0:00
Prawa autorskie: BIALYSTOKBIALYSTOK
24 września 2021

Piąta śmierć na granicy. Straż Graniczna: Irakijczyk zmarł mimo reanimacji

Mężczyzna zmarł około 500 metrów od linii granicznej, prawdopodobnie na zawał serca. O śmierci Irakijczyka poinformowała Straż Graniczna na Twitterze. To czwarta osoba, która zmarła lub została znaleziona martwa po polskiej stronie. Jedną znaleziono po stronie białoruskiej

Wydrukuj

W nocy z czwartku 23 września na piątek 24 września 2021 roku, 500 metrów od granicy z Białorusią Straż Graniczna zatrzymała grupę uchodźców z Iraku.

„Jeden z mężczyzn był w ciężkim stanie i pomimo reanimacji, którą prowadził patrol i zespół karetki pogotowia zmarł” – informuje Straż Graniczna. Mężczyzna prawdopodobnie zmarł na zawał serca.

Drugi mężczyzna, który został znaleziony przy granicy z Białorusią z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19 trafił do szpitala. Straż Graniczna nie poinformowała w jakich okolicznościach Irakijczycy zostali zatrzymani, ile osób było w znalezionej grupie, od kiedy mężczyzna czuł się źle.

OKO.press od rana nie może dodzwonić się do rzecznika prasowego Straży Granicznej. Zapytaliśmy o okoliczności zdarzenia w mailu. Czekamy na odpowiedź.

To piąta potwierdzona śmierć przy granicy z Białorusią wciągu ostatnich kilku dni. W niedzielę 19 września 2021 roku premier Mateusz Morawiecki poinformował o trzech znalezionych przez pograniczników po naszej stronie granicy martwych osobach i jednej po białoruskiej stronie.

W czwartek 23 września 2021 roku Grupa Granica, czyli organizacje działające na granicy polsko-białoruskiej, apelowały pod siedzibą Straży Granicznej, by dopuścić na granice medyków i organizacje humanitarne.

Kryzys na granicy. "Wpuśćcie medyków!"

„Nigdy w życiu nie widziałam czegoś takiego jak teraz na polskiej granicy. Mamy tam ludzi, którzy są przepychani z jednej i z drugiej strony. Oni umierają teraz gdzieś w krzakach. To jest absolutny kryzys humanitarny” - mówiła Górczyńska.

„Do tych lasów powinny w tej chwili wjechać służby medyczne na sygnale. Ludzie, których spotkaliśmy, mieli na sobie strzępki butów, bo nie byli na to gotowi. To nie jest sprawa polityczna, to nie jest kwestia kryzysu migracyjnego. To jest kwestia ludzi i ich życia”.

„Zastanawiałem się, gdzie pochować ludzi, którzy umarli na granicy. W Polsce, na Białorusi?”

– mówił Elmi Abdi Fundacji dla Somalii.

Do rządu apelowała też Janina Ochojska, posłanka do PE:

„To, co się wydarzy na tej granicy, obciąża nas odpowiedzialnością. Jak rozliczymy to, co tam zrobiliśmy, lub czego nie zrobiliśmy? Usprawiedliwianie się Łukaszenką nie zwalnia nas z pomagania ludziom, którzy umierają. Grupa z Usnarza już 42 dni koczuje w tym miejscu. Co się dzieje między nimi, z nimi? Wyobraźmy to sobie. A są przecież inni”.

Sytuacja uchodźców koczujących od ponad 40 dni w Usnarzu Górnym, na polsko-białoruskiej granicy, jest dramatyczna. Fundacja Ocalenie ujawniła rozmowy z grupą uchodźców. 32 osoby siedzą na granicy między polską a białoruską strażą graniczną. Błagają o pomoc, kilka osób jest w ciężkim stanie. Pisaliśmy o tym tutaj:

Irakijczyk w śpiączce. W kieszeni kartka z wypisem z polskiej karetki

Rząd za kryzys humanitarny na granicy obwinia reżim Łukaszenki. Tymczasem nasze służby brutalnie wypychają uchodźców, narażając ich zdrowie i życie.

Grupa Granica poinformowała, że w piątek 24 września po białoruskiej stronie granicy został znaleziony Irakijczyk w śpiączce. W kieszeni miał mieć kartkę z wypisem z polskiej karetki. Taką informację podały białoruskie media.

„Mężczyzna leży w stanie śpiączki po białoruskiej stronie. Na kartce widać pieczątkę karetki. Ratownika medycznego, który udzielał mu pomocy” – mówi OKO.press Marta Górczyńska, prawniczka z Grupy Granica.

„Zamiast udzielić pomocy, Polska odsyła wycieńczonych ludzi z powrotem pod lufy białoruskich pograniczników. Takich przypadków jest coraz więcej” - napisała na Twitterze Grupa Granica.

Jak Straż Graniczna wypycha uchodźców

OKO.press udokumentowało co najmniej kilka przypadków, w których polska Straż Graniczna wypycha uchodźców na stronę białoruską, którzy prosili o azyl. To osoby, którym udało się przekroczyć granicę nielegalnie, czyli poza oficjalnym przejściem granicznym.

Zgodnie z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją Genewską nielegalne przejście przez granicę nie przekreśla prawa do złożenia wniosku o ochronę międzynarodową. Państwo polskie ma obowiązek go rozpatrzyć.

Mimo to Straż Graniczna wypycha uchodźców za granicę, a podstawą prawną do takich działań stało się wydane przez Mariusza Kamińskiego niezgodne z konwencją rozporządzenie. Dodatkowo w piątek Sejm uchwalił ustawę, która ma ten proceder usankcjonować.

Według Straży Granicznej w sierpniu podjęto 3 950 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. We wrześniu - 4 131. Organizacje pozarządowe w ciągu ostatnich tygodni uratowały około 30 osób przed śmiercią z wyziębienia.

Udostępnij:

Julia Theus

Dziennikarka, pracowała w „Gazecie Wyborczej” i Wirtualnej Polsce. W OKO.press od 2021 roku, absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, stypendystka nauk humanistycznych i społecznych na Sorbonie IV w Paryżu (Université Paris Sorbonne IV).

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne