Berek w Trybunale, czyli pułapki myślenia westernowego
„Kiedy szeryf Berek wchodzi do TK kopniakiem w drzwi, zaczyna się dylematyzowanie” – kpi Arłukowicz. My „dylematyzujemy” szukając sposobu na „odzyskanie TK”, które nie uśmierci pacjenta. Pytamy też, czy kowbojska polityka da spodziewane skutki wyborcze. Niepokojąca jest demobilizacja wyborcza kobiet.
„Sędzia Berek zapewniał nasz klub [PSL], że ma plan, by przywrócić Trybunał Konstytucyjny obywatelom” – mówił w środę 16 września 2026 r. Piotr Zgorzelski w Jeden na jeden TVN24. Jaki to plan, nie powiedział, ale od siebie dodał, że rozwiązania siłowe nie doprowadzą do tego celu.
Jak to się ma do zapowiedzi Bartosza Arłukowicza w tym samym programie 10 września, że Berek wejdzie „kopniakiem w otwarte drzwi” i wyrwie TK z rąk Bogdana Święczkowskiego? Arłukowicz ironizował, że „kiedy Berek, jako ten szeryf wchodzi, to zaczyna się dylematyzowanie”.
Niezrażeni tym podylematyzujemy o możliwościach przejęcia TK, sprawdzając, co mówi ustawa i regulamin i zastanowimy się, jak Berek może tu pomóc, a jak zaszkodzić.

Komentarze