Czeczenki z Dworca Brześć pomagają bezdomnym na warszawskiej Woli
Marina Hulia, laureatka nagrody imienia Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata”, i jej drużyna „Dzieci z Dworca Brześć” od kilku lat regularnie pomagają bezdomnym żyjącym na dzikich działkach. Teraz, w czasie epidemii, ma to szczególną wagę
Mimo że niektórzy z uchodźców z Czeczeni ciągle mieszkają w ośrodku dla cudzoziemców i ledwo wiążą koniec z końcem, chcą pomagać innym.
„Znam ich ból i współczuję, sam jestem wygnańcem z własnego domu” - powiedział Kazik, który mieszka na działkach od 14 lat. Po wręczeniu darów - jedzenia i ubrań - odbył się parówkowy grill. Później popłynęła tradycyjna pieśń „Biały miś”, na koniec czeczeńskie tańce.
Komentarze