Co trzeci dorosły dopuszcza bicie dzieci, a trzy czwarte krzyk jako metodę dyscyplinowania [BAROMETR]
Prawie wszyscy przyznajemy dzieciom prawo do własnego zdania. Jednocześnie ponad połowa uważa, że dziecko ma być bezwzględnie posłuszne rodzicom. A co robimy, gdy jesteśmy świadkami przemocy wobec dziecka — zbadała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę
Trzy czwarte (75 proc.) badanych dopuszcza stosowanie krzyku jako metody wychowawczej. Choć większość z nich dostrzega szkodliwy wpływ krzyku na stan psychiczny dziecka oraz relację z nim, nadal prawie co czwarty (23 proc.) uważa, że krzyczenie pozytywnie wpływa na zachowanie najmłodszych. W ostatnim roku ponad dwie trzecie (68 proc.) pełnoletnich ankietowanych było świadkiem sytuacji, w której inna dorosła osoba krzyczała na dziecko. Więcej niż co trzeci (38 proc.) świadek w żaden sposób nie zareagował na to, co widział.
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę przygotowała kolejną edycję „Barometru postaw wobec krzywdzenia dzieci w Polsce”. Zapytała, co Polacy sądzą o karaniu – zarówno fizycznym, jak i psychicznym – najmłodszych.
Sprawdziła, co powstrzymuje nas przed reakcją, gdy widzimy, że dzieciom dzieje się krzywda. Zbadała, czy i jak postawy wobec przemocy, które przyjmujemy w dorosłości, są powiązane z tym, czego sami doświadczyliśmy w dzieciństwie.

Komentarze