Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / Agencja Gazeta
11 sierpnia 2021

Lex TVN przegłosowane. PiS bez hamulców. Zamach na wolność mediów stał się faktem

Za było 223 posłów PiS, trzech kukizowców i dwóch niezależnych. Przeciw: Koalicja Obywatelska, Lewica, PSL, Polska 2050, a także poseł Stanisław Tyszka, koło Polskie Sprawy i troje posłów niezależnych. Konfederacja się wstrzymała

PiS się nie zatrzymał. Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji idzie do Senatu. W środę 11 sierpnia 2021 roku Kaczyńskiemu pomogło to, że Konfederacja wstrzymała się od głosu, dzięki temu potrzebował mniej głosów „za". Jeśli Senat ustawę odrzuci, PiS-owi będzie trudniej - będzie potrzebował bezwzględnej większości, a wstrzymująca się od głosowania Konfederacja zadziała na niekorzyść PiS.

Pod Sejmem trwa protest.

Zamknąć TVN?

Ustawa zmienia warunki przyznawania koncesji w Polsce. Oficjalnie chodzi o to, żeby chronić polskie media przed przejęciem ich przez nieprzyjazne Polsce kraje i zwiększać pluralizm. Faktycznie - ustawa uderzy w jedno tylko medium: TVN. Jej właściciel, amerykański koncern Discovery, będzie musiał sprzedać większościowy pakiet akcji.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, koncesję na nadawanie będą mogły dostać tylko takie media, w których udział zagranicznego kapitału nie przekracza 49 proc. Ten warunek nie dotyczy firm z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, czyli Unii Europejskiej, Islandii, Norwegii i Liechtensteinu.

Głosowanie było dwojakim politycznym testem: jak mocno PiS zdecyduje się uderzyć w niezależne media. Ale też testem dla większości parlamentarnej.

Przez kilka tygodni Kaczyński szukał większości dla ustawy. Głosowanie przeciw zapowiedział Jarosław Gowin, co mogło oznaczać, że ustawa nie przejdzie. Jednak wsparcie Kaczyńskiemu dał Paweł Kukiz. Z Kaczyńskim zostało też kilkoro polityków, których skusiły rządowe posady i opuścili Gowina. Były wicepremier ma dziś przy sobie czwórkę posłów.

PiS się nie zatrzymuje

W środę przez chwilę wydawało się, że PiS większości nie ma. Popołudniu opozycja wygrywała głosowanie za głosowaniem - również to o odroczeniu posiedzenia Sejmu. Wraz z opozycją głosowali kukizowcy.

Po dwugodzinnych negocjacjach kikizowcy ogłosili jednak, że pomylili się w głosowaniu. Poseł Jarosław Sachajko rozbrajająco pytał: „Czy ktoś od tego umarł?" i przepraszał. A Paweł Kukiz kłaniał się posłom opozycji, którzy krzyczeli w jego stronę „hańba! zdrajca", jakby przyjmował hołdy.

Marszałek Elżbieta Witek zarządziła reasumpcję głosowania. Tym razem trójka posłów Kukiza (bez Stanisława Tyszki) podniosła ręce razem z PiS. I Sejm powrócił do procedowania ustawy medialnej.

Przechodzi poprawka Konfederacji

Nieoczekiwanie przeszła jedna z trzech poprawek zgłoszonych przez Konfederację. Stwierdza ona, że ma zostać wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2016 roku. Przewiduje on, że zarząd TVP ma być powoływany przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, a nie przez Radę Mediów Narodowych.

Konfederacja chciała również, żeby wybór członków KRRiTV był dokonywany podobnie jak wybór RPO, czyli z udziałem Sejmu i Senatu (ale również prezydenta). Konfederaci zgłosili też poprawkę, która przekazywała 6 mld zł „rekompensaty za utracone wpływy z abonamentu" na 500 plus. „Można by zrobić z tego 650 plus" - mówił poseł Artur Dziambor. „Dlaczego Jacek Kurski, Rachonie, Jakimowicze są ważniejsze od polskich dzieci?" - pytał.

Żadna z tych poprawek nie przeszła, a Biuro Legislacyjne Sejmu stwierdziło, że wykraczają poza zakres ustawy.

Nie przeszły też poprawki PSL ani Polski 2050. Ludowcy chcieli, żeby nowymi przepisami objąć państwa należące do NATO (czyli Amerykanie nie zostaliby wyłączeni). Partia Hołowni postulowała, żeby firmy posiadające koncesję mogły ją odnowić na obecnych zasadach.

Poprawka Suskiego

Ustawa, która wychodzi z Sejmu, różni się też od pierwotnego projektu złożonego przez Marka Suskiego. Przegłosowano poprawkę, która wydłuża okres przejściowy. Zakłada ona, że koncesje, które wygasają w ciągu dziewięciu miesięcy od dnia wejścia w życie przepisów, zostają przedłużone o siedem miesięcy od dnia upływu terminu obowiązywania koncesji. Oznacza to, że Discovery będzie miało więcej czasu na sprzedanie większościowego pakietu w TVN, a nie siedem miesięcy, jak było początkowo zapisane.

To prawdopodobnie ukłon w stronę Amerykanów. PiS próbuje w ten sposób uniknąć zarzutu, że łamie traktat handlowy z USA.

Marek Suski zapowiedział jeszcze jedną poprawkę, która ma się pojawić w Senacie. „Chodzi o to, aby nadawcy, którzy mają koncesje satelitarne, nie musieli spełniać wymogu 49 proc. kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, byście nie mówili, że chcemy likwidować TVN24" - mówił.

Zarząd TVN apeluje do Senatu i prezydenta

Po głosowaniu zarząd TVN wydał oświadczenie:

„Decyzja Sejmu w sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji jest wprost wymierzona w TVN, stanowi także bezprecedensowy atak na wolność słowa i niezależność mediów. Będziemy zdecydowanie i konsekwentnie bronić TVN24 i pozostałych kanałów TVN Grupa Discovery.

Wynik dzisiejszego głosowania podważa prawo własności, powodując niepokój inwestorów zagranicznych w Polsce. Bez wątpienia godzi też w fundamenty polsko-amerykańskiego sojuszu zbudowanego w ostatnich 30 latach.

Apelujemy do Senatu oraz do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej o odrzucenie projektu w obecnym kształcie. Od tego zależy, czy Polska nadal będzie postrzegana na arenie międzynarodowej jako kraj demokratyczny i wiarygodny dla inwestorów”.

Międzynarodowy front przeciwko lex TVN

Przeciwko ustawie protestowali dziennikarze, organizacje broniące praw człowieka, Rzecznik Praw Obywatelskich, a także amerykańscy politycy - zarówno republikanie jak i demokraci. Głos zabrał Departament Stanu USA i Komisja Europejska, informacje o planowanej nowelizacji pojawiały się w zagranicznych mediach.

We wtorek (10 sierpnia) w Sejmie złożony został apel w obronie TVN podpisany przez 801 dziennikarzy i dziennikarek, którego inicjatorami byli Mariusz Jałoszewski z OKO.press i Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”.

Również we wtorek w 93 miejscowościach w całej Polsce odbyły się protesty pod hasłem „Wolni ludzie, wolne media, wolna Polska”.

„Nie zaszczyt, tylko hańba”

W środę projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji błyskawicznie pokonywał kolejne etapy procesu legislacyjnego. Najpierw odbyła się debata na sali plenarnej.

Kiedy poseł Marek Suski rozpoczął przedstawianie ustawy słowami: „Mam zaszczyt…”, odpowiedziały mu okrzyki z ław opozycji:

„Nie zaszczyt, tylko hańba!”. Posłowie i posłanki zaczęli skandować: „Hańba! Hańba”. Zareagował marszałek Terlecki: „Jeżeli państwo sobie życzycie, ogłoszę przerwę i będziemy procedować też jutro”.

Suski powtórzył argumenty obozu rządowego, że w innych krajach prawo dotyczące koncesji dla mediów są jeszcze bardziej surowe, a nowelizacja tylko doprecyzowuje dotychczasowe przepisy. „W tych krajach nikt nie zarzuca braku wolności słowa. Te kraje bronią rynku medialnego przed kapitałem z zewnątrz” – mówił. Stwierdził też, że prawo ma chronić Polskę przed atakami hybrydowymi: „Zaatakowano jednego z naszych ministrów, pojawiły się akty terroru”. I puentował: „Żeby Polak był mądry przed szkodą, a nie po szkodzie”.

Kosiniak-Kamysz: „Ustawa niezgodna ze zdrowym rozsądkiem, przyzwoitością i polską racją stanu”

„Zabić wolne media i rozwalić relacje z największym sojusznikiem” – mówił o ustawie lider PSL Kosiniak-Kamysz. To on w świetnym retorycznie wystąpieniu najlepiej podsumował zarzuty, jakie wobec lex TVN wysuwały organizacje broniące praw człowieka, Rzecznik Praw Obywatelskich i dziennikarze.

Mówił, że ustawa jest niezgodna z postulatami Sierpnia, polską Konstytucją (art. 14, 55 i 21), Kartą Praw Podstawowych oraz łamie traktat handlowy ze Stanami Zjednoczonymi.

„Jest wymierzona w wolność i bezpieczeństwo” – mówił.

Kosiniak-Kamysz przyznał, że dotąd miał przekonanie, że może PiS wyprowadzi Polskę z UE, ale „ze Stanami Zjednoczonymi będziemy mieć dobre relacje”. Zaproponował poprawkę, która wykluczyłaby państwa NATO z działania ustawy.

„Ona nie sprawi, że ta ustawa będzie dobra, bo ona ma grzech pierworodny, ale to będzie test”. Ta poprawka, podobnie jak wszystkie poprawki opozycji, przepadła później w komisji.

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Dziennikarka, socjolożka. W OKO.press od 2016. Pisze o polityce polskiej i zagranicznej, mediach, prawach kobiet. Wcześniej wicenaczelna „Krytyki Politycznej”. Pracowała też w „Gazecie Wyborczej”. Współtworzyła satyryczny feministyczny program „Przy kawie o sprawie”. Prowadzi audycję „Jest temat” w radiu TOK FM.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne