0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu trafiła we wtorek 2 czerwca 2026 roku. Złożyli ją nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego — Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. To sędziowie, których w orzekaniu blokują prezydent Karol Nawrocki i prezes TK Bogdan Święczkowski, były prokurator krajowy i zaufany Ziobry (na zdjęciu u góry).

Sędziowie zostali oni wybrani do TK w marcu 2026 roku. Koalicja w Sejmie wybrała wtedy sześcioro nowych sędziów. Prezydent Nawrocki ślubowanie przyjął tylko od dwojga — Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. I tylko ich Święczkowski dopuścił do orzekania. Nowi sędziowie TK nie dali się jednak podzielić. Szostek oraz Bentkowska cały czas wspierają pozostałą czwórkę sędziów. O tym piszemy dalej.

Skarga do ETPCz to ważny element działań mających doprowadzić do przywrócenia praworządności w TK. Obecnie dominują w nim sędziowie wybrani przez PiS (w tym są dwaj wadliwi sędziowie dublerzy).

Przeczytaj także:

Sędziowie w skardze na to, że naruszone zostały ich prawa gwarantowane przez Europejską Konwencję Praw Człowieka, stawiają kilka zarzutów.

Pierwsza grupa dotyczy „prawa skarżących do objęcia i wykonywania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez pełną, dziewięcioletnią kadencję przewidzianą w Konstytucji. Skarżący wskazują, że zgodnie z polskim porządkiem konstytucyjnym wybór dokonany przez Sejm skutecznie kreuje status sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a żaden organ państwa nie posiada kompetencji do weryfikowania lub blokowania skutków tego wyboru”.

I dalej: „Pomimo tego odmówiono im możliwości objęcia urzędu i wykonywania obowiązków sędziowskich, co zdaniem skarżących prowadzi do arbitralnego pozbawienia ich praw wynikających z konstytucyjnego mandatu. Skarżący podnoszą również, że zostali potraktowani odmiennie niż inni sędziowie wybrani w tym samym czasie, w ramach tej samej procedury i w identycznych okolicznościach”.

Druga grupa zarzutów dotyczy „naruszenia niezależności skarżących jako sędziów. Argumentują oni, że niezależność sędziowska obejmuje również ochronę przed arbitralnym uniemożliwianiem wykonywania konstytucyjnie powierzonego urzędu. W skardze wskazano, że działania organów władzy publicznej doprowadziły do sytuacji, w której przyznana skarżącym przez Konstytucję władza sądownicza pozostaje wyłącznie formalna i nie może być wykonywana w praktyce”.

„Odmowa dopuszczenia ich do orzekania stanowi, w ich ocenie, niedopuszczalną ingerencję w sferę niezależności sądownictwa i prowadzi do podporządkowania wykonywania funkcji sędziowskiej decyzjom organów nieposiadających konstytucyjnych kompetencji w tym zakresie”.

Trzecia grupa zarzutów dotyczy wpływu kwestionowanych działań na życie prywatne i zawodowe skarżących. „W skardze wskazano, że publiczne podważanie ich statusu jako sędziów, kwestionowanie legalności podejmowanych przez nich działań oraz konsekwentne uniemożliwianie wykonywania urzędu doprowadziły do naruszenia ich reputacji zawodowej i autorytetu”.

„Skarżący podnoszą również, że objęcie funkcji sędziego wymagało rezygnacji z dotychczasowej aktywności zawodowej, podczas gdy równocześnie zostali pozbawieni możliwości wykonywania nowego urzędu. W konsekwencji sytuacja ta wywołała istotne skutki zawodowe, osobiste i finansowe”.

Czwarta grupa zarzutów odnosi się do „braku skutecznych środków ochrony prawnej oraz niewykonania środka tymczasowego zastosowanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Skarżący podnoszą, że pomimo zastosowania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka środka tymczasowego państwo nie doprowadziło do umożliwienia im objęcia i wykonywania urzędu, co w ich ocenie pogłębia skutki naruszeń oraz podważa skuteczność prawa do skargi indywidualnej”.

Pełnomocnikiem nowych sędziów w sprawie przed ETPCz jest adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram.

Złożona teraz skarga do ETPCz to konsekwencja wydanego w maju 2026 roku przez ten Trybunał zabezpieczenia, w którym zakazał polskim władzom utrudniania podjęcia orzekania przez czterech nowych sędziów. Takie zabezpieczenie wydaje się przed złożeniem skargi. Święczkowski je lekceważy, za co w przyszłości naraża się na zarzuty karne.

Kilka dni temu czterech sędziów wezwało też prezesa TK do wypłacenia im należnego wynagrodzenia, które dostają sędziowie Trybunału. Takie wezwanie zazwyczaj poprzedza kolejny krok. Czyli złożenie do sądu pozwu o zapłatę.

Czterech mężczyzn i dwie kobiety stojąc w rzędzie pokazuje oficjalne dokumenty, w tle flagi UE i PL.
Nowi sędziowie TK wybrani w marcu 2026 roku w Sejmie. Od prawej stoją: Magdalena Bentkowska, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski. Fot. Sejm.

Święczkowskiemu grożą zarzuty karne za blokowanie nowych sędziów

Prezes TK Bogdan Święczkowski blokuje w orzekaniu czworga nowych sędziów wybranych przez posłów Koalicji w Sejmie w marcu 2026 roku, bo prezydent Karol Nawrocki nie przyjął od nich ślubowania.

Działania Nawrockiego łamią Konstytucję. Złożenie ślubowania w obecności prezydenta to czynność techniczna, rytuał i obyczaj. W żaden sposób nie wpływa to na status sędziów TK, którzy stają się nimi w momencie wyboru przez Sejm. To parlament wybiera sędziów Trybunału, prezydent nie ma w tym procesie żadnych kompetencji.

Nawrocki zablokował jednak czworo nowych sędziów, którzy za czasów PiS twardo bronili praworządności. I w ten sposób blokuje zmiany w Trybunale, który w całości został obsadzony przez PiS. Prezydent chce zachować wpływy tej partii w TK i jednocześnie daje ochronę Święczkowskiemu, by nie został odwołany z funkcji prezesa TK.

Z powodu działań prezydenta nowi sędziowie złożyli zastępcze ślubowanie w Sejmie, poświadczone przez notariusza. Dokument ten złożyli następnie w Kancelarii Prezydenta. Przychodzą też codziennie do TK i domagają się przydzielenia im spraw. Ale Święczkowski nie uznaje tej czwórki i pozwala im tylko siedzieć w holu Trybunału.

Dlatego sędziowie dopuszczeni przez niego do orzekania — Bentkowska i Szostek — złożyli zawiadomienie do Prokuratury Krajowej, zarzucając mu niedopełnienie obowiązków służbowych i łamanie praw pracowniczych sędziów.

Niedawno Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo. Obejmuje ono też działania wszystkich osób zatrudnionych w TK, których obowiązkiem jest zapewnienie warunków do pracy dla sędziów.

W tym śledztwie prokuratura oceni również działania pracowników Kancelarii Prezydenta w związku z nieprzyjęciem przez Nawrockiego ślubowania od czterech sędziów.

W odpowiedzi Święczkowski zagroził, że złoży na sędziów Bentkowską i Szostka zawiadomienie o złożeniu fałszywego zawiadomienia. I pogroził im postępowaniem dyscyplinarnym w Trybunale.

Na początku maja 2025 roku na wniosek czterech nowych sędziów ETPCz wydał zabezpieczenie zakazujące władzom Polski — w tym prezesowi TK — utrudniania w podjęciu funkcji orzeczniczych przez nowych sędziów. Święczkowski zabezpieczenie zlekceważył, przez co naraża się na kolejne zarzuty karne.

Później sędziowie Bentkowska i Szostek złożyli oświadczenie, że z uwagi na wyroki ETPCz i TSUE, w których podważono status sędziów-dublerów, nie będą oni z nimi orzekać. Bo składy orzekające z ich udziałem są wadliwe, a wyroki wydane z ich udziałem nie są wiążące.

Oświadczyli oni też, że nie będą orzekać w pełnych składach Trybunału oraz w składach, w których nie wyznaczono pozostałych czterech nowych sędziów TK. Bo składy bez ich udziału też są wadliwe.

To nie koniec. Sześciu nowych sędziów Trybunału złożyło też niedawno wniosek do prezesa Święczkowskiego o zwołanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK. Chcą oni, by wszyscy sędziowie sądu konstytucyjnego ocenili działania Bogdana Święczkowskiego i rozwiązali „kryzys konstytucyjny”. Prezes TK nie uznaje tego wniosku, bo podpisało go czterech sędziów, których nie też nie uznaje.

Adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram. Jest pełnomocniczką nowych sędziów TK w sprawie przed ETPCz. Fot. Clifford Chance/archiwum prywatne.
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze