Korona, magia i miecz – czyli najlepszy polski patron na Halloween
Urodził się 31 października w czasach, gdy w Polsce nikt jeszcze nie słyszał o Halloween. Miał do czynienia z ojcem Drakuli, zajmował się magią, zarzucano mu grzeszne skłonności, a zginął podczas krucjaty. Czy Władysław III Warneńczyk, to nie wspaniały bohater na Halloween?
W 2025 roku o królu Władysławie III (1424–1444), pechowym władcy Polski i Węgier, znów zrobiło się głośno. National Geographic Polska we współpracy z ekspertami przygotował nowe portrety władców z dynastii Jagiellonów. Miały pokazywać ich bardziej realistycznie niż stare dzieła, na które wpłynęły artystyczne schematy i przyzwyczajenia z dawnych epok. Bardziej rzetelnie niż patriotyczny poczet, który wyszedł w czasach zaborów spod ręki Jana Matejki.
Na współczesnym portrecie Władysław III to młody, dobrze zbudowany człowiek w pysznej zbroi i królewskim płaszczu. Zgodnie z tym, co pisał kronikarz Marcin Bielski (ur. 1495), iż: „był król Władysław urody średniej, czarnych włosów a oczu, wdzięczny we wejrzeniu, śniadej płci i oblicza”.
W ręku trzyma modlitewnik. To pasowałoby do zdania z kroniki Bielskiego, że władca był „miłosierny i dziwnie nabożny”. Ów modlitewnik przetrwał do dziś, aczkolwiek stał się źródłem kontrowersji narosłych wokół króla.

Komentarze