Unia Europejska chce od Big Techów większej odpowiedzialności za moderację treści i przejrzystości dla użytkowników. Czy nowe przepisy dadzą nam większą kontrolę nad tym, co widzimy, czy otworzą drogę do cenzury przez Komisję Europejską?
Czy naprawdę Bruksela chce decydować, co wolno nam pisać i oglądać w internecie? A może problem leży gdzie indziej? Przez lata właściciele największych platform, od Marka Zuckerberga po Elona Muska, mieli niemal pełną swobodę w ustalaniu, co trafia do naszych feedów i co platformy pokazują milionom ludzi.
Unia Europejska próbuje tę władzę ograniczyć. Dlatego nałożyła nowe obowiązki na firmy kontrolujące platformy społecznościowe. Akt o usługach cyfrowych, przepisy o reklamie politycznej i akt o sztucznej inteligencji zwiększają odpowiedzialność platform za moderację treści i zobowiązują je do dania użytkownikom więcej informacji o tym, dlaczego widzą konkretne wpisy.
Jednocześnie nowe unijne przepisy wywołują zarzuty o rzekomą cenzurę konserwatywnych treści i nadmierną ingerencję Unii w debatę publiczną.
W podcaście Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z Marią Magierską, wykładowczynią prawa na Uniwersytecie Maastricht, specjalizującą się w ochronie danych osobowych i prawie nowych technologii, o tym, czy rzeczywiście powinniśmy obawiać się „cenzury z Brukseli” i co unijne przepisy zmieniają dla użytkowników platform.
Przepisy prawa UE wymagają od platform większej przejrzystości i odpowiedzialności. Tylko czy „większa przejrzystość” rzeczywiście oznacza większą władzę użytkownika?
Jeszcze trudniejsze pytania pojawiają się przy sztucznej inteligencji. Deepfake’i mają być oznaczane, ale nie znikną z internetu, tylko dlatego, że zostały stworzone przez AI.
Natomiast Unia zaczęła zakazywać najbardziej niebezpiecznych zastosowań technologii, w tym narzędzi pozwalających tworzyć seksualne obrazy ludzi bez ich zgody. Rośnie rola Komisji Europejskiej, która zdobywa kolejne kompetencje wobec cyfrowych gigantów. Czy kontrola nad platformami nie powinna znajdować się dalej od instytucji politycznych?
Kto zdecyduje o tym, co widzimy na platformach społecznościowych? Właściciele platform, polski urzędnik, brukselscy „eurokraci”, czy wreszcie my sami?
Władza
Elon Musk
Karol Nawrocki
Ursula von der Leyen
Unia Europejska
AI
AI Act
Akt o rynkach cyfrowych
akt o sztucznej inteligencji
akt o usługach cyfrowych
deepfake
Mark Zuckerberg
Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi podcast OKO.press "Drugi rzut OKA na prawo". Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych.
Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Prowadzi podcast OKO.press "Drugi rzut OKA na prawo". Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych.
Komentarze