Co szykuje Kreml dla państw NATO? Porządkujemy wojenne scenariusze [POD PROGIEM WOJNY]
Rosja wspina się na kolejny szczebel eskalacji konfliktu z państwami NATO. Nadal jednak nie ma mowy o konwencjonalnym konflikcie militarnym. Kremlowskie uderzenia wciąż pozostają poniżej progu wojny. Jednocześnie Amerykanie ostrzegają przed nowymi rodzajami ataków.
Pobieżna lektura doniesień o najnowszych rosyjskich atakach, wypowiedziach przedstawicieli europejskich służb oraz polityków, ostrzegających przed kremlowskimi scenariuszami, może przyprawić o solidny ból głowy. Uporządkujmy więc, co wynika z nowych danych.
- Informacje płynące od dowódców wojskowych różnych państw, w tym krajów bałtyckich, są uspokajające. Na tym etapie nie widać, by Rosja szykowała się do konwencjonalnego ataku militarnego. Chociaż Kreml straszy „szybką wojną”, a to z Polską, a to z krajami bałtyckimi, jest to dziś element narracji, niepopartej działaniami.
- Zdarzenia, które ostatnio miały miejsce, to kolejne sabotaże (jak podpalenie stacji Starlink na Mazowszu), naruszanie przestrzeni powietrznej Polski, Mołdawii i Rumunii oraz rosyjskie ataki militarne w niewielkiej odległości od granicy polsko-ukraińskiej. Tego typu incydenty odnotowujemy od dawna. Ich intensywność wzrosła na początku września i od tego czasu utrzymuje się na podwyższonym poziomie.
- Nowe są ostrzeżenia wywiadowcze, pozyskane od służb amerykańskich, przekazane nie tylko Polsce, ale także innym państwom europejskim. W ostrzeżeniach tych zawarte są konkretne scenariusze większego niż dotychczas ataku Rosji na Europę. Nadal jednak nie chodzi o konwencjonalny atak militarny.

Komentarze