0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Na wniosek posłanek Lewicy 15 czerwca ministerstwo zdrowia złożyło w sprawie dostępu do zabiegu przerywania ciąży oraz przestrzegania praw pacjentek w związku ze śmiercią pacjentki w szpitalu w Nowym Targu.

Historię Doroty opisywaliśmy m.in. tutaj:

Przeczytaj także:

14 czerwca w całej Polsce odbyło się ponad 60 demonstracji:

W tym samym czasie Lewica złożyła projekt ustawy o uchyleniu art. 39 ustawy o zawodzie lekarza i zawodzie dentysty. To artykuł zezwalający lekarzowi na powołanie się na klauzulę sumienia, czyli na niewykonanie usługi medycznej

Art. 39 Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący zawód na podstawie stosunku pracy albo w ramach służby ma także obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.

Relacjonujemy debatę w Sejmie z 15 czerwca.

Zalegalizujcie mizoprostol

Posłanka Katarzyna Kotula:

"We wtorek chciałyśmy się spotkać z ministrem i spokojnie porozmawiać. Ministerstwo nas nie wpuściło. Chcieliście nas – jak rozumiem ukarać. Mimo emocji udało nam się usiąść razem – lekarze, organizacje kobiety i polityczki rozmawiały o tym, co zrobić natychmiast, żeby kobiety w polskich szpitalach nie umierały. Rzecznik prasowy przyznał, że doszło do złamania prawa. Zabierzcie się do roboty i zróbcie coś, żeby kobiety nie umierały, bo lekarze boją się prawa.

Prawo jest złe, opresyjne i skutkuje przemocą wobec kobiet. Potrzebujemy ministerstwa zdrowia, które ma sumienie, a nie klauzulę.

Mamy propozycje, co trzeba zrobić i zmienić, żeby nawet po wyroku TK prawo było przestrzegane. Minister Niedzielski powinien stać na straży prawa. Wiem, że wydaliście wytyczne, tylko że one nie działają. Dlaczego nie przystąpiono do szkolenia lekarzy, skoro mówią o tym otwarcie. Nie wiedzą, jak w Polsce przerywać ciążę, jak stosować prosty lek – mizoprostol. Powiedzieli to wczoraj na naszym spotkaniu. Chcemy szkolenia z zakresu aborcji dla lekarzy. Proponujemy rejestrację leku, szkolenia według najnowszych wytycznych WHO. Polki zasługują, by było leczone zgodnie z najnowszymi standardami. Aborcyjny Dream Team i FEDERA mają brać udział w działaniach komisji. Przestańmy ścigać te organizacje i zacznijmy się od nich uczyć. Rzecznik Praw Pacjenta działa zbyt wolno. Proszę o odniesienie się do tego w imieniu pacjentek. To one chcą usłyszeć, co zrobicie, żeby ich zdrowie i życie było najważniejsze.

Co robicie dzisiaj, żeby lekarze respektowali prawo, według którego życie kobiety jest najważniejsze? Jakie konsekwencje ponoszą ci, którzy go nie przestrzegają?"

Minister Zdrowia: to nie była ideologia

Wiceminister Zdrowia Waldemar Kraska zapewnił, że śmierć Doroty nie jest wynikiem restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej, ale błędu lekarskiego. Powtórzył ustalenia Rzecznika Praw Pacjenta o tym, że w szpitalu w Nowym Targu doszło do naruszeń praw pacjentki. „Nie doszło do naruszenia praw pacjenta z powodów prawnych czy ideologicznych. To był błąd medyczny”.

Zapewnił, że prawo do przerwania ciąży w przypadku zagrożenia życia i zdrowia nie jest kwestionowane.

Kraska przytoczył także statystyki zgonów okołoporodowych kobiet:

W latach 2006-2007 zgonów było 11 (w każdym roku), 2008 – 19, w 2009 – 9. W 2021 – 7.

Szczurek-Żelazko: słowa prezesa przeinaczono

Wypowiedź wiceministry zdrowia Józefy Szczurek-Żelazko nie była w żaden sposób merytoryczna. Polityczka PiS w ciągu minuty zdążyła jedynie obronić prezesa Jarosława Kaczyńskiego (który zapytany przez TVN 24 o śmierć Doroty z Nowego Targu odpowiedział, że to oszustwo) oraz oskarżyć PO o brak dbania o kobiety, w szczególności matki.

Posłanki Lewicy: dekryminalizacja aborcji i zniesienie klauzuli sumienia

Wystąpiły posłanki Lewicy, które przypomniały, że złożyły projekt ustawy o zniesieniu klauzuli sumienia (pisaliśmy o tym wyżej).

Magdalena Biejat: „Oprócz prawa, o którym mówił pan ministrze, jest też prawo, które mówi o tym, że lekarze trafiają do więzienia za przeprowadzenie aborcji. To właśnie nim zasłaniają się lekarze. W Sejmie od dwóch lat leży ustawa Lewicy, która wykreśla aborcję z kodeksu karnego. Czy państwo stając na straży pacjentek, poprzecie tę ustawę? Jest jeszcze jeden zapis, którym zasłaniają się lekarze, którzy nie chcą nam pomóc. To klauzula sumienia. Czy wykreślicie ją w końcu z prawa? Klauzula sumienia musi odejść”. Biejat podarła na mównicy klauzulę sumienia.

Robiły tak później wszystkie posłanki z Lewicy na mównicy.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: „Wystarczy jedno zdanie – uchyla się art. 152 Kodeksu Karnego – żeby już żaden lekarz nie mógł powiedzieć, że boi się prokuratora. Wystarczy jedno zdanie: uchyla się art. 39 ustawy o zawodzie lekarza, by żaden szpital nie mógł odmówić kobiecie aborcji”.

Daria Gosek-Popiołek: „Gdzie są kontrole NFZ? Potrzebujemy państwa, które egzekwuje przepisów prawa, a nie przepisów sumiennych. Klauzula sumienia do kosza”

Nowacka: Pan ma dbać o polskie kobiety

Mówiły także posłanki KO. Monika Rosa: „Zabija nas prawo, bo zakaz aborcji zabija. Decyzja pseudo trybunału jest waszą hańbą. Zabija nas wasza ideologia, którą niesienie na sztandarach, obojętność lekarzy i klauzula sumienia. Jak to jest, że czeka się na obumarcie płodu, narażając zdrowie i życie kobiety? Ze lekarze nie wiedzą, jak zrobić w Polsce aborcje? Jak to jest, że tylko dzięki organizacjom kobiecym śmierci nie jest tak wiele? A kobiety sięgają po telefon do prawnika, posłanki i mediów, bo boją się o swoje życie?”

Barbara Nowacka: „Trzeba być cynikiem lub głupcem, by nie rozumieć, jak zmiana prawa wpływa na atmosferę. Wprowadziliście strach tym wyrokiem. Panie Ministrze, jak pan śmie opowiadać, że w Niemczech umiera więcej kobiet! Pan jest ministrem polskiego rządu i pan ma dbać o polskie kobiety”.

Małgorzata Kidawa-Błońska: „Te kobiety można było uratować. One umarły przez bezczynność. Lekarze boją się bardziej prokuratora niż wytycznych MZ”. Podczas jej przemówienia na sali rozległy się protesty. Kidawa-Błońska odpowiedziała: „Te pogrzeby się odbywają!”.

Protasiewicz: kobiety w szpitalach umierają

Jacek Protasiewicz z Koalicji Polskiej: „Prowadzimy tę debatę w cieniu kolejnej tragicznej śmierci ciężarnej kobiety w jednym ze szpitali w Polsce. Tej śmierci można było uniknąć, gdyby podejście rządu byłoby inne niż to, które przedstawił pan Kraska. Wydano wytyczne, zalecenia, wszystko jest według was w porządku. Ale kobiety w szpitalach umierają. To oznacza, że prawo jest źle skonstruowane. Nie rozumiecie, że czas na to, żeby to drakońskie prawo, które doprowadza ciężarne kobiety do śmierci, w końcu zmienić”.

Paulina Henning-Kloska z Polska 2050: „MZ ma zapewnić ochronę życia pacjentek, a wy udajecie, że tak nie jest. Pozwalacie na istnienie placówek, które całkowicie zasłaniają się klauzulą sumienia. Trzy dni zwlekania to nie błąd lekarski! To świadoma decyzja. Pan przedstawia statystyki, ale każdy taki przypadek powinien wam dawać do myślenia. Pozwalacie na czynienie zła, bo upieracie się przy swoim. Zmieńmy prawo, zadbajmy o życie Polek”.

Posłanki PiS: Lekarze są pełni empatii i wrażliwości!!

Opozycji odpowiadały posłanki z PiS.

Anna Kwiecień: „Nie jesteście upoważnieni do formułowania tez, że lekarze zaniedbują obowiązek ratowania i życia kobiet. Szczujecie na lekarzy i personel medyczny! Oskarżacie ich o to, że się czegokolwiek obawiają. Lekarze są pełni empatii i wrażliwości!! Walczą o zdrowie pacjentów. Dzisiaj 180 tys. Lekarzy walczy o życie. To jednostkowy przypadek tragiczny nie pozwala formułować tak skandalicznych tez! Ustawiacie pacjentów przeciwko personelowi medycznemu!”

Anna Milczanowska: „Zbijacie kapitał polityczny, żerując na ludzkiej tragedii. Kłamiecie, mówiąc, że w Polsce nie można dokonać aborcji. Od 1993 roku jest w Polsce prawo i ustawa o planowaniu rodziny, która mówi, że można dokonać aborcji, jeżeli zagraża życiu i zdrowiu kobiety. Przestańcie kłamać! Dość fałszywych emocji i obrażania naszych liderów politycznych!”

Kotula: Wygramy wybory i aborcja będzie dostępna

Głos zabrały znowu posłanki Lewicy i KO.

Katarzyna Kotula z Lewicy przedstawiła pakiet rozwiązań na teraz: „Jesienią Lewica i KO wygrają te wybory. A jeżeli Lewica wygra te wybory, aborcja będzie bezpieczna legalna i dostępna. A teraz mamy pakiet bezpiecznych rozwiązań »Bezpieczna Pacjentka«. Art. 152 do kosza. Klauzula sumienia do kosza. Szpitale wolne od świętych. Aborcyjny Dream Team i Fundacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny w zespole ministerstwa zdrowia. Rejestracja i szkolenie z zakresu używania mizoprostolu. Nauka o tym, jak robić aborcje na specjalizacji położniczo-ginekologicznej. Kary dla szpitali, które mają kontrakt, ale nie wykonują aborcji. Klauzula sumienia do kosza”.

Małgorzata Tracz z KO: „Dorota była w 20. tygodniu ciąży, kiedy trafiła do szpitala. Kazano jej trzy dni leżeć z nogami do góry. Zabił ją wprowadzony przez PiS i Konfederację zakaz aborcji. Przyzwolenie na klauzulę sumienia. Polki boją się rodzić i zachodzić w ciąże ryzykując własnym życiem. Boją się, że przy komplikacjach, stracą życie. Ale mówimy dość. Zmienimy to. Przywrócimy Polkom ich prawa!”

Elżbieta Gapińska z KO: „To nie propaganda, to żony, córki, matki, to wasz wyrzut sumienia, bo umierają kobiety. Ale wy macie sumienie czyste, bo nieużywane. Ile kobiet ma stracić życie decyzją TK? Ile będziecie się przeglądać, jak umierają kobiety, panie ministrze? Młode dziewczyny boją się zachodzić w ciążę, bo boją się, że nie otrzymają pomocy. Nie mają poczucia bezpieczeństwa. Ani jednej więcej, to też apel do lekarzy. Dbajcie o zdrowie i życie pacjentek!”

Anita Kucharska-Dziedzic z Lewicy: „W naszym pięknym katolickim kraju nader często zdarza się, że biali heteroseksualni mężczyźni gwałcą kobiety, córki, siostrzenice i bratanice. W polskich szpitalach nie terminuje się ciąż pochodzących z gwałtów i kazirodztwa. A kobiety muszą chodzić od szpitala do szpitala, szukając lekarza „bez sumienia”. Sumienie pozwala gwałcić i rodzić dzieci z gwałtu i kazirodztwa. WHO mówi, że w przypadku zgwałcenia i przemocy nadal nie obowiązują”.

Nykiel: straciliście słuch?

Mirosława Nykiel z KO: "Nie żyją młode kobiety. Prawo zabija, o czym krzyczą Polki i Polacy na ulicach. Straciliście słuch? Nie zrzucajcie winy na lekarzy, zmieńcie prawo. Nie nazywajcie tragedii kobiet propagandą!

Paweł Borys z KO: „Śmierć Doroty nie jest urojoną rzeczywistością panie Kaczyński, tylko faktem. Polecam panu książkę „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. To wy nienawidzicie kobiet, bo wprowadziliście prawo, które je zabija. Nie zgadzamy się na to, by kobiety bały się zachodzić w ciążę, rodzić i umierały w szpitalach. Odpowiecie za to”.

Katarzyna Ueberhan z Lewicy: „Po śmierci Doroty, której można było uniknąć, minister zdrowia ma zamiar powołać zespół do dopracowania wytycznych aborcji. Ale jest jeden problem. Lekarze nie potrafią wykonywać tego zabiegu, nie wiedzą, jak podawać tabletki antyaborcyjne. Nikt na medycynie tego nie uczy. Wiemy to od lekarzy i rezydentów. Kiedy znajdzie się to na wydziałach?”

Jachira: Twoja śmierć jest lepsza niż moja

Klaudia Jachira z KO: „Czy twoja śmierć jest lepsza niż moja? Czy jak umiera twój brat, to cały kraj musi być w żałobie od 13 lat? A jak umierają nasze siostry i prosimy was o chwilę ciszy, to tu na tej sali, nawet nie chce się wam wstać na jedną minutę. Czy wasi bliscy bardziej cierpią i mają prawo do lepszej opieki, kiedy nasi umierają na porodówkach i w kolejce na OIOM? O śmierciach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego prezes powiedział, że „takich spraw nie ma”, że „zostały wymyślone przez propagandę”, „urojone”. Jak długo będziecie stosować dwie miary – dla siebie łagodną, a dla nas bezwględna. Nawet w obliczu śmierci nie okazujecie szacunku. Barbarzyńcy bez serc u władzy”.

Magdalena Łośko z KO: „Wam, PIS-owi wydaje się, że konkretne historie kobiet to wyjątek od reguły waszego prawa. Ale tak nie jest. Strach kobiet przed urodzeniem towarzyszy im przez cały okres ciąży. A powinno być odwrotnie. Kobieta powinna czuć się bezpiecznie i wiedzieć, że otrzyma pomoc. Nie może być tak, że o pomoc musi krzyczeć. NIe każda kobieta ma na to siłę. Nazywacie się obrońcami życia, a tymczasem przekładacie jedno życie nad inne!”

Zandberg: Klauzula sumienia, czyli nieudzielanie pacjentkom świadczeń

Adrian Zandberg z Lewicy: "Usłyszeliśmy tutaj biurokratyczne pustosłowie, a nawet czasami bełkot. Bo tylko tak można określić stwierdzenie, że do tej tragedii nie przyczyniła się ideologia. W tym szpitalu od lat nie przeprowadza się aborcji. Są całe regiony w Polsce, gdzie tego nie ma. To jest hańba dla parlamentu i państwa. Wy dajecie szpitalom takim kontrakty. To się skończy, jak Lewicy dojdzie do władzy, do takich szpitali nie popłynie ani jedna złotówka.

A tak zwana klauzula sumienia, czyli nieudzielanie pacjentkom świadczeń, do których maja prawo, trafi do kosza".

Debatę zakończyła Magdalena Biejat z Lewicy, która złożyła wniosek o informację. Biejat wspomniała historie kobiet, o których była mowa na wczorajszym posiedzeniu zespołu ds praw reprodukcyjnych. A na którym nie było nikogo z ministerstwa. Powtórzyła także postulaty Lewicy, które przytaczaliśmy wyżej.

Odpowiedział jej znowu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska: „Kłamiecie cały czas. A w którym roku została uchwalona klauzula sumienia? W 1997 r. Kto wtedy rządził? Kto to uchwalił? Po drugie, mówicie, że Trybunał Konstytucyjny zaostrzył ustawę. Trybunał... [tu minister nieco się zająknął, bo trudno było powiedzieć, że TK ustawy nie zaostrzył] nie decydował w sprawie ratowania zdrowia i życia. Obraziliście Jarosława Kaczyńskiego, który wczoraj powiedział prawdę”.

;

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (osoby LGBTQIA, osoby uchodźcze), prawach kobiet, Kościele katolickim i polityce. Wcześniej przez 15 lat pracowała w organizacjach poarządowych (Humanity in Action Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Amnesty International) przy projektach społecznych i badawczych, prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/edukatorek, realizowała badania terenowe. Publikowała w Res Publice Nowej. Skończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na UW ze specjalizacją Antropologia Społeczna.

Julia Theus

Dziennikarka, absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, studiowała też nauki humanistyczne i społeczne na Sorbonie IV w Paryżu (Université Paris Sorbonne IV). Wcześniej pisała dla „Gazety Wyborczej” i Wirtualnej Polski.

Komentarze