Izraelski aktywista: odmówiłem służby wojskowej. Nie miałem innego wyjścia
Odmowa służby wojskowej wymaga siły, zwłaszcza, gdy twoi rodzice służyli w wojsku, brat walczy na froncie, a bliski przyjaciel zginął w boju. Podważenie izraelskiego militaryzmu często wymaga całkowitej przebudowy własnej tożsamości – mówi Soul Behar Tsalik, który publicznie odmówił służby wojskowej w Izraelu. Oto jakie spotkały go konsekwencje.
„Dotarło do mnie, że nie chcę być kolejnym trybikiem w machinie okupacji. Miałem pełną świadomość swojego uprzywilejowania – wsparcia ze strony najbliższej rodziny oraz zaplecza materialnego, które pozwoliło mi na luksus publicznego sprzeciwu. Wiedziałem, że stać mnie, by głośno powiedzieć „nie” i ponieść konsekwencje mojego sprzeciwu”.
„Łącznie spędziłem w więzieniu dwa miesiące. To stosunkowo łagodna kara, bo niektórzy trafiają za kraty na pół roku”.
„Najdotkliwszy okazał się jednak ostracyzm społeczny. Po złożeniu deklaracji o odmowie zaczęto odrzucać moje podania o pracę już w pierwszym etapie rekrutacji. W dobie powszechnej cyfryzacji wystarczy wpisać moje nazwisko w wyszukiwarkę. W kilka sekund rekruter ma pełen wgląd w moje poglądy, publiczne wypowiedzi i działania”.

Komentarze