102 miliardy na obronę cywilną. Ale z wojną niech nasi wrogowie lepiej poczekają
Co najmniej jeden „punkt przetrwania” w każdej gminie, szpitale polowe dla cywilów, schrony, zapasy żywności i wody. Ale pełna obsada stanowisk w obronie cywilnej – dopiero za pięć lat. Czy nowy Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej zdąży nas ochronić?
Rząd przyjął Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027–2031, na który przeznacza 102 mld zł. M.in. na schrony, systemy alarmowania i łączności, wyposażenie służb, zapasy, infrastrukturę medyczną oraz przygotowanie kadr obrony cywilnej. To kolejny krok w odbudowie obrony cywilnej oraz wzmacnianiu odporności państwa i społeczeństwa.
Nie bez powodu mowa tu o odbudowie.
Zanik po 1990 roku
Obrona cywilna, znana z okresu PRL, a więc zimnej wojny i przygotowań na konflikt atomowy, stopniowo zanikała po 1990 roku jako obszar działalności państwa, choć formalnie nadal istniała. Jej model, w dużej mierze funkcjonujący tylko na papierze, pochodził jednak z poprzedniej epoki i zakładał tworzenie odrębnych, zorganizowanych na wzór wojskowy formacji obrony cywilnej.

Komentarze