Filmowcy chcą dymisji Dorbach, za chaos w PISF i rzucanie k****mi. Nagranie jest już w ministerstwie
Kamila Dorbach, od dwóch lat na czele PISF – fatalnie oceniona przez filmowców. Proszą ministrę kultury o „decyzje personalne, które szybko doprowadzą do sanacji PISF”. Oburzyło ich też okraszone przekleństwami branżowe wystąpienie dyrektorki. Badamy sprawę zarzutów prokuratora dla zastępczyni Dorbach. I opisujemy, jak ominęła ją nagroda 84 tys. zł
Burzowe chmury zbierają się nad Polskim Instytutem Sztuki Filmowej zarządzanym od dwóch lat przez Kamilę Dorbach. Zaczęło się od przykrości finansowej. Potem prokuratura postawiła zarzuty jej zastępczyni. W piątek uderzył piorun w postaci listu otwartego Stowarzyszenia Filmowców Polskich (patrz – dalej). Filmowcy stawiają merytoryczne zarzuty i żądają de facto dymisji Dorbach.
Kroplą, która przelała czarę mogło być wystąpienie szefowej PISF na branżowym spotkaniu podczas festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, w którym miała używać słów – według filmowców- niezbyt kulturalnych.
Jak dowiaduje się OKO.press, podczas godzinnej prezentacji o „Aktualizacji programów operacyjnych na 2026 rok” Dorbach rzeczywiście używała wulgarnych słów (w tym na k....) i wypowiadała się „w stylu mało partnerskim”, który – według naszego rozmówcy – przypominał pohukiwania eksdyrektora Śmigulskiego. Przedstawione propozycje nie były też konsultowane z Radą Programową PISF, dlatego Rada wystąpiła o spotkanie z Dorbach i wyjaśnienie zarówno treści, jak formy wypowiedzi. Z naszych informacji wynika, że

Komentarze