„Byłem i będę tylko waszym głosem”. Nawrocki na rocznicę inauguracji mówi wyłącznie do swoich wyborców
W rocznicę swego zaprzysiężenia Nawrocki ewidentnie rozpoczął przygotowania do wejścia w kampanię parlamentarną. To, w jakim stylu to zrobi, powie nam wiele o jego realnych zamiarach.
Karol Nawrocki urządził swoje prezydenckie pierwsze urodziny z niemałym rozmachem. Na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego stanęła scena z trybunami dla widowni. Trybuny udekorowano biało-czerwonymi generalskimi wężykami. Na fasadzie pałacu zawisła wielka pionowa biało-czerwona flaga. Nieco zastanawiające było jedynie to, że flaga wydawała się przechodzić w coś w rodzaju czerwonego dywanu, na którym występowali kolejni uczestnicy uroczystości. Inspiracje Trumpowe były widoczne, jednak bez przepychu i blichtru charakterystycznych dla prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Spektakl dla całej prawicy
Trybuny były pełne, jednak przed Pałacem Prezydenckim, na Krakowskim Przedmieściu, widzów było już niewielu. Gdy przemawiał prezydent, było ich najwyżej paruset. O wielkim sukcesie frekwencyjnym nie da się więc mówić.

Komentarze