Kaczyńskiemu i PiS nie udał się szturm na uczelnię założoną przez Ziobrę
Jarosław Kaczyński i jego posłowie chcą siłowo zablokować odwołanie 33-letniego rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, byłego działacza Solidarnej Polski. Chodzi o Michała Sopińskiego, który zarabia ok. 40 tysięcy złotych i jeździ po całym świecie.
PiS w sytuacji spadku poparcia społecznego – z najnowszego badania CBOS wynika, że popiera ich 15 procent Polaków – szuka tematów, które dadzą partii wiatru w żagle. Tym bardziej że w partię mocno uderza afera Zondacrypto, w której pojawiają się nazwiska jej czołowych polityków.
I PiS nagle znalazł temat, który ma być politycznym złotem. W piątek 11 września prezes PiS Jarosław Kaczyński i wierchuszka partii pojawili się pod siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przy ulicy Karmelickiej w Warszawie, by protestować w obronie jej odwołanego rektora. Pod uczelnią pojawił się sam prezes PiS Jarosław Kaczyński, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS Sebastian Kaleta i posłanka PiS Maria Kurowska.
Rano poseł Kaleta pod pretekstem kontroli poselskiej próbował wejść do siedziby Akademii. Odbił się jednak od policji, która obstawiła budynek. Doszło do przepychanek, bo Kaleta, wykorzystując immunitet, nie odpuszczał i chciał wejść tylnym wejściem przy parkingu.

Komentarze