„Nikt z tym nic nie robi”. Gdańsk bierny wobec protestów fundacji Kai Godek
Gdańscy urzędnicy czekają na orzeczenie sądu II instancji, podczas gdy Fundacja Kai Godek wciąż organizuje protesty pod szpitalem na Zaspie. Aleksandra Łoboda z Fundacji Widzialne komentuje: „Antyaborcjoniści mają czas i pieniądze. Miasto nie ma odwagi się przeciwstawić”
We wtorek, 14 lipca 2026, na gdańskiej Zaspie odbyła się debata „Granice praw i wolności. Gdzie jest pacjent(ka)?”. W organizowanej przez Fundację Widzialne rozmowie wziął udział dr hab. Maciej W. Socha, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i kierownik oddziału położniczo-ginekologicznego gdańskiego Szpitala św. Wojciecha, mec. Mateusz Bieżuński z Fundacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA, Aleksandra Łoboda – prezeska zarządu Fundacji Widzialne oraz wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski.
Miejsce spotkania nie było przypadkowe. Na Zaspie mieści się prowadzony przez spółkę COPERNICUS szpital, przed którym od wielu miesięcy odbywają się protesty antyaborcyjne.
Organizuje je prowadzona przez Kaję Godek Fundacja Życie i Rodzina, która regularnie zgłasza zgromadzenia utrudniające niesienie pomocy pacjentkom i ich dzieciom tylko dlatego, że placówka wywiązuje się z zapisów kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, wykonując legalne, bezpieczne, zgodne z obowiązującym w Polsce prawem aborcje.

Komentarze