0:00
0:00

0:00

13 października 2026

Aktywiści mieli z leśnikami stworzyć dwa rezerwaty pod Przemyślem. Dlaczego się nie udało?

przeczytasz w 7 minut

Dwóch nowych rezerwatów na Podkarpaciu (na razie) nie będzie. Leśnicy i społecznicy mieli wspólnie wnioskować ochronę Lasu Olbrzymów i Rysiego Lasu. LP na ostatniej prostej się jednak wycofuje z obietnic i „wstrzymuje” decyzję o nowych rezerwatach.

Google News

Leśnicy dogadali się z przyrodnikami z Inicjatywy Dzikie Karpaty i wspólnymi siłami – po miesiącach trudnych negocjacji – mieli złożyć wnioski o powstanie dwóch rezerwatów leśnych niedaleko Przemyśla. W pierwszym o powierzchni około 52 hektarów chronione miały być piękne stare jodły i buki, w drugim (około 17 ha) miejsce, do którego zachodzą cętkowane dzikie koty.

Na ostatniej prostej leśnicy zdecydowali jednak, że nie złożą podpisów obok aktywistów. „Lasy Państwowe okłamały społeczeństwo!” – napisali społecznicy w mediach społecznościowych.

W tle tego wszystkiego rozkręciła się karuzela zmian kadrowych na ważnych stanowiskach w Lasach Państwowych na Podkarpaciu. Wyjaśniamy, co się wydarzyło, dlaczego aktywistom zależało, żeby leśnicy dołączyli inicjatywy i jak sprawa niezwykle cennych przyrodniczo rezerwatów zawisła na włosku.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Aleksander Gurgul

Na Uniwersytecie Jagiellońskim ukończył dziennikarstwo i amerykanistykę. W Stambule spędził stypendium Erasmus. W Nowym Jorku odbył staż w konsulacie generalnym RP. Publikował m.in. w "Tygodniku Powszechnym", "Magazynie Miasta" czy "Autoportrecie". W latach 2014-2020 pracował w krakowskim oddziale "Wyborczej". W 2021 r. na łamach Wyborcza.pl stworzył zespół Klimat i Środowisko. Napisał książki: "Podhale. Wszystko na sprzedaż" (wyd. Czarne, 2022) oraz "Ołtarz i Siekiera" (wyd. Agora, 2025). Stypendysta waszyngtońskiego think tanku Atlantic Council (2018 r.) i niemieckiego IJP (2024 r.). W 2022 r. otrzymał grant European Climate Foundation na serię reportaży z USA. W 2024 r. dzięki Earth Journalism Network relacjonował szczyt klimatyczny COP29 w Baku, a rok później COP30 w Belem w Amazonii. Wędruje po Gorcach, Pieninach i Beskidach. Do gazety pisał m.in. z USA, Brazylii, Kostaryki, Kolumbii, RPA czy Wysp Galápagos.

Komentarze