Eskalacja przemocy na godziny przed Jom Kipur. Korespondencja z Zachodniego Brzegu
Pierwsza od kilkudziesięciu dni izraelska ofiara sprawiła, że 20 września na Zachodni Brzegu doszło do blokady dróg, a osadnicy i izraelscy żołnierze zareagowali agresją. Liczba ofiar po stronie palestyńskiej jest znacznie większa — tylko we wrześniu z rąk Izraelczyków zginęło siedmiu Palestyńczyków.
Podczas podróży z północnej do południowej części Zachodniego Brzegu, na całym terenie enklawy byłem tego dnia świadkiem niezapowiedzianych blokad dróg. Pojazd, którym się poruszałem, utknął na autostradzie nr 60, czyli na najważniejszej arterii Zachodniego Brzegu. Powód? Mieszkańcy pobliskich nielegalnych osiedli oraz chroniące ich wojsko zablokowali jedno z kluczowych skrzyżowań.
- Przejazd z Ramallah do mojej wioski po ataku zajął mi ponad 6 godzin, z powodu blokad i wojskowych kontroli. Zazwyczaj to 30-40 minut – mówi jeden z młodych mieszkańców okolicznych wiosek.
Blokady dróg, czas spędzony na checkpointach, przeszukania – to codzienność wielu Palestyńczyków. Ale tego dnia poziom przemocy, agresji i nadgorliwości ze strony osadników i wojska był znacznie wyższy. Zdarzenia tego dnia mogą nieść za sobą poważne konsekwencje.

Komentarze