.
Warto zauważyć, że
pochodzący z Rosji były dyrektor uzbeckiej filii Collegium Humanum Michaił Prowotorow do niedawna zarządzał Pedagogium jako kanclerz.
Zrezygnował ze swojej funkcji zaledwie kilka tygodni temu, 1 czerwca. Pedagogium jest także w sporze sądowym z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, które domaga się od szkoły zwrotu ponad czterech milionów złotych.
Władze uczelni, zapytane przez OKO.press, czy skonsultowały z ABW współpracę z izraelską firmą wywiadowczą w ramach studiów podyplomowych z cyberbezpieczeństwa, odpowiedziały: „Uczelnia nie zna podstawy prawnej, z której miałby wynikać taki obowiązek w odniesieniu do zakresu planowanej współpracy”.
Pedagogium ma swoją siedzibę w centrum Warszawy, przy ul. Marszałkowskiej 115. To dawny budynek Domu Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Do dziś zarządzają nim spadkobiercy komunistycznego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, czyli Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód. W 2024 roku w OKO.press opisałam powiązania Pawła C. i Collegium Humanum z tą organizacją. CH miało zresztą swoją pierwszą siedzibę właśnie w tym budynku.
W marcu 2025 CBA przeszukało Pedagogium i zabezpieczyło dziesiątki dokumentów w związku z podejrzeniem, że także tutaj mogło dochodzić do niedozwolonego handlu dyplomami i zaświadczeniami o studiowaniu.
„Według informacji posiadanych przez uczelnię czynności te nie dotyczyły działalności Pedagogium WSNS ani obecnych władz, lecz osoby byłego rektora, powołanego jeszcze przez poprzedniego właściciela szkoły” – podkreśla uczelnia w przekazanym OKO.press stanowisku.
Pod stanowiskiem tym nikt się nie podpisał. Po kolejnych pytaniach dowiedzieliśmy się, że odpowiedzi przygotował prawnik z działu prawnego uczelni Paweł Kidyba.
Właściciel Pedagogium zmienił się w 2024 roku. Uczelnię kontroluje spółka Coda. Jej większościowym udziałowcem (95 procent) przez lata było Konińskie Centrum Edukacyjne – Janusz Berdziński. To firma prowadząca różne podmioty edukacyjne w Wielkopolsce.
Jednak w marcu 2024 (data za KRS) dotychczasowi właściciele sprzedali swoje udziały spółce Academy Pro. Transakcja miała miejsce zaledwie trzy tygodnie po tym, jak CBA zatrzymało ówczesnego rektora Collegium Humanum Pawła C.
Academy Pro powstała niewiele wcześniej, 19 grudnia 2023 roku. Dziś spółka ta posiada sto procent udziałów w spółce Coda, jest więc jedynym właścicielem Pedagogium.
Udziałowcami Academy Pro są Anastazja i Aleksander Kurniewiczowie. Jak ustaliłam, jest to rodzeństwo 30-latków pochodzące z Moskwy.
Dziś oboje mają polskie obywatelstwo, ale jak wynika z ich kont na platformach społecznościowych, co najmniej do 2020 roku przebywali w Moskwie (na stałe lub – w ostatnim okresie – tymczasowo). Anastazja studiowała na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym im. Łomonosowa.
Teraz mieszkają w Warszawie. Anastazja Kurniewicz jest instruktorką jogi i zazwyczaj nie zajmuje się uczelnią. Aleksander Kurniewicz pełni funkcję prezesa spółki Coda, właściciela Pedagogium. Choć robi to rzadko, czasami pojawia się na uczelni. Był na przykład członkiem delegacji władz szkoły, która pojechała nawiązywać współpracę z władzami San Marino.
Faktycznie uczelnią do niedawna zarządzał (jeśli chodzi o finanse i administrację) Michaił Prowotorow, kolejna osoba pochodząca z Rosji w tym gronie, który też ma już obywatelstwo polskie. W Pedagogium pełnił funkcję kanclerza.
Jest absolwentem Moskiewskiej Finansowo-Prawniczej Akademii, dużej niepublicznej uczelni w stolicy Rosji.
Można było się o tym dowiedzieć z jego noty biograficznej, widniejącej do niedawna na stronie internetowej szkoły. Do listopada 2023 roku Prowotorow był dyrektorem filii Collegium Humanum w Uzbekistanie. Do Pedagogium trafił po zmianie właściciela i wybuchu afery z Pawłem C.
Razem z nim na tej uczelni znalazło się też kilkoro innych pracowników CH, w tym dwóch bliskich współpracowników Prowotorowa z Uzbekistanu (obaj, Rosjanin Roman L. i Białorusin Artem B., pełnili tam funkcje kierownicze), a także Iwona G., wcześniej prorektorka Collegium Humanum, a następnie pracownica administracyjna Pedagogium.
„W okresie działalności Michaiła Prowotorowa filia w Uzbekistanie prowadziła wyłącznie jeden kierunek studiów licencjackich (zarządzanie). Zgodnie z posiadanymi przez nas informacjami nie posiadała wówczas absolwentów i nie wydała żadnego dyplomu ukończenia studiów” – podkreśla dziś Pedagogium. – „W naszej ocenie sam fakt pełnienia funkcji kierowniczej w zagranicznej jednostce edukacyjnej nie może być automatycznie utożsamiany z jakimikolwiek nieprawidłowościami” – dodaje uczelnia.
Według informacji, jakie otrzymaliśmy z uczelni, Prowotorow objął funkcję kanclerza Pedagogium 1 kwietnia 2025. Jednak w Biuletynie Informacji Publicznej szkoły można znaleźć podpisane przez niego zarządzenie kanclerza, datowane na 3 marca 2025. Prawdopodobnie już wtedy sprawował tę funkcję. Zrezygnował nagle, w trakcie roku akademickiego. Miało się to stać 1 czerwca, dokładnie w tym samym dniu, w którym z uczelni odszedł też pełniący obowiązki rektora Michał Walczak (wcześniej na Pedagogium był on zastępcą Prowotorowa).
Przyczyny rezygnacji Prowotorowa nie zostały przez uczelnię podane, także on sam nie odpowiedział na nasze pytania. Natomiast zmiana na stanowisku rektorskim w trakcie roku akademickiego była, według szkoły, „związana z procesem organizacyjnego rozwoju uczelni oraz kompetencjami dr. Piotra Kulika (kolejnej osoby na stanowisku p.o. rektora – przyp. aut.), które odpowiadają aktualnym potrzebom instytucji”.
Uczelnia kontrolowana przez osoby pochodzące z Rosji kształci dziś w Warszawie 226 studentów, ma też 128 słuchaczy studiów podyplomowych. I prowadzi nabór kandydatów na kolejny rok. Kształci nie tylko w dziedzinie pedagogiki, ale także na kierunku bezpieczeństwo cywilne. Ma w ofercie licencjat z „Analizy zagrożeń informacyjnych i dezinformacji”. Oferuje również studia podyplomowe w tej dziedzinie, adresowane wprost do pracowników służb mundurowych oraz urzędników zajmujących się zarządzaniem kryzysowym.
Są to kierunki: „OSINT i Analityka Bezpieczeństwa” oraz „Zarządzanie bezpieczeństwem i analizą ryzyka w służbach publicznych”.
A jeszcze rok temu szkoła oferowała studia podyplomowe na kierunku „Antyterroryzm i zaawansowane cyberbezpieczeństwo”.
OSINT to inaczej biały wywiad, czyli pozyskiwanie zaawansowanych danych z otwartych źródeł. W programie studiów OSINT-owych na Pedagogium znajdziemy takie przedmioty jak: „Dezinformacja, propaganda i wojna informacyjna”, „Pozyskiwanie, filtrowanie i weryfikacja danych” czy „Analiza zagrożeń cybernetycznych i mapowanie incydentów”.
Na „Zarządzaniu bezpieczeństwem” zestaw przedmiotów jest podobny, tyle że rozbudowany o zarządzanie kryzysowe i analizę ryzyka w służbach publicznych.
Natomiast w planie zajęć podyplomówki „Antyterroryzm i zaawansowane cyberbezpieczeństwo” znajdowały się takie przedmioty jak: „Profilowanie terrorystów i analiza behawioralna”, „Etyczny hacking i testy penetracyjne” czy „Zarządzanie incydentami naruszenia bezpieczeństwa w infrastrukturze krytycznej”. Zapowiadano też warsztaty praktyczne: „Symulacja operacji antyterrorystycznej”.
Wszystkie wymienione tu tematy dotyczą zarządzania wyjątkowo wrażliwymi przestrzeniami publicznymi, od których zależy bezpieczeństwo państwa i obywateli.
Albo wpisują się wręcz w obszar operacji, realizowanych przez służby specjalne. Dane osobowe funkcjonariuszy, którzy działają w takich przestrzeniach, powinny być objęte szczególną ochroną.
Uczelnia twierdzi, że opisywane kierunki studiów podyplomowych nie zostały uruchomione i nie odbyły się na nich żadne zajęcia. Zapytana o nazwiska wykładowców informuje jedynie, że „żaden wykładowca nie prowadził zajęć”. Jednak właśnie teraz szkoła prowadzi rekrutację na kolejny rok akademicki, a opisywane kierunki (poza „Antyterroryzmem”) są w jej bieżącej ofercie.
Niedawno Pedagogium przedstawiło nową propozycję edukacyjną na rok akademicki 2026/2027. Tym razem są to studia podyplomowe, dające prestiżowy dyplom MBA, uprawniający do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Kierunek nosi nazwę: „MBA – Zarządzanie Cyberbezpieczeństwem w Transporcie Kolejowym”. Studia są dedykowane „kadrze zarządzającej spółek kolejowych”, „menedżerom i specjalistom z sektora kolejowego, w tym przedstawicielom PKP oraz Straży Ochrony Kolei” (cytaty za stroną internetową szkoły).
W ramach zajęć praktycznych zaplanowano „symulację ataków na infrastrukturę kolejową”.
A jako projekt końcowy słuchacze mieliby opracować „strategię cyberbezpieczeństwa dla organizacji”.
Cena tych studiów podyplomowych w czasie pisania tego artykułu ciągle się zmieniała. Na początku czerwca kosztowały prawie 50 tysięcy zł. Tydzień później – już tylko 36900 zł. A w drugiej połowie miesiąca opłata spadła do 20 tys. zł.
O ile cena zmieniała się błyskawicznie, o tyle nie zmieniło się to, że uczelnia realizuje te studia MBA w partnerstwie z firmą Shavit Global z Izraela. Shavit Global specjalizuje się w zaawansowanych usługach cybernetycznych, wywiadowczych i bezpieczeństwa fizycznego. Na swojej stronie informuje, że jest autoryzowanym dostawcą Ministerstwa Obrony Izraela. A jej założyciel i prezes Nir Shavit przedstawia się jako „oficer wywiadu z 30-letnim doświadczeniem zawodowym”.
„Jako dyrektor generalny kierowałem ponad stu złożonymi projektami z zakresu cyberbezpieczeństwa i wywiadu dla podmiotów rządowych, organów ścigania i organizacji międzynarodowych” – można przeczytać w nocie biograficznej Nira Shavita na stronie firmy.
I dalej: „Nasza firma działa jako niekonwencjonalna organizacja cyber, stosująca metodologię społeczności wywiadowczych
w celu dostarczania innowacyjnych, opartych na analizie rozwiązań bezpieczeństwa, które wykraczają poza konwencjonalne podejścia”.
Ukończenie proponowanych przez Pedagogium studiów z cyberbezpieczeństwa na kolei ma dawać nie tylko dyplom MBA, ale też „certyfikat partnera międzynarodowego Shavit Global”.
Transport kolejowy należy do infrastruktury krytycznej państwa i ma dziś istotne znaczenie militarne. Z tego względu jest chroniony. Po ubiegłorocznej próbie wykolejenia pociągu przez rosyjskich sabotażystów dodatkowo podniesiono jego poziom ochrony. W polskiej cyberprzestrzeni od wybuchu wojny w Ukrainie obowiązuje ponadto drugi stopień alarmowy BRAVO-CRP. Oznacza on, że systemy teleinformatyczne są bez przerwy monitorowane, aby je ochronić przed cyberatakami. Dotyczy to także systemów kolejowych.
Czy zanim zarządy polskich spółek kolejowych zaczną się edukować w szkole należącej do osób pochodzących z Rosji,
czy zanim zaczną zajmować się symulacją cyberataków pod okiem izraelskiej firmy wywiadowczej, nowej podyplomówce nie powinna przyjrzeć się ABW?
Zapytaliśmy uczelnię, czy zgłosiła współpracę z izraelską firmą wywiadowczą polskiemu kontrwywiadowi.
„Uczelnia nie zna podstawy prawnej, z której miałby wynikać taki obowiązek w odniesieniu do zakresu planowanej współpracy” – stwierdziła szkoła w przesłanym nam stanowisku. – „Współpraca polega wyłącznie na zaangażowaniu partnera merytorycznego przy opracowywaniu programu kształcenia, w szczególności poprzez wniesienie praktycznego doświadczenia, case study oraz możliwy udział ekspertów branżowych. Nie obejmuje ona dostępu do informacji niejawnych ani wykonywania działań zastrzeżonych dla służb państwowych. Według oceny uczelni współtworzenie programu studiów w takim zakresie nie podlega obowiązkowi zgłoszenia ABW ani uzyskania zgody tego organu”.
Rzeczywiście, nie ma bezpośredniego przepisu, który nakładałby taki obowiązek na uczelnię. Jednak przepisy Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa włączają w ten system uczelnie wyższe (prywatne i państwowe). Oraz nakładają na rektorów obowiązek oceny ryzyka informacyjnego podczas współpracy z podmiotami zewnętrznymi.
W sytuacji, gdy w zajęciach z zarządcami polskiej infrastruktury krytycznej uczestniczyć będą eksperci z izraelskiej firmy wywiadowczej, potencjalne ryzyko informacyjne niewątpliwie rośnie.
„Uczelnie wyższe, także prywatne, podlegają nadzorowi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego” – zwraca uwagę Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych. –
„W tej sytuacji, jeśli ministerstwo miałoby jakieś wątpliwości co do prowadzonych tam zajęć, powinno się zwrócić do ABW”.
Tyle że w Polsce tworzenie studiów podyplomowych nie wymaga zgody Ministerstwa Nauki (poza ściśle określonymi wyjątkami). Szkoła nie musiała więc informować resortu ani o swojej ofercie w tym zakresie, ani o tym, z kim nawiązała współpracę. Podyplomówki to swego rodzaju edukacyjna szara strefa, jeśli chodzi o nadzór ze strony państwa. Z tego powodu trudno oczekiwać, by poza wyjątkowymi sytuacjami ministerstwo w ogóle wiedziało o tego rodzaju studiach.
Na stronie internetowej Pedagogium można znaleźć sekcję „Partnerzy”. Wśród wymienionych tam podmiotów znajdują się istotne instytucje i służby publiczne: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Służba Więzienna, Instytut NASK oraz Rzecznik Praw Dziecka. To instytucje, które mogą uwiarygadniać Pedagogium w oczach kandydatów na studia. Zapytaliśmy je, czy rzeczywiście są partnerami Pedagogium. Okazało się, że choć część z nich wcześniej współpracowała z uczelnią, miało to miejsce co najmniej osiem lat temu.
Dziś zapewniają, że nie mają z Pedagogium nic wspólnego.
„Informacja o rzekomym partnerstwie MSWiA, zamieszczona na stronie internetowej uczelni, nie odzwierciedla stanu faktycznego i nie jest autoryzowana przez ministerstwo. Nie współpracujemy z tą uczelnią” – napisało w przesłanym nam mailu MSWiA. Tożsame oświadczenia przesłały NASK, SW i Rzecznik Praw Dziecka.
Co ciekawe, sama uczelnia również stwierdziła (w odpowiedzi na nasze pytania), że w ostatnich latach „nie prowadzi ani nie prowadziła współpracy biznesowej ze służbami, ani instytucjami państwowymi. Ewentualne porozumienia z jednostkami publicznymi dotyczą jedynie organizacji praktyk studenckich”. Mimo to logotypy wymienionych instytucji wciąż widnieją na stronie internetowej szkoły. Po pytaniach OKO.press
Instytut NASK i MSWiA zapowiedziały, że wystąpią do Pedagogium w sprawie usunięciach ich logotypów ze strony uczelni.
Do momentu publikacji tego tekstu na stronie uczelni nie wprowadzono jednak takich zmian.
O Pedagogium pisaliśmy już wcześniej. Najpierw w 2023 roku, kiedy uczelnią kierowała prof. Maria Szyszkowska. Jako rektorka tej uczelni zaczęła współpracować z sympatyzującym z Rosją portalem „Myśl Polska”, a na organizowane przez nią konferencje zapraszany był Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony, sądzony obecnie za szpiegostwo na rzecz Rosji.
Potem Pedagogium pojawiło się w aferze Collegium Humanum, za sprawą rektora szkoły Bernarda K. Według śledczych był on rekruterem Collegium Humanum, a dziś jest objęty aktem oskarżenia w tej sprawie (nie przyznaje się do winy).
To właśnie Bernard K. miał zajmować się wykształceniem byłego już ministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka. Z informacji medialnych wynikało, że Bernard K. w czasie przesłuchań zeznał, iż podpowiadał ówczesnemu ministrowi uczelnie, na których bez problemu i bardzo szybko zdobędzie licencjat i magisterium.
Działo się to już po wybuchu afery Collegium Humanum, dlatego Bernard K. miał zaproponować Kołodziejczakowi magisterkę nie na uczelni Pawła C., ale właśnie na Pedagogium. Kołodziejczak zaprzeczał doniesieniom i podkreślał, że czuje się oszukany przez władze Collegium Humanum. Zrezygnował też z zajmowanego stanowiska w rządzie.
Z naszych informacji wynika, że problemy Pedagogium nie skończyły się jednak na zatrzymaniu Bernarda K. W śledztwie kieleckiej prokuratury dotyczącym afery Collegium Humanum rola innych osób, powiązanych z Pedagogium, jest wciąż analizowana.
„Pragniemy zaznaczyć, że sama uczelnia składała zawiadomienia dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstw. Postępowania w tych sprawach pozostają w toku” – zapewnia Pedagogium. Nie podaje jednak żadnych szczegółów tych zawiadomień.
Uczelnia jest również w sporze z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Szkoła kilka lat temu uzyskała dofinansowanie z NCBR na cztery projekty. Ale w trakcie ich realizacji przestała przekazywać dokumenty. Mimo wielokrotnych monitów Centrum miało nie dostać ani dokumentów rozliczeniowych, ani dowodów potwierdzających wykonanie zadań.
Ostatecznie NCBR zdecydowało, że
szkoła musi zwrócić ponad cztery miliony złotych. Nie zrobiła tego do dziś, choć sporne projekty zakończyły się w 2022 roku.
„Uczelnia (…) miała dokonać zwrotu całości wypłaconych środków finansowych w każdym z czterech projektów. Do NCBR nie wpłynęły żadne środki z uczelni” – poinformowały OKO.press służby prasowe NCBR.
Pedagogium nie zgadza się jednak z NCBR. Sprawa jest w sądzie.
„Obecnie w toku pozostaje postępowanie dotyczące żądania zwrotu środków. Do czasu prawomocnego zakończenia sprawy przedwczesne byłoby przesądzanie, czy obowiązek zwrotu środków w ogóle powstanie” – informuje uczelnia. – „Sprawa dotyczy wykorzystywania środków w latach 2019-2022, a więc okresu poprzedzającego zmianę właścicielską, która nastąpiła w lutym 2024 roku. Obecne władze uczelni podejmują działania zmierzające do uporządkowania spraw związanych z wcześniejszym okresem jej funkcjonowania”.
Bezpieczeństwo
Nauka
Collegium Humanum
cyberbezpieczeństwo studia
Dom Przyjaźni Polsko-Radzieckiej
Marszałkowska 115
Pedagogium
prywatna uczelnia
służby
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Komentarze