Rzecznik Trybunału Sprawiedliwości UE Jewgienij Tanczew zalecił odrzucenie przez TSUE dwóch z kilkunastu pytań prejudycjalnych zadanych w związku z atakiem na niezawisłość sędziów. Wbrew pochopnym interpretacjom, opinia dobrze rokuje innym pytaniom; Tanczew potwierdza, że sędziowie mogą pytać TSUE o swoją niezależność w kontekście systemu dyscyplinarnego

Według pochopnych interpretacji, opinia Tanczewa jest „korzystna dla rządu PiS”, a nawet jest „zwycięstwem rządu”. Nie jest to prawda. Jak tu ujmuje prof. Ewa Łętowska,

„Rząd argumentuje, że kwestie postępowań dyscyplinarnych to nie problem UE, tylko wewnętrzny. Opinia Tanczewa mówi wprost, że to jest problem UE (art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej) tylko, że w konkretnym wypadku dwóch pytań sędziów Maciejewskiej i Tulei, niedostatecznie uzasadniono istnienie zagrożenia niezawisłości sędziów przez system dyscyplinarny. To co innego. Moim zdaniem, ta opinia bynajmniej nie jest zgodna ze oczekiwaniami rządu”.

Wyjaśnijmy – po kolei.

Rzecznik odrzuca dwa pytania sędziów, ale…

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości UE, bułgarski prawnik prof. Jewgienij Tanczew, znany z wydawania opinii miażdżących zmiany w sądach forsowane przez PiS, zalecił 24 września 2019 Trybunałowi Sprawiedliwości UE odrzucenie dwóch pytań prejudycjalnych zadanych przez sędzię Ewę Maciejewską z Sądu Okręgowego w Łodzi i sędziego Igora Tuleyę z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Trybunał Sprawiedliwości może wprawdzie nie zgodzić się z opinią Tanczewa, ale zwykle sędziowie TSUE tak nie postępują. Tak było w przypadku kwietniowej opinii Tanczewa stwierdzającej niezgodność przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym z prawem UE, co Wielka Izba TSUE potwierdziła wyrokiem w czerwcu. Za kilka tygodni dowiemy się, jak będzie tym razem.

Zdaniem Tanczewa, pytania prejudycjalne sędziów Maciejewskiej i Tulei „nie zawierają wystarczającego wyjaśnienia związku pomiędzy właściwymi postanowieniami prawa Unii a rozpatrywanymi przepisami prawa polskiego”.

…potwierdza, że o takie kwestie sędziowie mogą pytać TSUE

Analizom medialnym w Polsce umknął jednak kluczowy element oceny Tanczewa. Rzecznik generalny TSUE ocenił, że „sytuacja rozpatrywana w postępowaniu głównym”, czyli kwestia wpływu systemu dyscyplinarnego na niezawisłość sędziów, „jest objęta przedmiotowym zakresem stosowania prawa Unii”.

To oznacza, że według Tanczewa Trybunał Sprawiedliwości UE powinien rozpatrzyć prawidłowo zadane pytania prejudycjalne dotyczące niezawisłości sędziów w kontekście systemu ich dyscyplinowania.

Politycy PiS i prorządowe media ogłaszają zwycięstwo…,

Opinia Tanczewa w sprawie tych dwóch pytań prejudycjalnych –  polskie sądy zadały kilkanaście takich pytań w związku z „reformami” sądowymi PiS – zostało przez polityków PiS oraz prorządowe media uznane za „zwycięstwo”. Nawet „Wyborcza” dała tytuł „Polski rząd pierwszy raz górą w TSUE”.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro komentował, że można mówić „o blamażu sędziów, którzy te pytania skierowali”, imputując Maciejewskiej i Tulei „brak wystarczającej wiedzy prawnej” oraz „upolitycznienie”.

Portal wPolityce.pl pisał, że „TSUE przyznał rację rządowi” i „stwierdził, że pytania prejudycjalne polskich sędziów w sprawie systemu dyscyplinarnego w Polsce należy uznać za niedopuszczalne.”

Nieporozumienie polega na tym, że główna część opinii Tanczewa ma odwrotną wymowę.

…którego nie ma

Opinia rzecznika generalnego TSUE dobrze rokuje pozostałym pytaniom prejudycjalnym, które polskie sądy zadały, domagając się od Trybunału oceny zgodności z prawem unijnym elementów sądowych „reform” PiS.

„Rzecznik generalny potwierdził, że sędziowie mają prawo pytać Trybunał Sprawiedliwości UE o swoją niezależność w kontekście systemu dyscyplinarnego dla sędziów” – wyjaśnia OKO.press dr hab. Piotr Bogdanowicz z Katedry Prawa Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

W komunikacie TSUE o opinii rzecznika generalnego TSUE czytamy:

„Zdaniem rzecznika generalnego »dziedziny objęte prawem Unii«, o których mowa w art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, wiążą się z kompetencją Trybunału do orzekania w sprawie strukturalnych naruszeń gwarancji niezawisłości sędziowskiej.

Strukturalne naruszenia niezależności sędziowskiej nieuchronnie wpływają na mechanizm odesłań prejudycjalnych na podstawie art. 267 TFUE, a co za tym idzie, na zdolność sądów państw członkowskich do działania w charakterze sądów unijnych. W rezultacie rzecznik generalny uznał, że sytuacja rozpatrywana w postępowaniu głównym jest objęta przedmiotowym zakresem stosowania prawa Unii”.

Język jest trudny, ale znaczenie oczywiste – dyscyplinowanie sędziów przez władze może naruszać prawo unijne i wolno o to pytać TSUE.

Warto przypomnieć, że ten argument do sprawy wprowadził na rozprawie w Trybunale Sprawiedliwości UE Rzecznik Praw Obywatelskich. Stanowisko RPO w Luksemburgu przedstawili 18 czerwca 2019 r. dr Maciej Taborowski, zastępca RPO oraz Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Europejskiego, Międzynarodowego i Konstytucyjnego w BRPO (tu można się zapoznać z argumentacją).

  • Rzecznik generalny TSUE potwierdza, że sądy mogą zadawać pytania o niezależność w związku z system dyscyplinarnym (cytat z komunikatu)

    „Rzecznik generalny wyraził pogląd, że sądy odsyłające w rozpatrywanych sprawach są organami, które „mogą” orzekać jako sądy w rozumieniu art. 267 TFUE w kwestiach dotyczących stosowania lub wykładni prawa Unii. W związku z tym w myśl utrwalonego orzecznictwa sądy odsyłające są objęte zakresem przedmiotowym art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, a postanowienie to znajduje zastosowanie w niniejszych sprawach. Zdaniem rzecznika generalnego „dziedziny objęte prawem Unii”, o których mowa w art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, wiążą się z kompetencją Trybunału do orzekania w sprawie strukturalnych naruszeń gwarancji niezawisłości sędziowskiej, jako że art. 19 TUE jest konkretnym wyrazem zasady praworządności, jednej z podstawowych wartości, na których w myśl art. 2 TUE opiera się Unia Europejska, a państwa członkowskie są na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE zobowiązane „do ustanowienia środków niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej”. Strukturalne naruszenia niezależności sędziowskiej nieuchronnie wpływają na mechanizm odesłań prejudycjalnych na podstawie art. 267 TFUE, a co za tym idzie, na zdolność sądów państw członkowskich do działania w charakterze sądów unijnych. W rezultacie rzecznik generalny uznał, że sytuacja rozpatrywana w postępowaniu głównym jest objęta przedmiotowym zakresem stosowania prawa Unii”.

    Źródło: Komunikat Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie opinii rzecznika generalnego

Dr hab. Bogdanowicz wyjaśnia:

„Tanczew ocenił, że niezależność sędziów wobec systemu dyscyplinarnego jest zagadnieniem, które wchodzi w zakres prawa unijnego, a dokładniej artykułu 19 Traktatu o Unii Europejskiej, który mówi o zasadzie skutecznej ochrony sądowej.

  • Art. 19 Traktatu o UE

    1. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej obejmuje Trybunał Sprawiedliwości, Sąd i sądy wyspecjalizowane. Zapewnia on poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów. Państwa Członkowskie ustanawiają środki zaskarżenia niezbędne do zapewnienia skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii.

    2. W skład Trybunału Sprawiedliwości wchodzi jeden sędzia z każdego Państwa Członkowskiego. Trybunał Sprawiedliwości jest wspomagany przez rzeczników generalnych. W skład Sądu wchodzi co najmniej jeden sędzia z każdego Państwa Członkowskiego.

    Sędziowie i rzecznicy generalni Trybunału Sprawiedliwości oraz sędziowie Sądu są wybierani spośród osób o niekwestionowanej niezależności, spełniających warunki określone w artykułach 253 i 254 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Są oni mianowani za wspólnym porozumieniem przez rządy Państw Członkowskich na okres sześciu lat. Ustępujący sędziowie i rzecznicy generalni mogą być ponownie mianowani.

    3. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzeka zgodnie z Traktatami:
    a) w zakresie skarg wniesionych przez Państwa Członkowskie, instytucje lub osoby fizyczne lub prawne;
    b) w trybie prejudycjalnym, na wniosek sądów Państw Członkowskich, w sprawie wykładni prawa Unii lub ważności aktów przyjętych przez instytucje;
    c) w innych sprawach przewidzianych w Traktatach.

Ważne jest również potwierdzenie przez rzecznika generalnego, że strukturalne naruszenia niezależności sędziowskiej wpływają na mechanizm kierowania do Trybunału Sprawiedliwości UE pytań prejudycjalnych. Możliwość zadawania TSUE pytań prejudycjalnych to podstawowe uprawnienie sądów krajowych, które są zarazem sądami prawa Unii Europejskiej.

Rzecznik Tanczew ocenił natomiast, że w dwóch konkretnych pytaniach zadanych w 2018 roku przez sędzię Maciejewską i przez sędziego Tuleyę niedostatecznie wyraźnie zaznaczono związek między przepisem prawa polskiego, na podstawie którego rozstrzygali sędziowie, a zasadą skutecznej ochrony sądowej w prawie unijnym, której wyjaśnienia od TSUE domagali się ci sędziowie”.

  • Jakie warunki muszą spełnić pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE

    Podstawami do zadawania przez sądy krajowe pytań prejudycjalnych do TSUE jest art. 19.3 Traktatu o Unii Europejskiej oraz art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

    TSUE  w zaleceniu dla sądów krajowych dotyczących składania wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym (2018/C 257/01) wyjaśnia:

    1. Odesłanie prejudycjalne, przewidziane w art. 19 ust. 3 lit. b) Traktatu o Unii Europejskiej (zwanego dalej „TUE”) i w art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (zwanego dalej „TFUE”), stanowi fundamentalny mechanizm prawa Unii Europejskiej. Ma ono na celu zapewnienie jednolitej wykładni i jednolitego stosowania tego prawa na terytorium Unii Europejskiej poprzez oddanie do dyspozycji sądów państw członkowskich instrumentu, który umożliwia im zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zwanego dalej „Trybunałem”) w trybie prejudycjalnym z pytaniami dotyczącymi wykładni prawa Unii lub ważności aktów wydawanych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii.

    2.Procedura prejudycjalna opiera się na ścisłej współpracy między Trybunałem a sądami państw członkowskich. W celu zapewnienia pełnej skuteczności tej procedury konieczne wydaje się przypomnienie jej podstawowych cech charakterystycznych i dokonanie pewnych uściśleń służących wyjaśnieniu przepisów regulaminu postępowania, między innymi w odniesieniu do autora i celów wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, jak również w odniesieniu do formy i treści takiego wniosku. Uściślenia te – które mają zastosowanie do wszystkich wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym (I) – zostają uzupełnione postanowieniami mającymi zastosowanie do wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym wymagających szczególnie szybkiego rozpatrzenia (II) oraz załącznikiem, w którym zostały powtórzone istotne elementy wszelkich wniosków o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym.

    Art. 267 brzmi:

    „Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym:
    a) o wykładni Traktatów;
    b) o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii;

    W przypadku gdy pytanie z tym związane jest podniesione przed sądem jednego z Państw Członkowskich, sąd ten może, jeśli uzna, że decyzja w tej kwestii jest niezbędna do wydania wyroku, zwrócić się do Trybunału z wnioskiem o rozpatrzenie tego pytania.

    W przypadku gdy takie pytanie jest podniesione w sprawie zawisłej przed sądem krajowym, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu według prawa wewnętrznego, sąd ten jest zobowiązany wnieść sprawę do Trybunału.

    Jeżeli takie pytanie jest podniesione w sprawie zawisłej przed sądem krajowym dotyczącej osoby pozbawionej wolności, Trybunał stanowi w jak najkrótszym terminie”.

Również profesor Ewa Łętowska podkreśla, że opinia Tanczewa nie jest zgodna ze stanowiskiem rządu polskiego: „Polski rząd argumentuje, że kwestie regulacji i praktyki dotyczące postępowań dyscyplinarnych to nie problem UE, tylko wewnętrzny. Opinia Tanczewa mówi wprost, że to jest problem UE (art. 19 Traktatu) tylko, że w konkretnym wypadku dwóch pytań sędziów Maciejewskiej i Tulei niedostatecznie uzasadniono istnienie zagrożenia niezawisłości sędziów przez system dyscyplinarny. To co innego. Moim zdaniem ta opinia bynajmniej nie jest zgodna ze oczekiwaniami rządu”.

 

Pierwsza strona komunikatu TSUE o opinii rzecznika generalnego TSUE ws. pytań prejudycjalnych sędziów Maciejewskiej i Tulei

Pytania prejudycjalne sędzi Ewy Maciejewskiej i sędziego Igora Tulei

Sędzia Beata Maciejewska i sędzia Igor Tuleya chcieli wiedzieć, czy zgodna z prawem europejskim jest sytuacja, w której sędziowie obawiają się, że wydane przez nich wyroki – na przykład niekorzystne dla Skarbu Państwa – spowodują rozpoczęcie wobec sędziów postępowań dyscyplinarnych.

Pytania Maciejewskiej i Tulei były pierwszymi z serii pytań prejudycjalnych zadanych przez sędziów sądów powszechnych.

Po zadaniu tych pytań – jakby na potwierdzenie wyrażanych przez sędziów obaw – rzecznik dyscyplinarny zaczął domagać się od Maciejewskiej i Tulei wyjaśnień. Ponadto uznał zadanie przez sędzię Maciejewską pytania prejudycjalnego za „eksces orzeczniczy”.

Takie działania i wypowiedzi rzecznika dyscyplinarnego były próbą wywoływania na sędziach efektu mrożącego: miały zniechęcić sędziów do korzystania z najbardziej podstawowego uprawnienia, jakim jest zadawanie pytań do TSUE, gwarantowane przez artykuł 19.3  Traktatu o UE i artykuł 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

Sędziowie sądów krajowych w UE są automatycznie sędziami unijnymi, ponieważ rozstrzygają sprawy dotyczące zagadnień regulowanych przez prawo unijne.

Mechanizm pytań prejudycjalnych ma gwarantować, że sędziowie krajowi otrzymają od TSUE odpowiedź o interpretacji prawa UE, potrzebną sędziom krajowym do rozwiązania konkretnej sprawy. Dlatego mechanizm pytań prejudycjalnych ma też bezpośrednie przełożenie na interesy obywateli i osób prawnych, których sprawy są rozstrzygane.

Głos „Iustitii”

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” nie zgadza się, że pytania sędziów Maciejewskiej i Tulei były, jak w swojej opinii określił rzecznik generalny TSUE, „hipotetyczne”, ponieważ bazowały na subiektywnym przekonaniu sędziów, że za wydanie orzeczeń niekorzystnych dla władzy mogą im obecnie grozić postępowania dyscyplinarne.

„Iustitia” wydała stanowisko, w którym przypomina Trybunałowi Sprawiedliwości UE, że po zadaniu pytań prejudycjalnych przeciwko sędziom faktycznie wszczęto postępowania wyjaśniające w procedurze dyscyplinarnej.

  • Stanowisko SSP Iustitia

    W dniu 24.09.2019 r. Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości UE  wydał opinię, w której uznał dwa pytania prejudycjalne o nowy system postepowań dyscyplinarnych wobec sędziów w Polsce za niedopuszczalne (pytanie SSO Ewy Maciejewskiej i SSO Igora Tulei).

    Z uzasadnienia opinii wynika, że:

    – nie nastąpiło jeszcze wszczęcie postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom zadającym pytania prejudycjalne i w tych konkretnych sprawach, w których zadano pytania,

    – to powoduje, że pytania mają charakter hipotetyczny, a przekonanie sędziów o naruszeniu niezawisłości sędziowskiej jest subiektywne. TSUE nie orzeka w kwestiach hipotetycznych, lecz konkretnych i obiektywnych,

    – co do zasady system postępowań dyscyplinarnych sędziów podlega orzecznictwu TSUE, lecz w tych dwóch przypadkach pytania prejudycjalne nie były dostatecznie uzasadnione.

    SSP IUSTITIA przyjmuje do wiadomości opinię Rzecznika Generalnego TSUE.

    Chcemy jednak zauważyć, że co do sędziów Ewy Maciejewskiej i Igora Tulei zastępcy rzecznika dyscyplinarnego podjęli czynności dyscyplinarne.

    Była to jedna z przyczyn wszczęcia postępowania przez Komisję Europejską przeciwko Polsce i drugiego etapu procedury związanej z naruszeniem prawa unijnego przez Polskę w związku z postępowaniami dyscyplinarnymi sędziów. Obawy sędziów potwierdziły się później, co, jak mamy nadzieję, zostanie wzięte pod uwagę przez TSUE w chwili orzekania.

    Zwracamy uwagę, że wbrew stanowisku polskiego rządu zdaniem Rzecznika dziedziny objęte prawem Unii, o których mowa w art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, wiążą się z kompetencją Trybunału do orzekania w sprawie strukturalnych naruszeń gwarancji niezawisłości sędziowskiej, jako że art. 19 TUE jest konkretnym wyrazem zasady praworządności, jednej z podstawowych wartości, na których w myśl art. 2 TUE opiera się Unia Europejska.

    Źródło: SSP „Iustitia”

Sędziowie z „Iustitii” zwracają też uwagę, że między innymi postępowania przeciwko Tulei i Maciejewskiej były powodem rozpoczęcia w kwietniu 2019 roku przez Komisję Europejską procedury przeciwko Polsce w związku z naruszeniem prawa UE. Obecnie procedura jest na drugim etapie. Kolejnym będzie skarga KE na Polskę do TSUE. Ponoć – już po wyborach parlamentarnych w Polsce.

Wcześniejsze opinie rzecznika generalnego Tanczewa

Rzecznik generalny TSUE Jewgienij Tanczew zasłynął w Polsce opiniami wydawanymi w postępowaniach ze skarg Komisji Europejskiej na Polskę.

Najpierw 11 kwietnia 2019 roku ocenił, że przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym są niezgodne z prawem unijnym, co w czerwcu 2019 roku potwierdził przełomowy wyrok Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości UE.

Następnie 20 czerwca 2019 roku wydał negatywną opinię o ustawie o sądach powszechnych. Wyrok TSUE w tej sprawie poznamy późną jesienią.

W czerwcu Tanczew ogłosił miażdżącą krytykę nowej KRS i Izby Dyscyplinarnej w SN w odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Opinia w sprawie pytań sędzi Maciejewskiej i sędziego Tulei to już czwarty element wkładu profesora Tanczewa w dyskusję o zmianach w wymiarze sprawiedliwości za „dobrej zmiany” PiS.

W wyniku wydania swoich dotychczasowych opinii, rzecznik generalny TSUE stał się obiektem ataków ze strony polityków większości rządzącej i ich zwolenników.

OKO.press będzie dalej informować o decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie pytań prejudycjalnych zadawanych przez polskie sądy. A także o kolejnej skardze Komisji Europejskiej na Polskę za system dyscyplinarny dla sędziów.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Pisze o prawie i polityce. Koordynuje Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Komentarze

  1. Krzysztof Zawadzki

    będzie tak jak powiedziała łętowska i bogdanowicz, a orzeczenia TSUE w pozostałych sprawach zmiotą dużą część pseudoreformy pisowskiej. pis będzie musiał się z tym pogodzić. ponieważ jednak z przyczyn propagandowych i zwykłej przekorności, nie będzie się do porażki przyznawał, to o ile w ogóle będzie jeszcze rządził, bo ilość afer niebawem rozsadzi balon pisowski, będzie udawał, że to problem jakiś układów, wpływów politycznych, etc. znamy już chyba wszystkie "argumenty" pisu. Wszystkie prowadzą jednak do polexitu, na który pis gra.
    życzę wytrzymałości sędziom, bo już nawet mniej rozgarnięci wyborcy widzą, że reforma wymiaru sprawiedliwości to była ściema, po to aby uzyskać wpływ na sądownictwo i być bezkarnym. Przejęcie prokuratury pokazuje jak PiS traktuje przestępców we własnych szeregach. Że ich chroni to jest mało powiedziane. On ich afirmuje. A to już grubsza bezczelność i za nią pis zapłaci niebawem wysoką cenę.

    • Jarle Knudsen

      Najgorsze, ze jesli PiS straci wiekszosc parlamentarna, wystarczy, ze na posiedzieniu starego sejmu (po wyborach!) przeglosuja nowa ustawe rozdzielajaca funkcje Ministra Sprawiedliwosci i Prokuratora Generalnego – glosno mowiac, ze sluchaja glosow opozycji.

      W nowej ustawie wpisza tylko, ze prezydent RP mianuje Prokuratora Generalnego na kedencje 9-letnia… "przeciez tak chciala opozycja".

      Wszystkie nastepne zmiany ustaw przez nowy sejm, Adrian skutecznie zablokuje i zawetuje.

  2. Ryszard Andrzejak

    Ten "balon pisowski" mieści sie w mocnych czaszkach przedtawicieli elektoratu PiS. I tu nie widzę możliwości jego rozsadzenia, chyba tylko w przypadku braku dosypywania żywej gotówki do kieszni Polaków w wyniku zapaści ekonomicznej. Ludzie myślą cynicznie nie patrząc na wartości i przyszłość jaką może im zgotować rozdawnictwo pieniędzy bez podnoszenia jakości usług publicznych jak zdrowie, edukacja, sądy itp. Wolą "wróbla w garści niż kanarka na dachu". Jeżeli nic nie ruszają sprawy: Chrzanowskiego i jego "szumidła, koperta z 50 tys.zł + dwie wieże, latający marszałek, gniazdo hejterów pod wodzą ministra od sprawiedliwości i żelazny Marian (Banaś) mówiący "- To wielka manipulacja i prowokacja wymierzona w rząd. Dlatego, że odnieśliśmy sukces. To swego rodzaju zemsta, ale jesteśmy na nią przygotowani. Mamy sukcesy, których poprzednicy nie mieli "
    Pokazuje jak bardzo identyfikuje się on z tymi, których na stanowisku szefa NIK miał oceniać i pokazując ich błedy. Ten myk świadczy o przejęciu kontroli partii nad kolejną instytucją, której zadaniem jest patrzenie władzy na ręce. Prosta droga do orbanizacji państwa.

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press