Morawiecki kpi z Centralnego Azylu dla Zwierząt, ale to kpiny z własnych rządów
Po interwencji służb w zoo w Łącznej na Dolnym Śląsku okazało się, że nie ma miejsca, gdzie mogłyby trafić zwierzęta. Były premier ironizuje, że powołany właśnie na takie okazje Centralny Azyl dla Zwierząt „stoi pusty”. Rzeczywiście – stoi pusty. Ale to dlatego, że PiS powołał go ustawą z wadami i zbyt skromnym finansowaniem.
„4 800 000 zł w ciągu dwóch lat – tyle kosztował nas wszystkich Centralny Azyl dla Zwierząt. Stoi on jednak praktycznie pusty i w ruinie, a zwierzęta z brutalnie rozbitego ZOO w Łącznej rozjechały się po Europie. Gdzie ta władza się nie dotknie, tam jest to samo: partactwo, przepalanie pieniędzy i krzywda najsłabszych” – napisał na portalu X były premier Mateusz Morawiecki.
Szef Rozwoju Plus ma rację w tym, że Azyl „stoi pusty”, a mimo to jego utrzymanie kosztuje. Cała reszta jego wypowiedzi to manipulacja.
Ale po kolei.

Komentarze