Cory Doctorow: Zepsuli internet, a teraz wciskają nam AI. Ale gównowacenie nie jest nieuniknione
Rozmawiamy z Corym Doctorowem o tym, czy Trump może wyłączyć Europę, o gównowaceniu internetu, monopolach, AI i europejskiej walce o cyfrową suwerenność.
- Obecnie 7 firm z branży AI stanowi 35 proc. amerykańskiego rynku akcji. Sześć ponosi straty na rzecz siódmej – firmy NVIDIA, która pożycza pozostałym pieniądze, by te mogły na niej kupować. A kiedy te firmy upadną, niemal na pewno wejdzie w życie polityka cięć. A polityka tego typu popycha ludzi ku faszyzmowi.
- Będziemy mieli do czynienia z kryzysem politycznym, kryzysem rynku pracy i kryzysem związanym z automatyzacją – wszystko to jednocześnie, w samym środku narastającego kryzysu geopolitycznego i kryzysu środowiskowego. Musimy jak najszybciej przebić bańkę AI.
- Gdyby Donald Trump nakazał jutro firmie Microsoft wyłączyć Office 365 w Europie, każde ministerstwo, każda firma o znaczeniu strukturalnym przestałaby funkcjonować. Taka sytuacja już miała miejsce. Prokurator generalny Międzynarodowego Trybunału Karnego stracił swoje konta w usłudze M365 za wydanie nakazu aresztowania Benjamina Netanjahu. Sędzia Sądu Najwyższego Brazylii, który skazał Jaira Bolsonaro, byłego dyktatora Brazylii, kolejnego bliskiego sojusznika Trumpa, za próbę zamachu stanu, również stracił swoje konta M365.
- Europejska suwerenność cyfrowa może pomóc chronić prawa człowieka. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek wcześniej różne środowiska byłyby bardziej zgodne i miały wyraźniejszy cel – uwolnić się od amerykańskiej technologii. To jest też jednocześnie sposób, żeby rozwiązać problem zależności od Chin. Bo jeśli obawiacie się, że chińskie samochody elektryczne szpiegują wasze miasta albo że da się zdalnie wyłączyć chińskie autobusy – to odpowiedź jest taka sama, wystarczy zmienić w nich oprogramowanie. Tyle że nie da się tego zrobić bez – wciąż nielegalnej – inżynierii wstecznej.

Komentarze