Anna Mierzyńska
Anna Mierzyńska
Zanim Nawrocki ogłosił, że może odebrać Zełenskiemu Orderu Orła Białego, pomysł propagowały osoby szerzące treści zbieżne z kremlowską propagandą, m.in. Małgorzata Zych i Leszek Miller. Podsuwały go białoruskie i rosyjskie kanały propagandowe. Internetowe śledztwo OKO.press
Wbrew doniesieniom, funkcjonującym do tej pory w obiegu publicznym, zamysł odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy nie powstał ani wśród współpracowników prezydenta Polski. Ani nawet w biurze poselskim Grzegorza Płaczka z Konfederacji. Choć to właśnie do jego apelu odniósł się prezydent Nawrocki, kiedy informował o rozpoczęciu procedury odebrania odznaczenia.
Analiza treści w internecie pokazuje, że apele dotyczące odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz pośrednie sugestie na ten sam temat pojawiły się w polskiej infosferze w drugiej połowie maja. Rozpowszechniały je osoby o nastawieniu prorosyjskim i antyukraińskim, a także propagandowe kanały rosyjskie i białoruskie. We wpisach z tamtego okresu widać dziwne zbieżności językowe, jak gdyby ich autorzy parafrazowali wzajemnie swoje posty lub korzystali z tego samego źródła.
Już 18 maja, na jedenaście dni przed inicjatywą Karola Nawrockiego, z takim apelem wystąpiła Małgorzata Zych. To działaczka kresowa, która w 2023 roku przepraszała Władimira Putina za nazwanie go zbrodniarzem wojennym. Jej wpis otworzył temat odebrania odznaczenia Zełenskiemu, ale nie miał dużego zasięgu. Znacznie szerzej rozszedł się tweet byłego premiera Leszka Millera z 27 maja, zawierający żądanie odebrania orderu prezydentowi Ukrainy.
Miller opublikował go dzień przed Grzegorzem Płaczkiem i dwa dni przed pierwszą wypowiedzią prezydenta na ten temat.
Między tymi dwoma tweetami pojawił się też wpis Pawła Usiądka, wiceprezesa Ruchu Narodowego. Nie zawierał bezpośredniego apelu o odebranie odznaczenia, ale odnosił się do tego samego kontekstu.
Zaś pierwotnym powodem rozpowszechniania takich postulatów nie było nadanie imienia bohaterów UPA jednostce wojskowej, lecz decyzja ukraińskiego rządu o ponownym pogrzebie Andrija Melnyka, jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. O tym tweetowali i Małgorzata Zych, i Paweł Usiądek, niezależnie od siebie.
W ich wpisach znaleźliśmy zaskakujące zbieżności strukturalne i językowe, które trudno wyjaśnić.
Pierwsze akapity w obu wpisach są bowiem niemal identyczne. Kolejne podobieństwa, tym razem w użytych wyrażeniach, pojawiły się we wpisach na rosyjskich kanałach propagandowych oraz w tweecie Leszka Millera. Szerzej opisuję to w dalszej części analizy.
Nie ma wątpliwości, że Karol Nawrocki jedynie wykorzystał pomysł, który był nagłaśniany w sieci przez osoby o poglądach radykalnie antyukraińskich i prorosyjskich.
Sam fakt przyznania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 roku przeszkadzał środowiskom prorosyjskim w Polsce od początku. To nie powinno dziwić. Środowiskom tym, tak samo jako władzom Rosji, nie podobała się każda inicjatywa, która budowała dobre relacje polsko-ukraińskie. Postulaty, by ten order odebrać Zełenskiemu, pojawiały się więc co jakiś czas w polskiej infosferze oraz na rosyjskich i białoruskich kanałach na platformie Telegram. W ostatnich miesiącach były dość rzadkie.
Jednak w drugiej połowie maja temat ten powrócił i stał się wyjątkowo nośny. Podbijały go konta prorosyjskie i antyukraińskie.
Sprawdziliśmy to. Pierwszą wskazówkę znaleźliśmy w materiałach organizacji Alliance 24/08 i Fundacji Holka, które badały przekazy antyukraińskie w sieci. Ich badacze na konferencji 19 czerwca pokazali zrzut ekranu z konta NewsFactoryPL na Telegramie. Chodziło o wpis z 20 maja. Dotyczył on wspomnianej wcześniej decyzji ukraińskiego rządu o przeniesieniu z Luksemburga do Ukrainy szczątków Andrija Melnyka. Wpis zawierał następujące zdanie: „Przypominamy: Zełenskiemu został nadany Order Orła Białego przez prezydenta Dudę”. Neutralne stwierdzenie, ale istotne w świetle tego, co zdarzyło się później.
Postanowiliśmy sprawdzić, kto jeszcze wspominał o tym polskim odznaczeniu w podobnym kontekście. Zbadaliśmy wpisy w sieci z okresu od 10 do 28 maja. Przypomnijmy: 29 maja prezydent Karol Nawrocki poinformował, że zamierza wprowadzić pod obrady kapituły Orderu Orła Białego punkt dotyczący odebrania tego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Szukaliśmy więc tego, co się działo przed jego wypowiedzią.
I odkryliśmy, że wszystko zaczęło się już jedenaście dni wcześniej, 18 maja wieczorem, od wpisu Małgorzaty Zych na platformie X.
„Hańba dla Polski. Zelensky, który otrzymał Order Orła Białego od Polski czyni z Melnyka przywódcy OUN i kolaboranta nazistowskiego bohatera narodowego chowając go na terenie Muzeum Narodowego Cmentarza Pamięci o Wojnie. Po Banderze przyszła kolej na tego zbrodniarza. Czy Ukraina zalicza do swoich »bohaterskich« czynów w czasie II Wojny współpracę z hitlerowskimi Niemcami i mordowanie Polaków i Zydów? Najwyraźniej tak. Czy Prezydent Karol Nawrocki odbierze w końcu to pohańbione przez Zelenskiego odznaczenie prezydentowi Ukrainy? Ciekawe, czy będzie reakcja MSZ czy znowu będą udawać ze nic się nie stało?” – napisała Zych (pis. oryg.).
Swój komentarz Zych dodała do udostępnionego przez nią tweeta Ivana Katchanovskiego z informacją na temat przeniesienia zwłok Melnyka. Katchanovski to pochodzący z Ukrainy politolog, dziś związany z kanadyjskim Uniwersytetem w Ottawie, który
od 2014 roku regularnie komentuje materiały rosyjskiej propagandowej stacji telewizyjnej RT i upowszechnia twierdzenia o „ukraińskich nazistach”.
Jego nazwisko już w 2024 roku było wymieniane w artykułach wskazujących na możliwość istnienia w Kanadzie siatki prorosyjskich aktywistów, zbudowanej jeszcze przez sowieckie KGB.
Katchanovski szerzy sprzeczne z ogólnym stanem wiedzy teorie, dotyczące zabicia demonstrantów podczas Euromajdanu – ukraińskich protestów w 2013 i 2014 roku. Ukraińcy protestowali wtedy przeciwko decyzji ówczesnego prezydenta Ukrainy, prorosyjskiego Wiktora Janukowycza o wycofaniu się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Według Katchanovskiego zabicie demonstrantów było „operacją pod fałszywą flagą”, a do opozycjonistów strzelali nie funkcjonariusze ukraińskich służb, wysłani na protestujących przez władze, lecz… inni opozycjoniści.
Zych dość często udostępnia wpisy Katchanovskiego, najwyraźniej traktując go jako wiarygodne źródło informacji. Tak było i 18 maja, gdy jego tweet posłużył jej do zaapelowania do Karola Nawrockiego o zabranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.
Małgorzata Zych to działaczka Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. A także pełnomocniczka Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni Samorządowcy (ugrupowania Marka Wocha) w okręgu tarnobrzeskim. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku miała być kandydatką do Senatu w ramach opozycyjnego paktu senackiego. Rekomendował ją PSL. Ale już na początku kampanii PSL z powodu skandalu usunął ją z grona kandydatów.
Otóż Zych, zapytana przez dziennikarzy, nie chciała potępić Władimira Putina za wojnę w Ukrainie. Szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził wtedy publicznie, że jeżeli nie będzie z jej strony jasnej deklaracji w tej sprawie, to Zych nie wystartuje do Senatu. W odpowiedzi Zych wydała oświadczenie, w którym nazwała prezydenta Rosji Władimira Putina „zbrodniarzem wojennym”. Ale i tak straciła rekomendację PSL.
Wtedy Zych wydała nowe oświadczenie. Napisała w nim, że nazywanie Putina zbrodniarzem wojennym „nie jest zgodne z wartościami demokratycznego państwa prawa oraz wartościami chrześcijańskimi”, ponieważ „nie zapadł wyrok Międzynarodowego Trybunału Karnego, przed którym Putin oskarżony jest o bezprawne deportacje dzieci z okupowanych terenów Ukrainy do Rosji".
„Dlatego, aby mieć czyste sumienie
przepraszam prezydenta Rosji Władimira Putina za nazwanie go w swoim oświadczeniu z 30 sierpnia zbrodniarzem wojennym” – oświadczyła Małgorzata Zych.
W 2025 roku Zych dołączyła do ugrupowania Marka Wocha. Woch to były kandydat na prezydenta, który startując, otrzymał poparcie środowisk prorosyjskich w Polsce: Obozu Wielkiej Polski i partii Związek Słowiański. Zaś jesienią 2025 Woch zawarł „prawicowy pakt” z Grzegorzem Braunem o wspólnym starcie do Senatu w 2027 roku.
Kiedy przejrzy się konto Małgorzaty Zych na platformie X, okaże się, że treści antyukraińskie pojawiają się tam bardzo często. Zych retweetuje też wpisy Andrew Korybko, propagandysty prorosyjskiego, który przedstawia się jako amerykański analityk geopolityczny. Korybko współpracował z rosyjskim Sputnikiem, wielokrotnie wypowiadał się dla rosyjskiej stacji propagandowej RT. Szerzy prorosyjskie narracje, a według raportu londyńskiego Institute for Strategic Dialogue był też moderatorem fanpage`a „Zachód zjednoczony dla Rosji”.
Małgorzata Zych na platformie X obserwuje też rosyjskie konto @alexx772, które rozpowszechnia kremlowską propagandę, w tym wystąpienia Putina. I retweetuje wpisy Chaya Bowesa, irlandzkiego dziennikarza, który obecnie mieszka w Moskwie i pracuje dla rosyjskiej stacji propagandowej RT.
Tweet Małgorzaty Zych z 18 maja, w którym pytała: „Czy Prezydent Karol Nawrocki odbierze w końcu to pohańbione przez Zelenskiego odznaczenie prezydentowi Ukrainy?”, nie był szeroko rozpowszechniany.
Ale już następnego dnia inny wpis, w którym znów pojawiła się kwestia orderu, zamieścił Paweł Usiądek, wiceprezes Ruchu Narodowego i członek Konfederacji. Usiądek nie jest politykiem szeroko znanym opinii publicznej. Startował w wyborach kilka razy, ale bez sukcesu. W 2020 roku był szefem sztabu wyborczego Krzysztofa Bosaka, wówczas kandydata na prezydenta.
Usiądka doskonale znają za to polscy fact-checkerzy, ponieważ rozpowszechnia on dezinformację. Według zestawienia portalu Demagog na 29 jego wypowiedzi, sprawdzonych przez fact-checkerów tej organizacji, żadna nie była prawdziwa. Siedemnaście uznano za fałsz, dwanaście za manipulację.
Demagog ustalił również, że część wpisów Usiądka pokrywa się z treścią artykułów, publikowanych przez portal legaartis.pl, chociaż polityk nie wskazywał, że stamtąd pochodzą. Zawierały one głównie dezinformacyjne przekazy na temat Unii Europejskiej. Według analiz Demagoga portal legaartis.pl „kopiuje rosyjską propagandę z RIA Novosti”. RIA Novosti to państwowa rosyjska agencja informacyjna.
To cały łańcuch rozprowadzania dezinformacyjnych treści: od RIA Novosti, przez legaartis.pl, do Pawła Usiądka z Ruchu Narodowego.
19 maja ten właśnie polityk zamieścił wpis o pochówku Andrieja Melnyka. Jego początek jest zaskakująco podobny do tego, co dzień wcześniej napisała Małgorzata Zych (chociaż konfederata nie powoływał się na nią w swoim poście).
Oto jego pierwsze akapity: „To hańba dla Polski. Zelensky, któremu Polska przyznała Order Orla Białego, właśnie wynosi do rangi bohatera narodowego Andrija Melnyka – jednego z przywódców OUN i kolaboranta III Rzeszy. Jego szczątki mają spocząć na Narodowym Cmentarzu Pamięci Wojennej w Kijowie.
Po Banderze czas na kolejnego zdrajcę i kolaboranta.
Czy Ukraina naprawdę chce wpisać do panteonu swoich „bohaterów” współpracę z hitlerowskimi Niemcami i wynikające z takiej współpracy mordy na Polakach i Żydach? Wygląda na to, że tak.
Czy MSZ znowu zamknie oczy i będzie udawać, że nic się nie dzieje?”
Poprosiłam chat GPT o porównanie pierwszych akapitów wpisu Małgorzaty Zych z 18 maja i Pawła Usiądka z 19 maja. Narzędzie wskazało, że poziom ich podobieństwa wynosi aż 95 procent. Z analizy AI wynikało, że: „Struktura obu tekstów pokrywa się w układzie 1:1. Każda myśl, argument i zabieg retoryczny z pierwszej wypowiedzi znajduje swój bezpośredni, dokładnie tak samo umiejscowiony odpowiednik w wypowiedzi drugiej. Tekst drugi to w zasadzie ta sama wypowiedź, poddana jedynie drobnej korekcie językowej i redakcyjnej”.
Czyli niemal identyczne początkowe akapity w dwóch wpisach różnych autorów, zamieszczone dzień po dniu.
Ale wpis Usiądka na tym się nie skończył. Znalazł się tam także wywód o tym, kim był Melnyk. Został przedstawiony wyłącznie jako agent niemieckiej Abwehry i przywódca OUN. Zupełnie pominięto natomiast, że Melnyk później został aresztowany przez hitlerowskie gestapo i trafił do obozu koncentracyjnego.
Wreszcie we wpisie Usiądka pojawiło się stwierdzenie o odznaczeniu: „Zelenski nosi Order Orła Białego nadany przez prezydenta Dudę! I ani słowa z MSZ. Ani jednej noty protestacyjnej.
Rząd udaje, że deszcz pada, gdy plują nam w twarz”.
Wpis polityka Ruchu Narodowego, zamieszczony i na platformie X, i na Facebooku, zyskał znacznie większy rozgłos niż tweet Małgorzaty Zych. 20 maja Usiądka zacytowały prawicowe portale: DoRzeczy.pl i Tysol. A dzień później ten sam wpis został przekopiowany na fanpage Konfederacji.
19 maja, czyli w dniu, kiedy swój wpis zamieścił Usiądek, portal Do Rzeczy opublikował swój pierwszy artykuł o pochówku Melnyka. Nie było w nim wzmianek o Orderze Orła Białego. Stał się on bazą dla innych wpisów, tym razem na platformie Telegram, zamieszczonych 20 maja przez co najmniej trzy kanały, szerzące rosyjską i prorosyjską propagandę. I tam już wspomniano Order Orła Białego, przyznany Zełenskiemu.
To właśnie jeden z tych wpisów pojawił się w materiałach organizacji Alliance 24/08 i Fundacji Holka. Pisałam o tym na początku tego tekstu. Post pochodził z kanału NewsFactoryPL. Zawierał zdanie niemal tożsame z tym, które było we wpisie Usiądka, a którego nie było w artykule DoRzeczy z 19 maja. Brzmiało tak: „Przypominamy: Zełenskiemu został nadany Order Orła Białego przez prezydenta Dudę”.
Było tam też jeszcze jedno zdanie, również podobne do tego, które zamieścił Usiądek:
„Ciekawe, ile jeszcze czasu nasz rząd będzie udawał, że nic się nie dzieje, podczas gdy plują nam w twarz”.
Ten sam wpis, co na NewsFactoryPL, w tym samym dniu pojawił się (nie jako repost, lecz jako treść oryginalna) także na kanałach: Międzynarodowego Radia Białoruś oraz „Chat. Zbrodnie, Polityka, Afery”. Międzynarodowe Radio Białoruś rozpowszechniło tę samą treść także na innych platformach. Była ona także upubliczniana w komentarzach, pod postami innych mediów na temat Ukrainy. Robiły to anonimowe konta np. na Facebooku.
Międzynarodowe Radio Białoruś to państwowa stacja białoruska, która od wielu miesięcy realizuje antypolską operację informacyjną. Jednym z jej stałych komentatorów jest Tomasz Szmydt, były polski sędzia, który uciekł na Białoruś, a dziś działa jako propagandzista na Białorusi i w Rosji. NewsFactoryPL to jeden z wielu kanałów na Telegramie, służących do rozpowszechniania rosyjskiej propagandy w języku polskim. Publikuje treści z rosyjskich mediów, cytuje proputinowskich influencerów i szerzy antypolską i antyukraińską dezinformację.
Z kolei „Chat. Zbrodnie, Polityka, Afery” to kanał powiązany z portalem Niezależny Dziennik Polityczny. Już dziewięć lat temu został zidentyfikowany przez OKO.press jako miejsce szerzenia rosyjskiej dezinformacji. Portal posługiwał się nieistniejącymi „redaktorami” w celu uwiarygodnienia przekazu.
To właśnie te propagandowe kanały, w oczywisty sposób powiązane z Rosją i Białorusią, włączyły się w maju w „przypominanie”, że Zełenski ma Order Orła Białego.
Po tych wpisach temat odznaczenia na kilka dni zniknął. Wrócił 27 maja, na dwa dni przed pierwszą wypowiedzią prezydenta Nawrockiego o tej sprawie. Tym razem o pozbawienie ukraińskiego prezydenta Orderu Orła Białego zaapelował były premier z SLD, Leszek Miller, już w kontekście nadania imienia ukraińskiej jednostce. Jego tweet był skrajnie emocjonalny.
„Żeleński nadał jednostce wojskowej imię »Bohaterów UPA«. To jest otwarte plucie w twarz każdemu Polakowi, którego dziadkowie, babcie, wujowie i ciotki zostali wyrżnięci siekierami, widłami i piłami na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. To jest kopniak w twarz dla pamięci o tysiącach zamordowanych dzieci, kobiet i starców – rzezi, którą UPA przeprowadziła z premedytacją, z takim bestialstwem, że nawet Niemcom robiło się niedobrze” – pisał Miller na platformie X.
Warto zauważyć, że w treści byłego premiera pojawił się ten sam związek frazeologiczny, który wcześniej był i we wpisie Usiądka, i na kanałach na Telegramie: „plucie Polakom w twarz”. Znowu zaskakująca zbieżność językowa.
Wpis Millera kończył się tak: „Czuję obrzydzenie i palący wstyd za tych wszystkich, którzy to będą bagatelizować i mówić »nie czas na protest«. Bo jest czas. Zawsze jest czas, żeby nie pozwolić, by mordercy zostali bohaterami.
Domagam się, aby prezydent Nawrocki odebrał Zełenskiemu order Orła Białego”.
Ten tweet rozszedł się szeroko. Tylko na platformie X retweetowano go trzy tysiące razy, a jego zasięg wyniósł około dwustu tysięcy. Co ciekawa, znaczna część retweetów pochodziła z kont zagranicznych, działających w różnych językach. Retweetowały go też liczne konta rosyjskie.
Nie dziwi to o tyle, że wszystkie antyukraińskie wypowiedzi Leszka Millera propaganda Kremla powtarza w swoich głównych kanałach. A to jest sygnałem do rozpowszechniania i wspierania tych treści. Świetnie pokazuje to w OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk, w analizie rosyjskiej propagandy.
Wpis Millera podali dalej także:
Leszek Miller od miesięcy głosi publicznie antyukraińskie narracje, zgodne z kremlowską propagandą, co skrupulatnie wyliczył mu Piotr Pacewicz w OKO.press.
„Miller przy pomocy mediów społecznościowych i występów w kilku telewizjach i podcastach prowadzi systematyczną antyukraińską kampanię, w zasadzie zbieżną z propagandą Kremla. Działa pod przykrywką szorstkiego wdzięku, którego z wiekiem nie stracił i nimbu doświadczonego polityka, który przecież wprowadził Polskę do Unii Europejskiej” – pisał Pacewicz w grudniu 2025 roku.
Miller z miesiąca na miesiąc propaguje antyukraińskość w coraz bardziej radykalnej formie. I coraz mniej mu przeszkadza, że jego wypowiedzi działają na korzyść Rosji. Kilka dni temu, 24 czerwca, w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet Miller stwierdził:
„Wolę być ruską onucą niż banderowskim pampersem".
Wpis z 27 maja, z apelem o odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu, dokładnie wpasował się więc w publiczną aktywność Millera. Dopiero następnego dnia, 28 maja, podobny apel wystosował Grzegorz Płaczek, poseł Konfederacji. Tyle że zrobił to w oficjalnym piśmie, adresowanym do prezydenta Karola Nawrockiego.
„Zwracam się do Pana z apelem o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy, Pana Wołodymyra Zełenskiego, Orderu Orła Białego – najwyższego odznaczenia Rzeczypospolitej Polskiej – nadanego u przez Prezydenta RP w dniu 5 kwietnia 2023 roku” – napisał Płaczek.
Już dzień później, czyli 29 maja, prezydent Nawrocki poinformował, że podjął taką inicjatywę.
Wskazał przy tym wprost na apel Płaczka. Jednak pismo posła Konfederacji było, jak wynika z naszej analizy, kolejnym ogniwem w łańcuchu wypowiedzi, żądających od Nawrockiego takiej reakcji.
Finał sprawy jest znany. Zełenski stracił order, kolejni politycy z obu państwo odsyłają swoje odznaczenia. Polska i Ukraina weszły w konflikt na tle historycznym, który wyraźnie eskaluje.
Na tej sytuacji niewątpliwie zyskuje Rosja, która zresztą od dawna usiłowała wykorzystywać temat zbrodni wołyńskiej i działalności OUN-UPA do skonfliktowania obu państw i ich społeczeństw. Nic dziwnego, że rosyjska propaganda zachwyca się tą sytuacją, a rosyjskie media na czołówkach publikowały informacje o kolejnych odsłonach konfliktu.
Na te pytania nie da się odpowiedzieć za pomocą analizy przestrzeni informacyjnej. Jeśli jednak uznamy, odnosząc się do pytania trzeciego, że cień takiego prawdopodobieństwa istnieje, sprawę powinny zbadać polskie służby.
Propaganda
Rosja
Ukraina
Władza
Leszek Miller
Karol Nawrocki
Wołodymyr Zełenski
analiza sieci
kiedy zaczęła się sprawa z Orderem Orła Białego
kto chciał odebrać order Zełenskiemu
Małgorzata Zych
Order Orła Białego
propaganda rosyjska
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Analityczka mediów społecznościowych, ekspertka. Specjalizuje się w analizie zagrożeń informacyjnych, zwłaszcza rosyjskiej dezinformacji i manipulacji w sieci. Autorka książki „Efekt niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” oraz dwóch poradników na temat zwalczania dezinformacji. Z OKO.press współpracuje jako autorka zewnętrzna. Pisze o dezinformacji, bezpieczeństwie państwa, wojnie informacyjnej oraz o internetowych trendach dotyczących polityki. Zajmuje się też monitorowaniem ruchów skrajnie prawicowych i antysystemowych.
Komentarze