Biedroń i Diduszko-Zyglewska apelują do Trzaskowskiego o wstrzymanie budowy Nycz Tower
Robert Biedroń i Agata Diduszko-Zyglewska z Nowej Lewicy domagają się od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego reakcji na publikację OKO.press o Nycz Tower. Chcą m.in. "publicznego wyjaśnienia wszystkich budzących niepokój okoliczności tej sprawy"
Lider Nowej Lewicy Robert Biedroń oraz warszawska radna NL Agata Diduszko-Zyglewska w liście do-prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zaapelowali o reakcję na wyniki opublikowanego dziś śledztwa OKO.press.
Opisaliśmy w nim kulisy inwestycji archidiecezji warszawskiej w budowę Roma Tower, wieżowca w centrum stolicy. Jak ustaliliśmy, kard. Kazimierz Nycz naciskał na miejskich urzędników, by w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dopuścić budowę 170-metrowego drapacza chmur na kościelnych działkach.
“My jesteśmy biedną diecezją, nie to, co Kraków. Tam są pieniądze, diecezja bogata, a tu trzeba dbać o zasoby” - miał mówić w 2015 roku ówczesnemu wiceburmistrzowi Śródmieścia, prosząc go o “pomoc”.
Przeczytaj także:
Takiemu pomysłowi sprzeciwiali się miejscy architekci oraz mieszkańcy Śródmieścia. Początkowo odmówili pozwolenia na budowę na kościelnej działce nawet 77-metrowego biurowca. Wpisaniu do planu budynku 170-metrowego wprost sprzeciwiał się ówczesny szef Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, odpowiedzialny za przygotowanie miejskich planów. Według pracowników jego biura zapis planu dopuszczający wieżowiec jest niezgodny z planistycznym studium, które w tym rejonie dopuszcza na budowle o średniej wysokości 30 m.
Decyzję o 170 metrach Nycz Tower podjęła “osobiście na wniosek kard. Nycza” ówczesna prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. “Nie może mi architekt dyktować, bo nie on wygrał wybory” - kwituje dziś argumenty swoich urzędników. Jak oceniają eksperci, z którymi rozmawiało OKO.press, prezydent nie była do uprawniona do tak znacznej ingerencji w treść planu.
Biedroń i Diduszko-Zyglewska chcą wyjaśnień
Politycy Nowej Lewicy w liście do Trzaskowskiego streszczają nasze ustalenia i wyciągają z nich wnioski:
“Wszystko wskazuje na to, że ta historia stanowi wręcz podręcznikową ilustrację niewłaściwych relacji między lokalnymi władzami a Kościołem katolickim
– niewłaściwych, czyli takich, w których Kościół katolicki może w związku ze swoimi inwestycjami liczyć na szczególne traktowanie i w których interes Kościoła przeważa nad dobrem mieszkańców i interesem publicznym” - piszą do prezydenta Biedroń i Diduszko-Zyglewska.
Domagają się też od prezydenta reakcji:
- zatrzymania procesu zmierzającego do wydania pozwolenia na budowę wieżowca Roma Tower w obecnym kształcie,
- doprowadzenia do przywrócenia pierwotnych proporcji tej inwestycji zgodnych z zaleceniami architektów i urbanistów,
- publicznego wyjaśnienie wszystkich budzących niepokój okoliczności tej sprawy.
Poprosiliśmy warszawski ratusz o komentarz. Do chwili publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Komentarze