Kto ma gorzej: chłopcy czy dziewczynki? Polska szkoła nie wyrównuje szans, a podtrzymuje stereotypy
Chłopcy to albo matematyczni czempioni, albo funkcjonalni analfabeci. A dziewczyny mają ponadprzeciętne umiejętności w rozumieniu tekstu, ale wciąż nie radzą sobie z naukami ścisłymi. Czy da się rozmawiać o różnicach między uczennicami i uczniami bez uproszczeń i retoryki „wojny płci”? Wnioski po PISA 2025
Dziewczyny biją chłopaków o dwie klasy w rozumieniu tekstu czytanego, a 15-latkowie wyraźnie wyprzedzają swoje koleżanki w kompetencjach matematycznych – takie wyniki PISA 2025 powinny być alarmujące.
Choć od początku prowadzenia standaryzowanych testów różnice w kompetencjach pomiędzy płciami były widoczne, to jednak w ciągu 25 lat badań, które dla wielu krajów są podstawą do korekt w systemach edukacji, obie grupy, zamiast się zbliżać, coraz mocniej oddalają się od siebie. To oznacza, że środowisko, w którym się uczą, nie sprzyja wyrównywaniu szans.
Polska była wyjątkiem, ale już nie jest.

Komentarze