0:00
0:00

0:00

30 sierpnia 2026

Buzłudża. Siedem żyć betonowego UFO

Na szczycie bułgarskiej góry stoi pomnik komunizmu. Przez 45 lat był już partyjnym sanktuarium, opuszczoną ruiną, celem urbeksowców, ikoną internetu, przedmiotem politycznych sporów, zabytkiem ratowanym przez konserwatorów i sceną letniego festiwalu. Na początku sierpnia znów rozbrzmiały tu socjalistyczne przemówienia. Kilkanaście dni później zabrzmi muzyka.

Google News

Przejechaliśmy Gabrowo i na samym końcu zobaczyliśmy witrynę pełną wypieków. Zatrzymaliśmy się przy zrujnowanym przystanku autobusowym i niemal przebiegliśmy kilkadziesiąt metrów. Na darmo. Kraftowa piekarnia pracuje od szóstej rano do południa. I kiedy odchodziliśmy, zauważyliśmy pierwszą monumentalną płaskorzeźbę. Charakterystyczne socrealistyczne sylwetki, nieco zbyt masywne, zbyt schematyczne. Tyle że zamiast robotników i matek z dziećmi żołnierze z szablami na koniach. Komunistyczna forma, dziewiętnastowieczna treść.

Im bliżej Buzłudży, tym mniej zwyczajnej drogi, a więcej historii. Serpentyny tak ciasne, że na nawigacji przypominają zapis EKG. Co chwilę pojawiają się kolejne płaskorzeźby, obeliski, monument i cmentarz żołnierzy. Ma się wrażenie, że nie jedzie się przez góry, lecz przez ogromne muzeum wykute w kamieniu. Przy jednym z zakrętów znak kierujący do pomnika majora Mieczysława Zagórskiego (Polaka, któremu poświęcimy osobny tekst).

Drogę otaczają buki – fragment jednego z najcenniejszych kompleksów leśnych całej Europy. Korony splatają się nad asfaltem, tworząc zielony tunel. Nagle las ustępuje miejsca otwartej przestrzeni. Dolina, następnie grzbiety gór i na najbliższym – jeszcze niewyraźnie – betonowa tarcza. Powoli znika zasięg w telefonie, za to na poboczach zaczynają pojawiać się pojazdy zdradzające, dokąd wszyscy zmierzają. Jeszcze niedawno termometr pokazywał trzydzieści sześć stopni, teraz ledwie osiemnaście i zaczyna padać.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Marta Panas-Goworska Andrzej Goworski
Marta Panas-Goworska Andrzej Goworski

Duet pisarski, akronim MAGowie. Ich inspiracją jest Wschód, który jak Średniowiecze Fernanda Braudela wciąż pisze. Publikują m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, „Newsweeku”, współpracują z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Autorzy książek m.in. „Naukowcy spod czerwonej gwiazdy", „Grażdanin N.N}. i „Inżynierowie Niepodległej", a także „Naznaczeni przez rewolucję bolszewików" (pod red. Piotra Nehringa). Prywatnie małżeństwo i rodzice czwórki dzieci, mieszkają w Warszawie.

Komentarze