Aktywiści mieli z leśnikami stworzyć dwa rezerwaty pod Przemyślem. Dlaczego się nie udało?
Dwóch nowych rezerwatów na Podkarpaciu (na razie) nie będzie. Leśnicy i społecznicy mieli wspólnie wnioskować ochronę Lasu Olbrzymów i Rysiego Lasu. LP na ostatniej prostej się jednak wycofuje z obietnic i „wstrzymuje” decyzję o nowych rezerwatach.
Leśnicy dogadali się z przyrodnikami z Inicjatywy Dzikie Karpaty i wspólnymi siłami – po miesiącach trudnych negocjacji – mieli złożyć wnioski o powstanie dwóch rezerwatów leśnych niedaleko Przemyśla. W pierwszym o powierzchni około 52 hektarów chronione miały być piękne stare jodły i buki, w drugim (około 17 ha) miejsce, do którego zachodzą cętkowane dzikie koty.
Na ostatniej prostej leśnicy zdecydowali jednak, że nie złożą podpisów obok aktywistów. „Lasy Państwowe okłamały społeczeństwo!” – napisali społecznicy w mediach społecznościowych.
W tle tego wszystkiego rozkręciła się karuzela zmian kadrowych na ważnych stanowiskach w Lasach Państwowych na Podkarpaciu. Wyjaśniamy, co się wydarzyło, dlaczego aktywistom zależało, żeby leśnicy dołączyli inicjatywy i jak sprawa niezwykle cennych przyrodniczo rezerwatów zawisła na włosku.

Komentarze