Odpowiedzialny za masowe represje wobec sędziów za władzy PiS Piotr Schab, kandyduje do KRS z ramienia Sędziów RP. Razem z nim to krakowskie stowarzyszenie skupiające beneficjentów „reform” Ziobry wystawiło jeszcze 10 neo-sędziów.
Start do odnowionej Krajowej Rady Sądownictwa byłego głównego rzecznika dyscyplinarnego i neo-sędziego Piotra Schaba – na zdjęciu u góry – został ogłoszony w niedzielę 15 lutego 2025 roku.
Schab kreuje się teraz na obrońcę praworządności, rzekomo zagrożonej przez rząd Tuska. Kreuje się też na ofiarę jego rządów. Ale nie widzi nic złego, że jako czynny sędzia był niedawno – jako panelista – na kongresie partii Grzegorza Brauna Konfederacji Korony Polskiej. Choć Konstytucja zabrania sędziom angażować się w politykę. Za to grożą mu zarzuty dyscyplinarne.
Nazwisko Schaba znalazło się na liście 11 kandydatów, których wystawia do KRS stowarzyszenie Sędziowie RP. Skupia ono głównie neo-sędziów z Krakowa, którzy awansowali za czasów, gdy prezeską tutejszego sądu okręgowego była Dagmara Pawełczyk-Woicka, obecna przewodnicząca nielegalnej neo-KRS. Oprócz Schaba na liście są:
O tym, kto startuje z listy Sędziów RP do KRS, więcej piszemy dalej.
To już druga lista kandydatów do odnowionej KRS. Kilka dni temu swoich 15 kandydatów zgłosiło stowarzyszenie Prawnicy dla Polski, na którego czele stoi były wiceminister sprawiedliwości, sędzia Łukasz Piebiak. To główna postać w aferze hejterskiej.
Piebiak sam startuje teraz do KRS. To już jego trzeci start do organy, który decyduje o sędziowskich awansach. Wcześniej dwa razy jego kandydaturę odrzucił nawet sam PiS.
Oprócz niego kandydują sędziowie, którzy awansowali za poprzedniej władzy. Na liście są neo-sędziowie SN Paweł Czubik (recenzent doktoratu Piebiaka) i Renata Żywicka. Kandyduje też były zastępca rzecznika dyscyplinarnego, neo-sędzia Przemysław Radzik, który wraz ze Schabem i drugim byłym zastępcą Michałem Lasotą odpowiadają za represje wobec sędziów.
Prawnicy dla Polski wystawiają też członka neo-KRS I kadencji, sędziego Jarosława Dudzicza, który przyznał się do umieszczenia antysemickiego wpisu w internecie. Na ich liście kandydatów są też byli prezesi sądów z nominacji Ziobry i byli lokalni rzecznicy dyscyplinarni (nominaci Schaba).
W tym neo-sędzia Anna Gąsior-Majchrowska, która jako jedyna w Polsce ścigała sędziów za podpisanie apelu do OBWE. Stowarzyszenie Piebiaka wystawia też sędziów, którzy pracowali na delegacji w resorcie Ziobry.
Ponadto start do odnowionej KRS ogłosili:
Swoją listę kandydatów planuje też ogłosił największe stowarzyszenie polskich sędziów Iustitia. Lista ma być uzgodniona z innymi stowarzyszeniami, które broniły wolnych sądów.
Listy kandydatów do KRS to skutek ogłoszenia kilka dni temu przez Marszałka Sejmu naboru do sędziowskiej części Rady. Kandydaci mogą zgłaszać się do 11 marca 2026 roku. Potem 15 sędziów do KRS wybierze Sejm. Będzie to jednak tylko formalne głosowanie.
Bo rządząca Koalicja planuje poprzeć sędziów, których do KRS wybiorą sami sędziowie. Zrobią to oni na Zgromadzeniach Sędziów. Sejm w tej sytuacji będzie pełnił rolę de facto notariusza, który zatwierdzi ten wybór. Dzięki czemu zostanie zmniejszona wadliwość takiego wyboru.
Nie byłoby takiego problemu, gdyby prezydent podpisał ustawę o KRS, która wprowadza wybory 15 członków-sędziów do Rady. Mieliby ich wybierać tylko sędziowie. Ustawa ma naprawić obecną upolitycznioną i sprzeczną z Konstytucją neo-KRS, do której sędziów wybrali posłowie PiS.
Prezydent zapewne tej ustawy nie podpisze, więc Koalicja wdraża plan B i Marszałek Sejmu zarządził nabór kandydatów do odnowionej KRS. W marcu kandydatów będą wybierać sędziowie na Zgromadzeniach Sędziów.
Kadencja nielegalnej neo-KRS kończy się 12 maja 2026 roku. Jej członkowie w zdecydowanej większości nie mogą już kandydować, bo jest limit tylko dwóch kadencji. Nie może startować m.in. Maciej Nawacki, który na swoim koncie na portalu X tak to skomentował: „Nie mogę kandydować, ale z całego serca wspieram wszystkich prawych sędziów”.
Na co zareagował były członek nielegalnej Izby Dyscyplinarnej, neo-sędzia SN Konrad Wytrykowski: „Maćku, ciężko będzie ciebie zastąpić!”. Nawacki odpowiedział mu: „Dalej będę działał…tylko możliwości mniej”.
Piotr Schab na liście kandydatów Sędziów RP do KRS jest na 8 pozycji. Ale to najważniejsze nazwisko. Bo to symbol złych zmian w sądach za władzy PiS. To jedna z głównych twarzy „reform” Ziobry. Przed władzą PiS był nieznanym sędzią wydziału odwoławczego Sądu Okręgowego w Warszawie.
Po raz pierwszy głośno zrobiło się o nim, gdy przewodniczył składowi orzekającemu, który miał rozpoznać apelację od wyroku skazującego na więzienie za nielegalną akcję CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika z PiS. Chodzi o tzw. aferę gruntową.
Skład orzekający ze Schabem na czele w marcu 2016 roku – czyli krótko po wygranych przez PiS wyborach – umorzył sprawę. Bo uznał, że prezydent mógł ułaskawić polityków PiS, zanim zapadł prawomocny wyrok. Potem ten pogląd obalił SN i doszło do prawomocnego skazania Wąsika i Kamińskiego na więzienie. Nawet trafili na krótką odsiadkę w 2024 roku i dopiero gdy byli w celi, prezydent ich skutecznie ułaskawił.
Schab za władzy PiS szybko awansował. W połowie 2028 roku został głównym rzecznikiem dyscyplinarnym, a jego zastępcami zostali Przemysław Radzik i Michał Lasota. To trio rozkręciło na masową skalę bezprawne represje wobec sędziów, którzy bronili praworządności i stosowali prawo europejskie. Sędziowie mówili na nich „egzekutorzy” Ziobry. Wszyscy trzej jednocześnie wysoko awansowali. Wszyscy są neo-sędziami Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Schab ściganie sędziów łączył z zarządzeniem najważniejszymi sądami powszechnymi w Polsce. Najpierw z nominacji resortu Ziobry był prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie, a potem prezesem Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W tych sądach represjonował podległych mu sędziów. Robił to z wiceprezesem Przemysławem Radzikiem.
To oni na miesiąc zawiesili sędziego Piotra Gąciarka, a wcześniej karnie go przenieśli do innego wydziału. Karnie też przenieśli sędzię okręgową Annę Ptaszek. A jako prezes apelacji Schab z Radzikiem karnie przenieśli trzy sędzie wykonujące wyroki ETPCz i TSUE. Chodzi o sędzie Ewę Gregajtys, Marzannę Piekarską-Drążek i Ewę Leszczyńską-Furtak.
Z wydziału karnego trafiły do wydziału pracy. Schab jako prezes nie wykonywał też orzeczeń polskich sądów i europejskich Trybunałów, korzystnych dla zawieszonych sędziów – w tym dla Igora Tulei – i sędziów karnie przeniesionych. Dlatego Schaba i zastępców rozlicza dziś prokuratura oraz specjalni rzecznicy dyscyplinarni ministra sprawiedliwości. Schab ma już kilka zarzutów dyscyplinarnych za swoje decyzje jako sędzia i rzecznik dyscyplinarny.
Prokuratura Krajowa chce mu też postawić zarzuty karne w trzech śledztwach:
Prokuratura prowadzi też inne śledztwa za represje wobec sędziów, w których Schabowi grożą kolejne zarzuty.
Po upadku władzy PiS Schab został najpierw odwołany – przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara – ze stanowiska prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie. A w kwietniu 2025 roku Bodnar odwołał go ze stanowiska głównego rzecznika dyscyplinarnego. Schab odwołania nie uznaje i nadal okupuje gabinet głównego rzecznika. Nadal jest też nadzwyczajnym rzecznikiem dyscyplinarnym prezydenta.
Na liście kandydatów do KRS Sędziów RP są jeszcze:
Drożdżejko szybko awansował za władzy PiS. Od nielegalnej neo-KRS najpierw dostał awans do krakowskiego sądu okręgowego. A gdy powołał go prezydent, zaraz wystartował w kolejnym konkursie do sądu apelacyjnego. I ten awans też dostał, mimo że nie miał doświadczenia jako sędzia okręgowy.
Za władzy PiS awansowała też jego żona Elżbieta Czarny-Drożdżejko. Mimo że nigdy nie sądziła, od neo-KRS dostała od razu nominację na neo-sędzię Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, a już po zmianie władzy dostała nominację aż do NSA. Oboje podpisywali listy poparcia do neo-KRS, w tym dla Dagmary Pawełczyk-Woickiej.
Ale już po upadku władzy PiS w listopadzie 2025 roku neo-KRS dała Klonowskiemu nominację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Był jedynym kandydatem i czeka na powołanie przez prezydenta. Wcześniej podpisywał on listy poparcia do neo-KRS.
Sądownictwo
Adam Bodnar
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa
Sąd Najwyższy
Agnieszka Stachniak-Rogalska
Edyta Dzielińska
Łukasz Piebiak
neo sędziowie
Piotr Schab
Prawnicy dla Polski
praworządność
Sąd Apelacyjny w Krakowie
Sąd Apelacyjny w Warszawie
Sąd Okręgowy w Krakowie
Sędziowie RP
Zygmunt Drożdżejko
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze