Cyfrowa Niebieska Karta i analogowe braki. Czy nowelizacja min. Kotuli ochroni osoby doświadczające przemocy?
Pytamy ekspertki, czy zapowiadana przez ministrę Katarzynę Kotulę nowelizacja w Ustawie o przeciwdziałaniu przemocy domowej rzeczywiście odpowiada ważności i skali problemu. Słyszymy, że “rządzący chcą wprowadzać zmiany bezkosztowo. Problem w tym, że niektórych rzeczy nie da się mieć za darmo"
Mniej biurokracji, dokumentacja w formie elektronicznej, zaangażowanie pracowników żłobków i klubów dziecięcych, skrócenie terminów, uzależnienie zasiłku rodzinnego na dziecko od tego, czy pozostaje ono pod regularną opieką medyczną. Plan nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej jest ambitny i potrzebny. Czy jednak wdrożenie zmian na papierze realnie poprawi sytuację osób krzywdzonych – w tym dzieci?
Przygotowana pod kierunkiem Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równości Katarzyny Kotuli nowelizacja jest obecnie na etapie konsultacji społecznych. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem – a więc jeśli Sejm zaaprobuje projekt, po czym przejdzie on przez prezydencki wetomat – zmiany będą mogły wejść w życie jeszcze w tym roku.
– Nie liczyliśmy na to, że w projekcie znajdzie się wszystko. Ministra Kotula od początku zapowiadała, że to będzie tak zwana mała nowelizacja, po której nastąpi kolejna – większa. Proponowane zmiany mają być możliwe do sprawnego procedowania oraz wprowadzenia, a obecny kształt projektu to umożliwia – komentuje Renata Szredzińska, wiceprezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Komentarze