Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Jedrzej Nowicki / Agencja GazetaFot. Jedrzej Nowicki...

Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.

Przejdź do ankiety

W maju 2026 roku kończy się kadencja upolitycznionej i sprzecznej z Konstytucją neo-KRS. Sędziowski skład KRS – 15 sędziów – wybierze Sejm według procedury, którą uchwalił PiS. Aby zmniejszyć wadliwość wyboru sędziów przez posłów, koalicja rządząca deklaruje, że weźmie pod uwagę głos środowiska sędziów. Mają opiniować kandydatów na Zgromadzeniach w sądach.

Czas na zgłoszenie kandydatów do KRS w Sejmie mija 12 marca 2026 roku. Kandydaci muszą mieć poparcie minimum 25 sędziów lub 2 tysięcy obywateli.

Do odnowionej KRS kandydują nie tylko sędziowie rekomendowani przez stowarzyszenia sędziowskie, które walczyły o praworządność. Ale też pojedynczy sędziowie. I neo-sędziowie, którzy szybko awansowali za władzy PiS i pomagali w ograniczeniu niezależności sądów. Dwie listy kandydatów wystawiły stowarzyszenia skupiające beneficjentów „reform” Ziobry.

To Prawnicy dla Polski na czele z byłym wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem, główna postać w aferze hejterskiej. I Sędziowie RP, do którego należy były główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab, odpowiedzialny za masowe represje wobec sędziów za władzy PiS. Zarówno Piebiak, jak i Schab też kandydują. I próbują przekonać, że tylko oni są prawdziwymi patriotami, którzy chcą pracować dla Polski.

Ponadto do odnowionej KRS startuje neo-sędzia SN Maria Szczepaniec, obecny wiceprzewodniczący neo-KRS, neo-sędzia Stanisław Zdun, czy neo-sędzia NSA Anna Dalkowska. To obecna członkini neo-KRS (jest w Prezydium tego nielegalnego organu) i była zastępczyni ministra Ziobry. Oni zapewniają, że są kandydatami „obywatelskimi”.

Przeczytaj także:

Neo-sędziowie od kilku tygodni na swoich listach do KRS zbierają podpisy poparcia od obywateli. Zabieg ten ma pokazać, że kandydujący do KRS sędziowie, którzy bronili praworządności, są wystawieni przez rzekomą „kastę”. Bo ich będą popierać sędziowie.

Tyle, że neo-sędziowie dali się uwikłać w poparcie Kościoła, powiązanej z PiS „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza, Radia Maryja, a nawet samych polityków obozu PiS. To oni zbierali podpisy poparcia do KRS dla kandydatów z list Prawników dla Polski, Sędziów RP i kandydatów „obywatelskich”. Takie poparcie daje tym kandydatom polityczną łatkę.

Kluby „Gazety Polskiej” akcję zbierania podpisów na listy do KRS prowadziły w internecie pod hasłem „Nasi kandydaci do KRS – Zbieramy podpisy”. Na stronie są dostępne formularze na podpisy dla konkretnych kandydatów i pisma przewodnie podpisane przez Piebiaka, Dalkowską i Sędziów RP.

Sędzia Piebiak zwraca się w nim do „Szanownych Polskich Patriotów”. Podkreśla: „Po 13 grudnia 2023 roku wzięliśmy na siebie ciężar prawnej walki z antypolskim reżimem, który uczciwych Polaków pozbawia szansy na bezpieczną i dostatnią przyszłość, a niektórych wtrąca do więzień lub zmusza do ucieczki z kraju”.

W zbieranie podpisów zaangażował się Tomasz Sakiewicz, którego media za władzy PiS były pro rządowe. Kilka dni temu na swoim koncie na portalu X przypomniał jak można podpisach listy poparcia do KRS i do kiedy.

Listy kandydatów do KRS z neo-sedziami reklamowało też na swojej antenie Radio Maryja, związane z Tadeuszem Rydzykiem. Toruńskiej rozgłośni za wsparcie dziękował za to neo-sędzia Łukasz Zawadzki ze stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, który też kandyduje. Tak mówił w Radiu Maryja: „Dziękujemy za nieprawdopodobny odzew, z jakim spotkaliśmy się ze strony Rodziny Radia Maryja. Dziękujemy za poświęcenie, zaangażowanie, odwagę (..) Dziękuje za to, że Radio Maryja nas wspiera i regularnie pozwala nam wypowiadać się”.

Z informacji OKO.press wynika, że podpisy dwa tygodnie temu zbierano też w kościele pod wezwaniem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Mistrzejowicach w Krakowie. Chodzi o poparcie dla obecnej członkini neo-KRS Anny Dalkowskiej. To była wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS, która dzięki współpracy z Ziobrą awansowała z szeregowej sędzi rejonowej w Gdyni aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Ogłoszenie o zbieraniu dla niej podpisów – po mszach, w jednej z sal – wisiało w trzech miejscach, przy wejściu do dolnego kościoła. Na ogłoszeniu reklamowano Dalkowską jako doktora nauk prawnych, który chce „przeciwdziałać destrukcji wymiaru sprawiedliwości”. Choć to ona jako była zastępczyni Ziobry współodpowiada za niszczenie sądów. Na ogłoszeniu dużymi literami napisano: „Zło dobrem zwyciężaj”.

Proboszczem parafii w Mistrzejowicach jest ksiądz Andrzej Kopicz. OKO.press próbowało się z nim skontaktować. Telefon odbierali inni księża z tej parafii, którzy zapewniali, że nic nie wiedzą o zbieraniu podpisów.

Na zdjęciu u góry Tomasz Sakiewicz (na pierwszym planie). Fot. Jędrzej Nowicki/Agencja Wyborcza.pl.

Ogłoszenie z parafii w Mistrzejowicach zachęcające do podpisania listy poparcia do KRS dla neo-sędzi NSA Anny Dalkowskiej. Fot. Archiwum prywatne.
Neo-sędzia NSA i członkini obecnej nielegalnej neo-KRS Anna Dalkowska. Startuje do KRS jako kandydat "obywatelski". Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl.

Jak podpisy na listach do KRS zbierano w kościele w Czułowie i w biurze poselskim posła PiS

W akcję zbierania podpisów poparcia do KRS dla neo-sędziów i beneficjentów „reform” Ziobry, angażowały się nie tylko kluby „Gazety Polskiej”, „Radio Maryja” i krakowski kościół. Wcześniej w OKO.press ujawniliśmy, że podpisy zbierano też po mszach w kościele w podkrakowskim Czułowie i w poznańskim biurze posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego.

W kościele w Czułowie do podpisania list zachęcał nawet po mszach proboszcz Krzysztof Cebula. Tu podpisy zbierano na sędziów „katolików” ze stowarzyszenia Sędziów RP. Z proboszczem o zaangażowaniu kościoła w wybory do KRS miał porozmawiać metropolita krakowski, kardynał Grzegorz Ryś.

Z kolei poseł Bartłomiej Wróblewski zbierał podpisy dla kandydatów Prawników dla Polski. Zachęcał do tego nawet na swoim profilu na portalu X. Pisał: „Jakie będą sądy w Polsce to sprawa wszystkich Polaków. Dlatego także w naszym biurze na Wieniawskiego 5/9 w Poznaniu zbieramy podpisy. Choć nikt z sędziów nie prosił. Ale nam nie jest wszystko jedno. Zapraszam”.

Z listy Prawników dla Polski startuje 15 osób. Oprócz sędziego Łukasza Piebiaka startuje były członek neo-KRS Jarosław Dudzicz, znany z antysemickiego wpisu, czy związany z Ordo Iuris neo-sędzia SN Paweł Czubik.

Kandyduje też znany z prawicowych poglądów były Rzecznik Praw Dziecka, neo-sędzia Mikołaj Pawlak, neo-sędzia SN Renata Żywicka i były zastępca rzecznika dyscyplinarnego, neo-sędzia Przemysław Radzik. On razem ze Schabem odpowiada za represje wobec sędziów za czasów PiS.

Z tej listy kandydują też byli prezesi sądów z nominacji resortu Ziobry, byli lokalni rzecznicy dyscyplinarni powołani przez Piotra Schaba i sędziowie, którzy pracowali na delegacji w resorcie Ziobry.

Z kolei z listy Sędziów RP kandyduje 12 osób. Najbardziej znany jest były główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab. Kandydują też byli prezesi sądów i neo-sędziowie z Krakowa i Warszawy.

Organizacje sędziowskie, które broniły praworządności za władzy PiS popierają zaś jedną listę 15 kandydatów. Są na niej sędziowie, którzy bronili wolnych sądów np. sędzia Bartłomiej Starosta, czy Monika Frąckowiak; których ścigali rzecznicy dyscyplinarni Ziobry. Tylko na tej liście są przedstawiciele wszystkich sądów. A Konstytucja wymaga, by w sędziowskim składzie KRS byli reprezentanci różnych rodzajów sądów.

Tę listę popierają Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenie Sędziów Themis i Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.

Ogłoszenie w parafii w Mistrzejowicach zachęcające do poparcia kandydatury do KRS neo-sędzi Anny Dalkowskiej. Fot. Archiwum prywatne.
Byłyt wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Startuje do KRS. Fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl.
;
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze