Airbnb zjada miasta. A miało być „biznesem z gościnności” [PODCAST]
Kilkanaście lat temu Airbnb wydawało się niewinną internetową nowinką, dzięki której spaść mogą ceny noclegów w największych miastach. Dziś rynek najmu krótkoterminowego trudno opanować. Dlaczego? Pytam w kolejnym odcinku „To trzeba na spokojnie”, podcastu OKO.press.
Wydawało się, że Airbnb może pobudzić konkurencję i pozwolić na podróże tym, których nie było wcześniej stać na hotel. Sposób działania portalu zaraz po starcie nie budził podejrzliwości ze strony mediów i władz. Użytkownicy dostali możliwość udostępniania własnych mieszkań i pokojów w swoich lokalach, które na co dzień zajmują.
Dzięki temu można było znaleźć nocleg o wiele tańszy niż w hotelu. W Polsce serwis mocno rozwinął się tuż przed Euro 2012 – przez napływ kibiców na piłkarskie Mistrzostwa Europy przybywało mieszkań dostępnych w Airbnb.

Komentarze