Nowa Lewica w wakacje chce objechać Polskę w ramach kampanii „Lewica Dowozi”. Czy dowożenie dotyczy też obietnic ministry Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, że „nikt, niezależnie od tego, jaki ma paszport, nie pozostanie bez pomocy i wsparcia”, a także „żadne [ukraińskie] dziecko nie może znaleźć się na ulicy”?
Publikujemy list otwarty do ministry Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, w którym stawiamy 19 pytań dotyczących polityki rządu, a zwłaszcza Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wobec uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy. Od 5 marca przyjęta w styczniu 2026 ustawa wygaszająca pomoc drastycznie ograniczyła im dostęp do opieki medycznej, szczególnie emerytom, którzy mają trudności z zawarciem nawet dobrowolnego ubezpieczenia. Wielu ciężko chorym osobom zablokowano możliwość kontynuacji terapii, w tym tych ratujących życie.
Od 1 lipca z kolei weszło w życie radykalne ograniczenie — o mniej więcej połowę — liczby osób uprawnionych do pobytu w Ośrodkach Zbiorowego Zakwaterowania. A przecież po poprzednich redukcjach zostali w nich wyłącznie ludzie niezdolni do w pełni samodzielnego funkcjonowania ze względu na wiek, stan zdrowia, czy wielodzietność samotnych matek. OZZ-y są obecnie pod nadzorem ministerstwa Dziemianowicz-Bąk, dlatego nasze pytania dotyczą możliwych korekt tej polityki. Już zresztą takie korekty następują. Władze przedłużyły do końca lipca pobyt w OZZ-ach emerytów na starych zasadach, nie mogąc sobie poradzić z ustawowym zapisem, że opiekę nad seniorami i seniorkami mają od państwa przejąć ich dorosłe dzieci i wnuki mieszkające w Polsce, które są „zdolne do alimentacji”.
Dziemianowicz- Bąk zwróciła się też do samorządów, by wsparły pobyt w OZZ dzieci tych matek, które nie straciły miejsca w ośrodku (bo są np. w kolejnej ciąży). Inne dzieci mają jednak bezwarunkowo OZZ opuścić. Albo płacić za pobyt.
Stawiamy pytania publicznie z dwóch powodów. Po pierwsze, sprawa jest pilna, bo tysiące uchodźców znalazło się w sytuacji skrajnego zagrożenia – utraty dachu nad głową i środków na życie i na leczenie. Po drugie, ministra Dziemianowicz-Bąk nie kwapi się do rozmowy z nami, kieruje do wiceministry Katarzyny Nowakowskiej, a ta z kolei przekłada kolejne terminy. Liczymy na to, że forma listu otwartego skłoni MRPiPS do przedstawienia opinii publicznej rzetelnej informacji i konkretnych propozycji (a nie sentymentalnych wyrazów troski) ratowania przynajmniej części osób w szczególnie trudnej sytuacji.
Dla większej jasności pytania do Dziemianowicz-Bąk i jej resortu dzielimy na pięć grup.
1. Ile OZZ-ów zostało już zamkniętych po 1 lipca 2026? Ile osób ma w tej chwili ma uprawnienia do korzystania z ośrodków? W „Faktach po Faktach” powiedziała Pani, że takich osób jest 4-5 tysięcy. To by oznaczało, że uprawnienia straciła ponad połowa z 11 tys. z czerwca 2026. Ile z tych osób opuściło ośrodki, a ile przebywa w nich nadal? Jak to się ma do pani deklaracji, że „zrobimy wszystko, by ci ludzie nie zostali na lodzie, bo przyjechali tutaj, chroniąc się przed wojną, która jest także w naszej obronie”?
2. Pani Ministerstwo przejęło nadzór nad ośrodkami zbiorowego zakwaterowania dla uchodźców z Ukrainy od MSWiA. Czy nadal wojewoda, który podlega MSWiA, będzie zawierał umowy z ośrodkami? W opinii o projekcie ustawy zwracała Pani uwagę, że to nielogiczne rozwiązanie. Jaki realny wpływ na te umowy ma Pani ministerstwo? Czy je kontroluje?
3. Czy podejście Pani Ministerstwa wyraża pismo dyrektorki Departamentu Pomocy Społecznej Beaty Karlińskiej do prowadzącej dwa OZZ-ty w Gorzowie Wielkopolskim Joanny Jesis-Polewskiej: „osoby, które ze względu na swoją sytuację życiową czy też zdrowotną nie są w stanie samodzielnie funkcjonować w środowisku, będą w dalszym ciągu miały możliwość schronienia i wyżywienia [w OZZ-ach] (...) na zasadach komercyjnych”? Czy zdaje Pani sobie sprawę, że stawka ok. 1000 zł na osobę jest zbyt wysoka dla większości osób/rodzin z ośrodków? Czy Pani ministerstwo podejmie jakieś kroki, by ratować te osoby przed bezdomnością?
4. Konkretne pytanie, które stawiają nam osoby prowadzące OZZ-ty, skarżąc się na etyczną pułapkę, w jakiej postawiło ich państwo: Co mają zrobić ze swymi podopiecznymi, którzy stracili prawo do pobytu, ale nie mają się gdzie podziać. Dokonywać eksmisji? Dokąd? Czy do noclegowni?
5. Co z nowymi uchodźcami? Od listopada 2025 roku ośrodki przyjmują tylko grupy wrażliwe (dodatkowo osoba z niepełnosprawnością powinna wcześniej wyrobić sobie polskie orzeczenie, co trwa długo). Tak jakby według polskich władz wojna się skończyła.
6. Około 4,5 tys. dzieci straciło uprawnienia do pobytu w OZZ. W TVN24 wspomniała Pani, że zwróciła się do samorządów, żeby wsparły obecność w OZZ dzieci tych osób (matek), które zachowały uprawnienia do pobytu w OZZ. Czy może Pani ujawnić to pismo? Kiedy zostało wysłane? Na czym miałoby polegać to wsparcie?
Wspomniała Pani, że chodzi o kilkaset dzieci. Ile dokładnie? Czy będzie Pani sprawdzać, czy samorządy zareagowały?
7. Zanim samorządy zareagują, kobieta w ciąży będzie mogła zostać w ośrodku na mocy ustawy, ale jej dzieci już nie. Będzie musiała więc płacić za ich pobyt albo opuścić z nimi ośrodek. To samo dotyczy osób z niepełnosprawnością, które mają dzieci – OzN należy do grupy wrażliwej, a jej dziecko nie. Czy Ministerstwo widzi, że grozi to rozdzielaniem rodzin?
8. Czy uważa Pani za uzasadnione pozbawienie uprawnień samotnych matek wychowujących trójkę i więcej dzieci? Czy uważa Pani, że takie osoby mogą sobie poradzić poza OZZ? W tym ponieść koszty wynajęcia mieszkania? Nie zapowiada Pani tu żadnych interwencji, czy to oznacza, że państwo umywa ręce?
9. Ustawa wygaszająca ograniczyła w radykalny sposób prawa emerytów do pobytu w OZZ. Tracą je osoby z polską emeryturą, choć jej wysokość nie przekracza zwykle kilkuset złotych, a często nawet kilkudziesięciu. Czy nie obawia się Pani, że zagraża to ich egzystencji w Polsce?
10. Ustawodawca uznał, że 1 lipca tracą miejsce w OZZ także emeryci, którzy mają mieszkających w Polsce zstępnych zdolnych do alimentacji. Pod koniec czerwca niektóre OZZ uzyskały informację, że w lipcu emeryci zostają jednak na starych zasadach. Czy była to decyzja Pani ministerstwa? Z czego wynika ta decyzja? Jak sprawdzana będzie „zdolność alimentacyjna” dorosłych dzieci i wnuków emerytów? Z niektórymi zstępnymi emeryci z różnych powodów nie utrzymują więzi, inni sami ledwie wiążą koniec z końcem. Czy nie zamierza w jakiś sposób pani wycofać się z tego nieżyciowego i nieegzekwowalnego przepisu?
11. Aby ratować panią Wiktorię zagrożoną wyrzuceniem z DPS-u osoba prowadząca DPS stworzyła w nim jednoosobowy OZZ. Ile jest takich przypadków? Czy pani Wiktoria może czuć się bezpieczna do marca 2027 roku?
12. Ustawa wygaszeniowa pozbawiła możliwości kontynuacji leczenia wszystkich nieubezpieczonych osób chorujących na nowotwory, dializowanych, leczonych psychiatryczne (ambulatoryjnie) itd., co bezpośrednio zagraża ich zdrowiu, a czasem życiu. Czy Pani zamierza się zająć tym tematem, czy uważa, że ta sprawa nie dotyczy Pani Ministerstwa? W naszej petycji do wladz stawialiśmy postulat, by każda terapia ratująca życie była kontynuowana.
13. Ukraińskie emerytki i emeryci znaleźli się w systemowej pułapce: mają największe potrzeby zdrowotne, a jednocześnie najbardziej ograniczone możliwości uzyskania tytułu do ubezpieczenia. Nie są w stanie pracować lub nie mogą znaleźć pracy, nie mogą zarejestrować się jako osoby bezrobotne, zwykle nie mogą się nawet ubezpieczać dobrowolnie, bo ZUS uznaje, że już są ubezpieczeni w Ukrainie. Transfer emerytury ukraińskiej na polskie konto trwa wiele miesięcy, czasem dłużej. Jak Pani ocenia postulat, by umożliwić osobom czekającym na przeniesienie ukraińskiej emerytury zawierania dobrowolnego ubezpieczenia bez naliczania tzw. opłaty dodatkowej?
14. Żądania prezydenta wobec ustawy wygaszeniowej dotyczyły odebrania 800 plus niepracującym Ukraińcom (co nastąpiło od lutego) oraz ograniczenia świadczeń medycznych do osób ubezpieczonych. W kwestii uprawnień do pobytu w OZZ-ach prezydencki kontrprojekt z sierpnia 2025 powtarzał zasady przyjęte przez rząd w zawetowanej ustawie. Dlaczego koalicja rządząca tak drastycznie ograniczyła definicje grup wrażliwych, skoro tu presji prezydenta nie było?
15. Powtarza Pani publicznie (np. w Faktach po faktach TVN24), że lewicowe serce nie pozwoliło zaakceptować ustawy wygaszającej. Dlaczego w swojej opinii na temat tej ustawy wytknęła Pani głównie jeden wątek: niejasność kwestii obowiązku alimentacji, nie upominając się o los takich grup jak dzieci, osoby stare i chore?
16. Koalicja 15 Października miała możliwość wyboru lepszych i gorszych rozwiązań. Na przykład dzięki pani staraniom ukraińscy rodzice zachowali prawo do zasiłków rodzinnych, a także świadczeń i zasiłków pielęgnacyjnych. Dlaczego wybrano tak drastyczne i najwyraźniej nieprzemyślane, bez przygotowania, odebranie świadczeń najsłabszym grupom uchodźców? Czy nie jest to porażka Koalicji, a zwłaszcza Lewicy?
17. Rzecznik Praw Obywatelskich mówi o ustawie wygaszającej i sposobie jej wprowadzenia w życie, że polityka zwyciężyła z godnością i że złamaniem Konstytucji jest pozbawianie ludzi leczenia ratującego życie i dachu nad głową. Czy zgadza się Pani z diagnozą, że jako rząd działacie pod presją prawicy? Liberałowie, z premierem na czele, boją się zarzutu, że wspierają uchodźców, bo pokazywanie troski o nich jest „źle widziane”?
18. Znamy przypadki powrotu do Ukrainy, także na tereny przyfrontowe, m.in. chorych seniorów. Czy zgadza się Pani, że wymowa ustawy wygaszającej jest taka: zdrowi i pracujący mogą zostać i korzystać z opieki społecznej, starsi i chorzy niech lepiej wracają, państwo nie bierze za nich odpowiedzialności. Są wyjątki (bezpłatna edukacja czy opieka zdrowotna dla dzieci, a także świadczenia wypłacane przez Pani Ministerstwo), ale czy sens nie jest właśnie taki? Czy nie obawia się Pani, że w efekcie takiej polityki i towarzyszącym jej nastrojom społecznym stracimy także imigrantów z Ukrainy, którzy stali się ważną częścią gospodarki?
19. Jan Józef Lipski w eseju „Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmu. Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków” pisał pół wieku temu, że „ojczyzna istnieje tylko wtedy, gdy istnieje też obczyzna; nie ma »swoich«, gdy nie ma »obcych«. Od stosunku do »obcych« bardziej niż od stosunku do »swoich« zależy kształt patriotyzmu”. Jak ocenia Pani – jako polityczka Lewicy – stan polskiego patriotyzmu wobec rosnącej niechęci do Ukrainy i Ukraińców, a także polskich żądań korekty ukraińskiej pamięci historycznej i stawiania tej korekty jako warunku polskiej pomocy i przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej?
* Zwracamy uwagę, że po zadeklarowaniu kwoty, wybierasz dowolną opłatę dla platformy pomagam.pl – od zera do 40 proc. swojej wpłaty. Stan zbiórki 10 lipca 2026 na godz. 10.00
Uchodźcy i migranci
Ukraina
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Karol Nawrocki
Donald Tusk
Koalicja 15 października
Nowa Lewica
Rząd Donalda Tuska (drugi)
Pomóżmy Ukraińcom
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.
Komentarze