Prawa autorskie: Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plJakub Orzechowski / ...
18 maja 2022

Homilia szefa gabinetu Czarnka do nauczycieli: Nadzieja w tym, że mamy czas Zmartwychwstania Pańskiego

Kongres Nauczycieli Wychowania do Życia w Rodzinie. Czarnek mówił o błędzie antropologicznym, który zagraża światu (ale uratuje nas WDŻ). Szef jego Gabinetu Politycznego wygłosił za to natchnioną homilię i nakreślił trzy warunki, dzięki którym "zwyciężymy" a "Polska będzie Polską" (czyli dzieci będą chodzić na WDŻ)

"Prymas Wyszyński odpowiadał programem wielkiej nowenny przed tysiącleciem chrztu Polski, ksiądz Franciszek Blachnicki miał wielką ambicję, aby na nowo głosić krygmat [głoszenie Słowa Bożego - red.], dobrą nowinę każdemu człowiekowi w Polsce przy pomocy nowoczesnych na ówczesny moment technologii. I tak w każdym pokoleniu znajdowali się wizjonerzy, którzy mieli tę wielką ambicję, żeby to wielkie dziedzictwo podać każdemu. (...)

Trzecia wielka rzecz, której potrzebujemy, to jest wielka nadzieja. Wielka nadzieja, do której natchnienia trzeba szukać tam, gdzie ono jest, a więc w wierze chrześcijańskiej, w tym, że mamy okres zmartwychwstania pańskiego i, że zło już zostało pokonane, a my uczestniczymy w tej dogrywce, w której oczywiście każda godzina i każdy dzień się liczy", mówił w natchnieniu Szef Gabinetu Politycznego ministra edukacji, jego pełnomocnik ds. strategii edukacyjnej, Radosław Brzózka.

Kościół? Nie, to tylko kongres dla nauczycieli i strategia edukacyjna min. Czarnka.

Edukacji do czystości

17 maja odbył się doroczny Kongres Nauczycieli Wychowania do Życia w Rodzinie. W tym roku już po raz 12. Treści antygenderowe, anty-LGBT nie były, rzecz jasna, niczym nowym podczas wydarzenia. Od początku istnienia lekcji wychowania do życia w rodzinie - czyli od 1998 r. - ich uczestników uczy przede wszystkim katolickiej etyki seksualnej: czystości przedmałżeńskiej, naturalnego planowania rodziny, postaw anti-choice, szkodliwości "ideologii LGBT". Za PiS wychowanie do życia w rodzinie stało się ultrakatolickie. Analizowaliśmy podstawę programową przedmiotu:

O tym, co znajdziemy w jedynych dopuszczonych do użytku przez MEiN podręcznikach WDŻ autorstwa Teresy Król i Magdaleny Guziak-Nowak pisaliśmy tutaj:

Warto tu wspomnieć, że jedna z autorek - Magdalena Guziak-Nowak - jest dyrektorką ds. edukacji Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, które organizuje antyaborcyjny konkurs dla dzieci pod patronatem ministerstwa:

Sam kongres organizuje Regionalny Ośrodek Kształcenia Nauczycieli w Częstochowie, często współpracujący z wydawnictwem Rubikon, wydającym wspomniane podręczniki oraz z Archidiecezją Częstochowską. Dyrektorką ośrodka jest radna Myszkowa z ramienia PiS, Elżbieta Doroszuk, zaangażowana także w realizację absurdalnego projektu ministerstwa zdrowia "W stronę dojrzałości" z 2018 r. Drugim organizatorem kongresu był Ośrodek Rozwoju Edukacji.

Czarnek: Błąd antropologiczny

Minister Przemysław Czarnek już w 2021 r. zapowiedział, że chce zwiększyć rolę przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie. W tym celu w 2021 r. zmienił przepisy tak, by WDŻ nie musiało się odbywać na pierwszej lub ostatniej lekcji (dzięki czemu uczniowie, którzy na lekcje nie chodzą, nie muszą siedzieć bezczynnie w szkole w środku lekcji - teraz muszą).

Żeby dodatkowo podnieść prestiż przedmiotu minister już drugi raz zjawił się na kongresie. Wygłosił na nim dziwaczne przemówienie, w którym mówił m.in. o błędzie antropologicznym: "Błąd antropologiczny, czyli fałszywa wizja człowieka. Fałszywe informacje o tym, kim jest człowiek, jaka jest jego rola, jaki jest jego cel, czym jest rodzina, jaka jest funkcja rodziny, czym jest płciowość. wszystko to musi być postawione w prawdzie. Jeżeli nie, to mamy do czynienia z błędem antropologicznym, a błąd antropologiczny prowadzi do wszelkich nieszczęść na świecie". Skrytykował publikacje "jedno z portali" na jego temat oraz środowiska, które robią "młodym ludziom wodę z mózgu". Błąd antropologiczny, jak się okazuje, mogą naprawić właśnie nauczyciele wychowania do życia w rodzinie.

Wystąpienie Czarnka przypominało jego wykład dla „naszych włoskich przyjaciół” z Ligi [dawniej Północnej] Matteo Salviniego, jaki wygłosił 21 grudnia 2021. Wtedy również wystąpił w obronie przed „ideologiami neomarksistowskimi, takimi jak gender, ideologia LGBT, wojujący ateizm, [które] dążą do wyrzucenia Boga, prawa naturalnego i jego konkretyzacji, czyli Dekalogu, z życia Europy. Krótko mówiąc, ideologie te walczą o oderwanie Europy od jej chrześcijańskich korzeni”. I krytykował podejście racjonalne:„Rozum, dotychczas w służbie zrozumienia istoty, intencji i dzieła Boga, stał się samym Bogiem. Celem nie jest już odkrywanie prawdy, ale jej wymyślanie”. Teraz okazuje się, że WDŻ ma być narzędziem przywracania Boga w szkole.

Przemówienia wygłosili także m.in. Wawrzyniec Kowalski, Zastępca dyrektora Departamentu Wychowania i Edukacji Włączającej Ministerstwa Edukacji i Nauki, wiceminister edukacji Marzena Machałek (która, według relacji MEiN, mówił: Wychowanie do życia w rodzinie to jest wychowanie do życia z drugim człowiekiem, to jest nauczenie dzielenia się z drugim człowiekiem, a także zdolności do ofiary", jednak nagrania jej wystąpienia nigdzie nie ma), Teresa Król, z której podręczników uczniowie i uczennice uczą się od wielu lat. Jej podręczniki, pełne ideologicznych bzdur, omawiały media [zobacz tekst z gazeta.pl -15 wyjątkowo głupich cytatów z podręczników do wychowania do życia w rodzinie], zanim PiS wygrał wybory w 2015 r. Teraz Król pisze jedyne dopuszczone do szkół podręczniki. Zachęcamy do wysłuchania jej wystąpienia (mniej więcej od 49 min. nagrania) - zawiera dużo technicznych szczegółów w temacie młodzieży i seksu.

Teresa Król prezentuje wyższość polskiego wychowania do życia w czystości nad edukacją permisywną na Zachodzie. Kongres Nauczycieli Wychowania do Życia w Rodzinie 2022

Niektórych przemówień można wysłuchać tutaj. Nie będziemy omawiać szczegółowo ich treści - jak zwykle mowa była o podziale na edukację seksualną permisywną, stosowaną na zachodzie i wychowanie do czystości (w tym specjalizuje się zazwyczaj Wawrzyniec Kowalski, który tę samą prezentację wygłasza od 12 lat, bo w WDŻ zaangażowany był od samego początku, ale tym razem wyręczyła go Król - slajd powyżej), którym szczyci się Polska. Mowa była też o szacunku do "życia poczętego" promowanego na zajęciach WDŻ, zastanawiano się też, co zrobić, by na zajęcia chodziło więcej uczniów i jak ukrócić praktyki nie organizowania takich lekcji w szkole. Proponowano, by WDŻ był obowiązkowy.

Kilka organizacji, głównie katolickich (m.in. Stowarzyszenie Natan, Fundacja Małych Stópek, Instytut Naturalnego Planowania Rodziny według metody prof. J. Rötzera, fundacja Wypłyń na Głębię) - zaprezentowało materiały edukacyjne, polecane na zajęciach WDŻ (jak rozumiemy, poleca je teraz także MEiN). Jeden z uczestników - z katolickiej fundacji Wypłyń na Głębię, promujący program edukacyjny "Dobry Temat" - przypomniał, że już 18 maja są urodziny Jana Pawła II.

Brzózka: wielka nadzieja w chrześcijaństwie

Najdziwniejsze wydarzyło się na końcu. W panelu dyskusyjnym brał udział m.in. wiceminister edukacji, szef Gabinetu Politycznego Czarnka, Radosław Brzózka. Wygłosił on coś w rodzaju kazania - tym bardziej absurdalnego, że miało być odpowiedzią na raczej praktyczne pytanie. Posłuchajmy:

Elżbieta Doroszuk, szefowa Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli: Pytanie do pana Radosława Brzózki i pani kurator. Jak to zrobić, by zajęcia [WDŻ - red.] odbywały się w każdej szkole i żeby frekwencja była... no 80 proc. bo 100 trudno sobie wyobrazić.

Odpowiedź ministra Brzózki przytaczamy w całości:

"Wyzwanie jest potężne, jest wielkie wyzwanie, wyzwanie, aby nowemu pokoleniu przekazać stare, wspaniałe dziedzictwo. I wydaje mi się, że trzy w związku z tym są wielkie rzeczy. Jest potrzeba wielkiej strategii. Zauważcie państwo, że każde pokolenie zmagało się z niemałymi wyzwaniami, aby ocalić polskość, aby ocalić nasze chrześcijańskie dziedzictwo, aby ocalić prawdę o tym, co to znaczy być człowiekiem, co to znaczy budować dojrzałe relacje, przede wszystkim te, w których główne życie lub powołanie realizujemy, a więc co to znaczy być mężem, być żoną, co to znaczy być dobrym ojcem i matką i na te wielkie wyzwania odpowiadali wielcy ludzie.

Prymas Wyszyński odpowiadał programem wielkiej nowenny przed tysiącleciem chrztu Polski, ksiądz Franciszek Blachnicki miał wielką ambicję, aby na nowo głosić krygmat [głoszenie Słowa Bożego - red.], dobrą nowinę każdemu człowiekowi w Polsce przy pomocy nowoczesnych na ówczesny moment technologii. I tak w każdym pokoleniu znajdowali się wizjonerzy, którzy mieli tę wielką ambicję żeby to wielkie dziedzictwo podać każdemu. I może nie w stu procentach zrealizowali swój plan, ale dzięki nim jesteśmy my tutaj dzisiaj i możemy tę pałeczkę w tym wielkim pochodzie pokoleń podjąć.

Potrzeba wielkiej strategii. Trzeba mieć zamiary potężne, nie możemy gdzieś tam jakiegoś kącika sobie zabezpieczać jeszcze dla tego naszego, ukochanego tematu, godząc się z tym, że cała reszta wyglądać będzie zupełnie inaczej, że ją zagospodarują ci, którzy wychodzą na ulice głosząc jako swoje hasło dewiacje, wynaturzenia i inne bardzo brzydkie rzeczy.

Wielka strategia, to jest pierwsza wielkość.

Druga kwestia - taką wielką strategię może zrealizować tylko wielki ruch społeczny, czyli to państwo tutaj jesteście gigantami w tej wielkiej pracy, gigantami, ale potrzebujecie mnóstwa współpracowników i to nie tylko jedna godzina w jednym semestrze, ale to musi być wielka sprawa, którą wszyscy jesteśmy przejęci. Przede wszystkim rodzice, bo prawie wszyscy jesteśmy rodzicami i tylko wtedy nasz zamiar się ziści, nie jeśli skrupulatnie wypełnimy, oczywiście to jest nasze zadanie i skrupulatnie wypełnimy wszystko, co jest związane z tym przedmiotem, wychowanie dla życia w rodzinie, z doskonaleniem przepisów, zaakceptowaniem tych przepisów, ale my potrzebujemy dużo więcej, potrzebujemy wielkiego ruchu społecznego, zaangażowania tych, którzy rozumieją tę sytuację.

I myślę, że mamy trzy takie grupy sprzymierzeńców. Pierwsi to są najbardziej naturalni sprzymierzeńcy, czyli rodzice, którzy rozumieją dokąd chcą zaprowadzić swoje dzieci jeśli chodzi o sprawę wychowania, w tym wychowania do życia w rodzinie.

Druga grupa to są ci, którzy sami w tych sprawach pobłądzili i takich jest coraz więcej, ale wiedzą, że pobłądzili, wiedzą, że gdyby mogli zacząć od początku to ocaliliby swoje małżeństwo, lepiej wychowaliby dzieci i teraz próbują to nadgonić, próbują to naprawić i oni też będą szukać wsparcia i państwo będziecie tymi ekspertami, do których trafią, albo państwo macie szansę trafić do nich. No i trzecia wielka grupa sprzymierzeńców, to te dzieciaki, które funkcjonują w otoczeniu rodzinnym, które nie daje im tego naturalnego przekazu dotyczącego właśnie wychowania do życia w rodzinie, ale orientują się na państwa, na nauczyciela, na wychowawcę, bo wiedzą, że czegoś właśnie im brakuje i widzą w państwu autorytet.

I trzecia wielka rzecz, której potrzebujemy to jest wielka nadzieja. Wielka nadzieja, do której natchnienia trzeba szukać tam, gdzie ono jest, a więc w wierze chrześcijańskiej, w tym, że mamy okres Zmartwychwstania Pańskiego i, że zło już zostało pokonane, a my uczestniczymy w tej dogrywce, w której oczywiście każda godzina i każdy dzień się liczy.

Myślę, że to są takie trzy wielkie rzeczy, które mogą dać nam siłę do tego zmagania, które jest rzeczywiście potężne, ale tak jak mówię, to nie jakiś pojedynczy przepis, jakiś sprytny zabieg, ale naprawdę wielki program, wielkie przedsięwzięcie, które musimy podjąć wszyscy. Wtedy na pewno zwyciężymy, wtedy Polska będzie Polską".

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (ostatnio prawach uchodźców i uchodźczyń), prawach reprodukcyjnych, Kościele katolickim i polityce.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne