Jak AfD idzie po władzę [Korespondencja z Saksonii]
Saksonia-Anhalt żyje pomiędzy dowodami dawnego znaczenia a pamięcią zakładów i biografii zdegradowanych po zjednoczeniu. AfD wskazuje winnych i obiecuje odzyskanie podmiotowości. Ulrich Siegmund może być pierwszym politykiem AfD, który zamieni tę opowieść w realną władzę.
Radosław Korzycki pisze dla OKO.press z Magdeburga i Quedlinburga przed niedzielnymi wyborami do Landtagu w Saksonii-Anhalt.
W niedzielę 6 września mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą nowy Landtag. AfD prowadzi w ostatnich sondażach z poparciem przekraczającym 40 procent i wyprzedza rządzącą w całym kraju CDU o kilkanaście punktów. Jeśli zdobędzie większość mandatów albo znajdzie sposób na obejście zapory wzniesionej przez pozostałe partie, Ulrich Siegmund może stanąć na czele pierwszego rządu landowego kierowanego przez skrajną prawicę w powojennej historii Niemiec.
Samo zwycięstwo wyborcze AfD nie wystarczy jednak do przejęcia władzy. O tym rozstrzygną próg wyborczy, podział drugich głosów i zachowanie pozostałych ugrupowań po wyborach (Więcej o tym w dalszej części tekstu).

Komentarze