„Potężny i permanentny drenaż portfeli kierowców”. Będzie diesel po 10 zł?
Na Bliskim Wschodzie wrze. Na stacjach paliw coraz drożej. Rząd szuka sposobów na wsparcie dla kierowców, którzy zapewne niedługo zapłacą średnio powyżej 9 złotych za litr diesla.
Diesel jeszcze nigdy nie był tak drogi. Średnio za litr oleju napędowego na stacjach trzeba zapłacić około 8,75 zł. Tym samym paliwo to zdrożało o 36 groszy na litrze. Koszt przejechania stu kilometrów oszczędnym samochodem z silnikiem wysokoprężnym może więc kosztować niemal 60 złotych. Jeszcze w styczniu przejechanie stu kilometrów wymagało wydania niemal 20 złotych mniej. Do góry mocno poszły też ceny standardowej benzyny – o około 26 groszy, do 7,89. Niektóre stacje sprzedają jednak paliwo znacznie drożej – powyżej 8 zł za litr benzyny i powyżej 8,80 za litr diesla.
W ten sposób polskie koncerny paliwowe zareagowały na kolejną serię podwyżek cen ropy, której najpopularniejsze gatunki jeszcze w zeszłym tygodniu przebiły granicę stu dolarów za baryłkę. Ropa występującego na Morzu Północnym gatunku Brent, której cena wyznacza rynkowe trendy, w poniedziałek (14 września) zbliża się do poziomu 110 dolarów za baryłkę, czyli ok. 159 litrów surowca.
Tak wysokie ceny notowaliśmy w momentach najcięższej eskalacji wojny USA i Izraela z Iranem.

Komentarze