Jak Rosja rozgrywa Polskę i Europę [PROGRAM POLITYCZNY]
Strategią Putina jest dokonywanie takich ataków, których kraje NATO nie uznają za przekraczające próg wojny. Jak wiele jest w stanie tolerować sojusz? I jak NATO może odpowiedzieć na rosyjskie sabotaże? A kto kategorycznie nie chce, żeby odpowiadało jakkolwiek?
„W planie rosyjskim, w ocenie wywiadów, są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę” – mówił w ubiegłym tygodniu w Sejmie Donald Tusk.
Polski premier nie jest jedynym europejskim liderem, który w ostatnim czasie publicznie odnosił się do strategii, jaką w ostatnim czasie intensyfikuje putinowska Rosja. Z przedstawicielami największych partii spotkał się w Pałacu Elizejskim Emmanuel Macron, a w wyniku tego spotkania oświadczenie potępiające Kreml wydali Marine Le Pen i Jordan Bardella. Nie oznacza to, że w obliczu rosyjskich prowokacji kraje UE mówią jednym głosem.
Premier Słowacji Robert Fico o eskalację obwinia... Zachód, który rzekomo prze do wojny z Rosją.
Brzmi znajomo? Na polskim gruncie podobną interpretację przedstawiają np. działacze partii Grzegorza Brauna, którzy wystąpili ostatnio przed Pałacem Prezydenckim z rozciągniętym plakatem, na którym widniała podobizna Radosława Sikorskiego. Szef MSZ został napiętnowany jako „podżegacz wojenny” za to, że w ostatnim czasie powiedział publicznie, że kraje NATO-wskie wygrałyby starcie militarne z Rosją.
Sęk w tym, że strategią Putina jest dokonywanie takich ataków, których kraje NATO nie uznają za przekraczające próg wojny. Jak wiele jest w stanie tolerować sojusz? I jak NATO może odpowiedzieć na rosyjskie sabotaże? A kto kategorycznie nie chce, żeby odpowiadało jakkolwiek?
Komentarze