0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

„Jeżeli sporządzono akt stanu cywilnego w polskim rejestrze stanu cywilnego, dane z niego wynikające powinny zostać odzwierciedlone w rejestrze PESEL” – nie ma wątpliwości resort Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Jolanta i Alicja wciąż czekają, aż ich stan cywilny się zmieni i po trzech latach od ślubu oraz transkrypcji ich aktu małżeństwa staną się „żoną” i „żoną”, a nie pannami. USC w Lublinie po tym, jak wydał kobietom dokumenty ze stanem cywilnym „panna”, wystąpił z pytaniem o to, czy ma ich stan cywilny zmieniać, do wojewody lubelskiego. A ten do MSWiA.

Resort w korespondencji z OKO.press potwierdził, że zapytanie otrzymał i udzieli USC stosownej odpowiedzi. I mówi nam, że stan cywilny Joanny i Alicji powinien był się zmienić.

Jesteście żonami — orzekł sąd

– Odebrałyśmy transkrypcję aktu naszego małżeństwa. Oficjalnie nosimy wspólne nazwisko. Ale w rejestrze nadal funkcjonujemy jako panny – mówiła OKO.press Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz.

Z Alicją wzięły ślub 27 lipca 2023 roku, pobrały się na Maderze. Przez trzy lata walczyły o uznanie ich małżeństwa w Polsce. Kiedy USC w Lublinie odmówił im rejestracji, odwołały się do wojewody. Potem poszły do sądu.

28 kwietnia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję odmowną i zobowiązał kierownika USC do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa pary w drodze transkrypcji. Urzędnikowi dał na to 30 dni. Nakazał nie czekać, aż rząd zmieni przepisy.

Przeczytaj także:

Decyzja sądu w Lublinie była bezprecedensowa: po raz pierwszy bowiem polski sąd orzekł, że para, która wyjechała za granicę po to, by wziąć ślub (co Waldemar Żurek pogardliwie nazwał „małżeństwem weekendowym”) również podlega wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i ma prawo do transkrypcji aktu małżeństwa. Dopiero później, po tym wyroku, MSWiA oraz resort cyfryzacji podpisały rozporządzenie umożliwiające wszystkim małżeństwom jednopłciowym dokonywanie transkrypcji.

Przepisy te wejdą w życie 23 sierpnia.

Są po ślubie. Ale stan cywilny to nadal panna

Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz odebrały transkrypcję swojego aktu małżeństwa pod koniec lipca. Urząd zmienił im nazwisko. Ale stanu cywilnego nie zmienił i jak potwierdziło OKO.press, nie wydarzyło się to przez przeoczenie.

– Wyrok WSA w Lublinie, który zapadł we wspomnianej sprawie, jak wynika wprost z jego sentencji, dotyczył wpisania w drodze transkrypcji aktu do Bazy Usług Stanu Cywilnego, a nie zmiany stanu cywilnego w rejestrze PESEL, który jest odrębnym rejestrem. Tym samym wyrok został wykonany w całości i w przepisanym przez Sąd terminie – twierdziła Beata Pietryczuk z Urzędu Miasta Lublina, którą pytaliśmy o sprawę kobiet.

– Bzdura – komentowała dla OKO.press mecenas Anna Mazurczak, która reprezentowała przed sądem Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana, pierwszych mężów w Polsce. – Celem transkrypcji jest zmiana stanu cywilnego i o tym wprost mówi wyrok TSUE. Wszystkie wyroki sądów międzynarodowych – i tego z Luksemburga, i ze Strasburga [czyli kolejno TSUE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – przyp. red.] – były miażdżące dla Polski właśnie dlatego, że wskazywały, iż pary jednopłciowe nie mogą dłużej funkcjonować w próżni prawnej i muszą być uznawane za małżeństwo. Kierownik USC w Lublinie łamie prawo – z ustawy o ewidencji ludności wprost wynika jego obowiązek do wprowadzenia zmian nie tylko w rejestrze stanu cywilnego, ale także w rejestrze PESEL.

Po 23 sierpnia samowola nie będzie możliwa

– Historia z Lublina jest ewenementem. Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie, w moim przekonaniu, znalazł pretekst, by nie zmienić stanu cywilnego pań, choć mógł dokonać stosownej adnotacji i wystąpić o zmianę w rejestrze, jak dzieje się to np. w Warszawie – mówił nam Marek Gieorgica z resortu cyfryzacji. I zapewniał, że:

Po 23 sierpnia i wejściu w życie rozporządzenia stan cywilny małżonków będzie zmieniał się automatycznie. Urzędnik Stanu Cywilnego nie będzie miał możliwości, by w niego w jakikolwiek sposób ingerować.

MSWiA tłumaczy dziś podobnie: „Wychodząc naprzeciw orzecznictwu Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, Minister SWiA podpisał w porozumieniu z Ministrem Cyfryzacji tekst rozporządzenia mieniającego rozporządzenie w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Tym samym umożliwił odzwierciedlenie w rejestrze stanu cywilnego zagranicznych aktów dokumentujących fakt zawarcia małżeństwa przez osoby tej samej płci” – wyjaśnia w korespondencji mailowej resort.

I dodaje: „Jeżeli zatem sporządzono akt stanu cywilnego w polskim rejestrze stanu cywilnego, dane z niego wynikające w zakresie określonym przez przepisy prawa powinny zostać odzwierciedlone w rejestrze PESEL”.

Resort podnosi, że samo wpisanie aktu do rejestru ma charakter techniczny i potwierdza jedynie sam fakt zawarcia małżeństwa. „To, jakie konkretne prawa czy obowiązki z tego wynikają — na przykład w kwestii podatków, spadków, ubezpieczeń czy spraw socjalnych — zależy już od decyzji i przepisów innych ministerstw, które odpowiadają za te konkretne dziedziny życia” – zwraca uwagę resort.

Jak wielokrotnie pisaliśmy na łamach OKO.press, tych kwestii rząd nie uregulował z góry. Własne wytyczne opracowały więc ZUS czy NFZ. Ale Ministerstwo Finansów na przykład — nie.

Rząd się ocknął. Są szkolenia

11 sierpnia na łamach OKO.press opisaliśmy, że przynajmniej 37 gmin wykupiło dla urzędników Stanu Cywilnego miejsce na szkoleniu instruującym, jak odmawiać parom jednopłciowym transkrypcji ich aktu małżeństwa. Szkolenie opłacane jest z publicznej kasy, a sygnuje je branżowe czasopismo „Metryka” punktowane przez Ministerstwo Nauki.

Aneta Papis ze Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego wskazywała, że choć dla wielu urzędników udział w szkoleniu nie musi z automatu oznaczać stosowania się do usłyszanych tam wytycznych, to w praktyce część z nich się na to zdecyduje. Choćby dlatego, że rząd nie organizuje własnych spotkań i szkoleń w tym zakresie i nie przygotowuje urzędników do pracy z nowymi przepisami.

– Polskie prawo nie zna dziś małżeństw tej samej płci. Wyrok TSUE nakazał transkrybować akty podpisywane za granicą. To dla urzędników novum, które rodzi wiele pytań i wątpliwości. My chcemy wykonywać swoją pracę rzetelnie, być jak najdalej od polityki. Dlatego od miesięcy kierujemy pytania i prośby o spotkanie do MSWiA. Z przykrością stwierdzam, że odpowiedzi na nasze wątpliwości ze strony resortu nie mamy – mówiła nam wówczas Aneta Papis.

To jednak się zmieni. Resort Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazał nam, że w ostatnich dniach odbyło się spotkanie z kierownikami Urzędu Stanu Cywilnego poświęcone zmianom wprowadzonym w wyniku rozporządzenia. Informację tą potwierdziliśmy również u urzędników. „Planujemy kolejne takie spotkania” – zapowiada MSWiA.

Na zdjęciu Angelika Pitoń
Angelika Pitoń

Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".

Komentarze