Jedna szczepionka, trzy choroby, sześć wkłuć. Czy jest sens rozdzielać MMR?
Robert F. Kennedy Jr. poparł pomysł rozbicia szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR) na trzy osobne preparaty, powołując się na „nowe badanie”. Problem w tym, że takowych nie ma. Za pozostawieniem MMR przemawiają dane obejmujące miliony dzieci z całego świata.
Trzy wirusy wymienione na etykiecie – odry, świnky i różyczki – mogą brzmieć groźniej niż jeden. Tu jednak silniej działa psychologia niż immunologia. Trójskładnikowa szczepionka MMR nie zawiera tych trzech chorób zamkniętych niczym dżin w butelce, lecz osłabione wirusy, które uczą układ odpornościowy rozpoznawać odrę, świnkę i różyczkę.
Nie ma dowodów, że podawanie ich razem zwiększa ryzyko autyzmu albo innych poważnych problemów zdrowotnych. Rozdzielenie szczepionki oznaczałoby natomiast więcej wkłuć i wizyt, a przy rozłożeniu dawek w czasie — dłuższy okres bez pełnej ochrony. W Polsce, gdzie wyszczepialność spadła poniżej poziomu potrzebnego do powstrzymywania ognisk odry, to ostatnie, czego nam trzeba.
Szczepionka MMR to trójskładnikowa, bezpłatna i obowiązkowa w Polsce szczepionka chroniąca przed odrą, świnką i różyczką (measles, mumps, rubella).
- Pierwsza dawka podawana dzieciom między 13. a 15. miesiącem życia.
- Druga dawka (uzupełniająca) podawana w 6. roku życia.
Finansowana przez NFZ w ramach obowiązkowego Programu Szczepień Ochronnych (PSO) szczepionka jest w pełni bezpłatna.
Zawiera żywe, ale osłabione (atenuowane) wirusy trzech chorób. Podaje się ją podskórnie lub domięśniowo. Skutecznie stymuluje układ odpornościowy, zapewniając długotrwałą (często dożywotnią) ochronę.
Reakcje poszczepienne pojawiają się często po 7–12 dniach od wstrzyknięcia (gdy osłabione wirusy namnażają się, pobudzając odporność). Mogą obejmować gorączkę, łagodną wysypkę, powiększenie węzłów chłonnych lub złe samopoczucie. Badania naukowe wielokrotnie potwierdziły, że szczepionka MMR nie wywołuje autyzmu.
Źródło: https://szczepienia.pzh.gov.pl/

Komentarze