Kobiety Watykanu, wyjątki w chrześcijańskim mizogonizmie
Centrala Kościoła nie mogła być siedliskiem szatana. A takie właśnie postrzeganie kobiety w czasach wczesnochrześcijańskich przesądziło o wykluczeniu ich z szeregu duchownych. Najpierw z funkcji sakralnych, potem z kościelnej administracji, finalnie z Watykanu.
Publikujemy fragment najnowszej książki Arkadiusza Stempina i Andrzeja Nowaka, której bohaterkami są szare eminencje, powiernice papieży i skandalistki Watykanu. Książka właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Agora.
W absolutnym centrum katolickiego Kościoła, rzymskiej bazylice św. Piotra, obok 148 papieży spoczywają także cztery kobiety. Sarkofagi Charlotty z Cypru (1444-1487) i Krystyny Szwedzkiej (1626-1689) sąsiadują nawet z grobowcem zmarłego niedawno papieża Benedykta XVI (2005-2013). Obydwie monarchinie do grot watykańskich trafiły na długo, nim te stały się papieską nekropolią. Co może dziwić, gdyż nastąpiło to zaledwie przed stuleciem, kiedy spoczął tu Pius X (1903-1914).

Komentarze