Putin publicznie odmawia rozmów z Ukrainą. Ale w grze w cykora z Zachodem ma godnych przeciwników
Putin nieoczekiwanie zabrał głos i kiwając się przed zebranymi dziennikarzami, powiedział: nie będzie teraz rozmów z Ukrainy. Najpierw Ukraina musi poczuć odwet Rosji i zrozumieć, że ataki na Rosję pogarszają jej sytuację. Było to więc wystąpienie „Ani kroku wstecz”. Straszne, ale też żałosne – Putin straszy, ale Zachód całkiem nieźle na to odpowiada.
Wystąpienie było nadzwyczajne, bo nie zdążyły się do niego przygotować główne programy informacyjne. Wcześniej tego dnia Putin miał wystąpienie — z kartki — w sprawie kultury i muzealnictwa. To – w sprawie losów wojny – było niekontrolowanym ciągiem zdań i skojarzeń.
Do Putina przyprowadzono „dziennikarzy” z gotowymi pytaniami. Nie było jednak pulpitu, którego mógłby się trzymać, więc kiwał się bardziej niż zwykle. Agencje nie zdążyły dostać pięknych zdjęć Putina — pozostają nam tylko screeny z relacji telewizyjnej.

Komentarze