Co z tą dżumą w Rosji? Między strachem przed epidemią a pytaniami o zaniedbania
Po śmierci 28-letniej pracownicy instytutu przeciwdżumowego na Syberii wciąż nie wiadomo, co wywołało śmiertelne zapalenie płuc, a Internet zdążyła już zalać fala domysłów. Czy z Syberii może roznieść się groźna choroba? I czy rzeczywiście chodzi o dżumę?
Stan informacji na 8 października 2026 roku
Słowo „dżuma” uruchamia wyobraźnię. Widzimy czarną śmierć, opustoszałe miasta i lekarzy w maskach z dziobami. Kiedy obok pojawia się „Rosja” i „laboratorium”, robi się naprawdę gorąco.
Tymczasem punktem wyjścia jest konkretna tragedia. Zmarła 28-letnia Daria Szypiłowa, pracownica Irkuckiego Instytutu Przeciwdżumowego Syberii i Dalekiego Wschodu. Trafiła do szpitala w pobliskim Szelechowie. Pierwsze doniesienia sugerowały dżumę płucną. Rosyjskie władze mówiły o zapaleniu płuc o nieustalonej przyczynie.

Komentarze