Czarnek chce upupić młodych: zamiast na protesty, niech jeżdżą na rowery
Demonstrantom przed MEiN Czarnek zarzuca bezczeszczenie miejsca martyrologii, choć sam urzęduje, gdzie kiedyś było gestapo. Przeciwstawia im miliony młodych ludzi, którzy „nie interesują się polityką, zajmują się swoim życiem, swoją młodością". I jeżdżą z Czarnkiem na wycieczki rowerowe. Co na to podstawa programowa min. Zalewskiej?
Przemysław Czarnek przedstawił w poniedziałkowym wywiadzie dla „Sieci" zaskakującą tezę wychowawczą, zgodnie z którą młodzi ludzie zamiast „interesować się polityką" powinni zająć się "swoim życiem, swoją młodością". Sam w tym pomaga młodzieży jeżdżąc z nią "wspólnie na rowerach po okalających Lublin Lasach Kozłowieckich" (na zdjęciu wyżej - popas z księdzem proboszczem na wycieczce do Krainy Rumianku).
Czarnek - jak Gombrowiczowski prof. Pimko - chce wydobyć z uczniów i uczennic niewinność młodzieńczą, zwaną w "Ferdydurke" "świeżą i dziecięcą pupą", ale najwyraźniej nie czytał innej lektury - podstawy programowej, która obowiązuje w szkołach. Zmodyfikowana już za rządów PiS przez min. Annę Zalewską, wymaga rozbudzania - i to już od podstawówki - wiedzy, zainteresowania i zaangażowania w sprawy publiczne (patrz dalej - dużo cytatów).
Przeczytaj także:
To przecież Czarnek pracuje w siedzibie gestapo
"Mam bardzo dobre relacje z młodzieżą" - tak sympatycznie nazywa się rozmowa z Czarnkiem. "Sieci" zaczynają od troski o samopoczucie ministra, który wciąż słyszy, że "Czarnek musi odejść”. Podają jako przykład "dzieci, które przyklejały się do kraty przed gmachem ministerstwa. Czy ta desperacja nie zrobiła na panu wrażenia?" [takich protestów było sporo, OKO.press relacjonowało je m.in. 4 października 2021, 27 lipca 2021, 23 listopada 2020].
Czarnek wytyka protestującej młodzieży, że "wybrali bramę w Al. Szucha, przez którą w czasie II wojny światowej przechodzili polscy męczennicy.
Była siedziba gestapo, jedno z najstraszniejszych miejsc na mapie stolicy, naprawdę nie jest dobrym miejscem na takie akcje".
Argument podwójnie bezsensowny. Gdzie indziej mają protestować przeciwko polityce MEiN? Pod ministerstwem finansów? Po drugie, jeśli tak narodowo-paranoicznie myśleć, to nie można by w takim miejscu umieścić MEiN, ani żadnej innej instytucji, poza odpowiednim muzeum.
Pytanie w tej samej logice martyrologicznej brzmi: czy Czarnkowi nie przeszkadza, że z miejsca kaźni dyryguje oświatą, a swoich gości częstuje czekoladkami?
Wywiad jest zaskakująco lakoniczny w kwestii Lex Czarnek, co może potwierdzać plotki, że PiS nie będzie się spieszył z nowelizacją ustawy oświatowej radykalnie zwiększającej kontrolę kuratorów nad szkołami. Minister rzuca za to ciekawy (!) pomysł przedmiotu "historia i teraźniejszość" w I klasie ponadpodstawowej (tylko jak go upchnąć przy rozdętym programie?).
Ale przede wszystkim przedstawia swoje poglądy na wychowanie młodzieży.
Czarnek cyklicznie z młodymi
Protestujących pod MEiN Czarnek przedstawia jako zdemoralizowany i pozbawiony wiedzy historycznej margines. I uspakaja:
"Ale żebyśmy nie zabrnęli w ślepą uliczkę. Naprawdę mam bardzo dobre relacje z młodzieżą i spotykam się z nią cyklicznie. Na przykład z tą, która chce czynnie uprawiać sport. Jeździmy wspólnie na rowerach po okalających Lublin Lasach Kozłowieckich. Sprowadzanie młodzieży tylko do tych osób, które przychodzą na protesty, nie jest więc uczciwym zabiegiem.
Młodych ludzi są w Polsce miliony. To wspaniali, kulturalni ludzie, którzy nie interesują się polityką, zajmują się swoim życiem i swoją młodością".
Na stronach ministerstwa można znaleźć zdjęcia z takiej właśnie wyprawy Czarnka do Krainy Rumianku. Jak widać, biorą w nim udział nie tylko przedstawiciele młodzieży:
Bardziej serio, warto zapytać, jak koncepcja młodych ludzi, którzy mają nie interesować się polityką i zamknąć w sprawach prywatnych ma się do zadań edukacji.
W podstawówce: Konstytucja, prawa człowieka, wpływ na życie publiczne, cnoty obywatelskie
W nowoczesnej edukacji uważa się powszechnie, że zaangażowanie obywatelskie wyrażające się wiedzą, zainteresowaniem i aktywnością jest wartością, którą należy u młodych ludzie rozwijać. Wśród ośmiu zalecanych tzw. kompetencji kluczowych w procesie uczenia się w 2006 roku Parlament Europejski i Rada EU wymieniły "kompetencje społeczne i obywatelskie". W 2018 roku wyodrębniono kompetencje obywatelskie jako osobną kategorię podkreślając, że chodzi o takie ich rozwijanie, „by sprzyjać rozumieniu, czym są wspólne wartości, o których mowa w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej oraz w Karcie praw podstawowych UE".
Przypomnijmy, że art. 2 to ten, który spędza sen z powiek władzom PiS ze względu na grożące Polsce konsekwencje naruszania zasad państwa prawa, poszanowania praw obywatelskich w tym mniejszości itp.
Czarnek mógłby się nawet chlubić, że jego koncepcja niewinnego (politycznie) młodego człowieka, który wyżywa się na rowerze i w nauce, jest sprzeczna z dyktatem brukselskich elit. Ale rzecz w tym, że podobne w wymowie są wskazania "biblii edukacji" jaką są tzw. podstawy programowe, które definiują cele nauczania i wychowania oraz wymieniają umiejętności, jakie musi nabyć młody człowiek. I chodzi tu o podstawy, które zostały w 2017 i 2018 roku zmienione przez rząd PiS za czasów min. Anny Zalewskiej.
W podstawie programowej dla szkoły podstawowej wśród 13 głównych celów edukacji pojawia się m.in.
- kształtowanie postawy otwartej wobec świata i innych ludzi, aktywności w życiu społecznym oraz odpowiedzialności za zbiorowość;
- wprowadzanie uczniów w świat wartości, w tym ofiarności, współpracy, solidarności, altruizmu, patriotyzmu i szacunku dla tradycji, wskazywanie wzorców postępowania i budowanie relacji społecznych, sprzyjających bezpiecznemu rozwojowi ucznia (rodzina, przyjaciele);
- formowanie u uczniów poczucia godności własnej osoby i szacunku dla godności innych osób.
Według podstawy programowej do przedmiotu Wiedza o Społeczeństwie zadaniem szkoły jest wyposażyć ucznia czy uczennicę w umiejętności i zachęcić do aktywności obywatelskiej. Podstawa rysuje wzór młodego człowieka, który chce mieć wpływ na sprawy publiczne. Co więcej, ma zdobyć wiedzę o prawach człowieka po to, by wykorzystać ją do interpretacji wydarzeń.
Oto niektóre z umiejętności, jakie uczeń/uczennica powinni nabyć:
- "wymienia prawa i wolności polityczne zawarte w Konstytucji RP; wykazuje, że dzięki nim człowiek może mieć wpływ na życie publiczne;
- wykazuje, że prawa człowieka muszą być chronione; wyjaśnia rolę Rzecznika Praw Obywatelskich i podaje przykłady jego działań;
- przedstawia przykłady działań organizacji pozarządowych na rzecz ochrony praw człowieka; uzasadnia potrzebę przeciwstawiania się zjawiskom braku tolerancji wobec różnych mniejszości;
- podaje cnoty obywatelskie (odpowiedzialność, troska o dobro wspólne, aktywność, przedsiębiorczość, solidarność, roztropność, tolerancja, odwaga cywilna); wykazuje, odwołując się do działań wybitnych Polaków, znaczenie ich urzeczywistnienia dla pożytku publicznego;
- uzasadnia potrzebę przestrzegania zasad etycznych w życiu publicznym; rozpoznaje przejawy ich łamania i podaje skutki takich działań".
W liceum i technikum „działania o charakterze obywatelskim, zgodne z wartościami demokratycznego państwa prawa"
Dla liceów i techników podstawa programowa rysuje podobny, ale jeszcze bardziej wyrazisty model edukacji młodych obywateli i obywatelek.
Wśród celów kształcenia ogólnego pojawia się "zdobywanie umiejętności formułowania samodzielnych i przemyślanych sądów, uzasadniania własnych i cudzych sądów w procesie dialogu we wspólnocie dociekającej" (dziwny termin, ale sens jasny).
"Bardzo ważne jest kształtowanie postawy obywatelskiej, postawy poszanowania tradycji i kultury własnego narodu, a także postawy poszanowania dla innych kultur i tradycji. Kształcenie i wychowanie w liceum ogólnokształcącym i technikum sprzyja rozwijaniu postaw obywatelskich, patriotycznych i społecznych uczniów" - stwierdza podstawa.
Podstawa do przedmiotu "Wiedza o społeczeństwie" stwierdza, że uczeń czy uczennica ma uzyskać takie m.in. umiejętności:
- wyjaśnia i analizuje prawidłowości życia społecznego oraz wybrane współczesne procesy społeczne;
- przedstawia znaczenie różnych podmiotów w życiu publicznym; charakteryzuje zasady i formy demokracji oraz wyjaśnia konsekwencje łamania tych zasad;
- wyjaśnia specyfikę praw i wolności człowieka oraz podstawowe mechanizmy ich ochrony;
- wykorzystuje swą wiedzę do interpretacji wydarzeń życia społecznego, w tym politycznego.
Podstawa nakazuje też, by uczennica czy uczeń "wykorzystywał informacje do tworzenia własnej wypowiedzi na temat zjawisk życia społecznego, w tym politycznego oraz ich oceny".
To kolejne zaprzeczenie wizji apolitycznej, upupionej przez Czarnka młodzieży, zajętej swoim życiem i młodością
Kolejny rozdział podstawy WOS (pt. "Rozumienie siebie oraz rozpoznawanie i rozwiązywanie problemów") jest wart zacytowania w całości.
Uczeń/uczennica:
- analizuje kwestię godności ludzkiej i przedstawia prawa, które mu przysługują, oraz mechanizmy ich dochodzenia;
- rozwija w sobie postawy obywatelskie;
- ocenia własne decyzje i działania w życiu społecznym;
- rozpoznaje przypadki łamania praw człowieka;
- diagnozuje problemy społeczno-polityczne na poziomie lokalnym, państwowym, europejskim i globalnym oraz ocenia wybrane rozwiązania tych problemów i diagnozuje możliwość własnego wpływu na ich rozwiązanie.
Wśród treści nauczania jest duży blok "Prawa człowieka i ich ochrona". Ten fragment brzmi już zupełnie jak dywersja wobec rządowej propagandy:
Uczeń/uczennica:
- wymienia „zasady ogólne” i katalog praw człowieka zapisane w Konstytucji RP;
- przedstawia sądowe środki ochrony praw i wolności w Rzeczypospolitej Polskiej oraz sposób działania RPO; pisze skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich (według wzoru dostępnego na stronie internetowej); wykazuje znaczenie skargi konstytucyjnej;
- uzasadnia znaczenie Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w kontekście Europejskiego Trybunału Praw Człowieka; przedstawia warunki, jakie muszą zaistnieć, aby rozpatrzył on skargę obywatela; analizuje wybrany wyrok tego trybunału;
- pozyskuje w środkach masowego przekazu (między innymi, na stronach organizacji pozarządowych broniących praw człowieka) informacje o przypadkach naruszania praw człowieka w państwach demokratycznych i przygotowuje analizę na ten temat;
- wykazuje różnice w przestrzeganiu praw człowieka w państwie demokratycznym i niedemokratycznym; przedstawia problem łamania praw człowieka w wybranym państwie niedemokratycznym.
Na poziomie rozszerzonym wśród celów kształcenia pojawia się dopowiedzenie na czym ma polegać aktywna postawa wobec życia publicznego, jakiej uczeń czy uczennica ma się nauczyć:
- rozwija w sobie postawy obywatelskie i postawy ciekawości świata oraz samodzielność poznawczą;
- analizuje i wyjaśnia złożone problemy społeczne, polityczne i wyzwania globalne oraz szuka ich rozwiązań i diagnozuje możliwość własnego wpływu na ich rozwiązanie;
- rozpoznaje przypadki łamania praw człowieka i łamania prawa oraz wybiera odpowiednie mechanizmy dochodzenia tych praw.
Najbardziej zaskakujący dla Cżarnka może być zapis, że uczniowie liceum lub technikum mają "współorganizować działania o charakterze obywatelskim, zgodne z normami i wartościami demokratycznego państwa prawa".
Na przykład protest pod budynkiem MEiN?
Według zaleceń działu "Kontrola władzy" uczniowie i uczennice powinni wręcz przejść przyspieszony kurs opozycji totalnej:
- wykazują możliwość wpływu opinii publicznej i zachowań politycznych społeczeństwa na decyzje polityczne władz różnego szczebla;
- wyjaśniają funkcje opozycji politycznej; przedstawiają procedury, które służą opozycji do kontroli działań rządu;
- przedstawiają genezę i zasady państwa prawnego; przedstawia zasady funkcjonowania władzy sądowniczej.
Nauczycielka, która chce uczyć według obowiązującej ją podstawy programowej, musi zapomnieć o wielu wypowiedziach i zaleceniach swego ministra (także omawianych w tym artykule). Nauczyciel, który chciałby uczyć, jak chce Czarnek, musi zapomnieć o podstawie programowej.
Albo Czarnek - albo podstawa.

Komentarze