0:00
0:00

0:00

20 września 2026

Izabela Łęcka czyta „Bluszcz”. O czym huczy cały internet

przeczytasz w 9 minut

Ci, którzy krzyczą „to nie mój Prus”, mylą adres reklamacji. To faktycznie nie jest ich Prus. Jest mój, mojej córki, pokolenia, które nie musi już wychodzić za mąż, żeby przeżyć, i które ogląda salonowe sztuczki XIX wieku z tą samą podejrzliwością, z jaką patrzy na dzisiejsze mechanizmy władzy i pieniądza. Serial nie tłumaczy się przed tradycjonalistami

Google News

16 września Netflix wypuścił długo oczekiwaną „Lalkę”. W opisie na filmwebie czytam zdanie: „Współczesna reinterpretacja polskiej klasyki literackiej”. Oglądam film Pawła Maślony i szukam odpowiedniego rzeczownika: reinterpretacja? Adaptacja? No, na pewno nie ekranizacja. Bohaterowie Prusa nie używali przecież wulgaryzmów, Łęcka nie czytała “Bluszcza”, nie asystowała przy cesarskim cięciu i nie miała literackich ambicji. A już na pewno nie czuła pożądania do Wokulskiego. Czy to prowokacja? Czy może komercjalizacja najwybitniejszej polskiej powieści na potrzeby masowego widza?

Należę do pokolenia, które ma za sobą doświadczenie pisania rozprawki: „Wokulski – romantyk czy pozytywista” z wdrukowaną tezą, że główny bohater „Lalki” był romantycznym pozytywistą, albo romantykiem o pozytywistycznych poglądach społecznych. Równocześnie postać Izabeli Łęckiej nakazywano interpretować jako zimną, wyrachowaną kobietę, która wzgardziła szczerą miłością Stasia i, zamiast wielkiego głębokiego uczucia, wybrała płytki flirt z kobieciarzem Starskim. Wokulski miał dla nas twarz Jerzego Kamasa, bo akurat wtedy serial szedł w telewizji, a Łęcka – Małgorzaty Braunek. Dopiero przed maturą poszłam ze szkołą na kinową wersję w reżyserii Wojciecha Hasa. Łęcka w wersji Beaty Tyszkiewicz to był dopiero potwór znęcający się nad ciapowatym Stasiem w wersji Mariusza Dmochowskiego. Tytuł powieści w moim liceum jednoznacznie odnosił się do kobiecego zachowania. Zatem – żeby dostać pozytywną ocenę – sama musiałam ocenić Łęcką jako „salonowa lalka bez uczuć”. Jednoznaczność interpretacji to słowo-klucz modelu edukacji, który przeszłam.

My, romantyczki

Pamiętam, gdy paliłam pierwsze papierosy za szkołą, oburzałyśmy się z dziewczynami, jak Łęcka mogła nie docenić takiego mężczyzny. W podtekście był oczywisty przekaz, że my byśmy taką miłość doceniły. My romantyczki. Dzisiaj na ekranie widzę kobietę, która nie gardzi Wokulskim, ale pogardę odczuwa względem patriarchalnego modelu świata. Samego Stacha zaś i kocha, i pożąda.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Małgorzata Majewska
Małgorzata Majewska

Językoznawczyni, wykładowczyni Uniwersytetu Jagiellońskiego, badaczka komunikacji w relacjach i autorka książek o języku. Od ponad dwudziestu lat zajmuje się analizą tego, jak słowa ujawniają emocje, budują więź lub prowadzą do konfliktów. W swojej pracy naukowej i dydaktycznej przyglądała się m.in. terapiom rodzin i komunikacji w związkach. Jest autorką książek „Mówię, więc jestem” oraz „Zacznij mówić własnym głosem”, poświęconych językowi uzależnienia i współuzależnienia. Prowadzi również kanał YouTube „Między zdaniami”, w którym w przystępny sposób opowiada o psychologicznych aspektach języka.

Komentarze