Beaty Pawlikowskiej groźne nieprawdy o chorobach i lekach
Podróżniczka i celebrytka twierdzi, że unika leków, bo nie są znane skutki ich działania na organizm. Po pierwsze, sama przyjmowała leki przeciwbólowe w szpitalu. Po drugie, każdy lek jest badany setki razy, a skutki ich działania są dobrze poznane
Beata Pawlikowska to podróżniczka, która wydała ponad sto (tak) książek. Jej wypowiedzi bywają kontrowersyjne, zdarza się, że mają niewiele wspólnego z prawdą i wiedzą naukową.
Raz już pisałem bardzo obszerny debunking jej wypowiedzi dotyczący leków przeciwdepresyjnych. W styczniu 2023 roku zamieściła w internecie obszerne nagranie, na którym twierdziła, że leki przeciwdepresyjne są substancjami psychoaktywnymi, powodują zmiany w mózgu, uzależniają oraz wpływają negatywnie m.in. na masę ciała czy zaburzenia orgazmu.
Pod jej publikacją szybko pojawiły się krytyczne komentarze. Psychiatra Maja Herman założyła zbiórkę publiczną na pozew sądowy, a Pawlikowska w końcu usunęła film (ale dopiero w wyniku sądowej ugody). O tym pisałem w tekście „Czy leki na depresję są szkodliwe? Tak twierdzi jedna z celebrytek. Sprawdziliśmy”.

Komentarze